![]() Jagiellonia |
Ekstraklasa |
![]() Wisła |
| M | P | Br | ||
| 1. | Polonia W. | 4 | 10 | 6 |
| 2. | Jagiellonia | 4 | 10 | 5 |
| 3. | Bełchatów | 4 | 9 | 3 |
| 14. | Śląsk | 4 | 4 | -2 |
| 15. | Polonia B. | 4 | 1 | -4 |
| 16. | Cracovia | 4 | 0 | -8 |
| 10.09.2010 (piątek) |
| Polonia B. - Zagłębie 17:45 |
| Jagiellonia - Wisła 20:00 |
| 11.09.2010 (sobota) |
| Cracovia - Górnik 14:45 |
| GKS - Lechia 17:00 |
| Śląsk - Lech 18:15 |
| Arka - Widzew 19:15 |
| 12.09 2010 (niedziela) |
| Ruch - Legia 17:00 |
| Polonia W. - Korona 17:15 |
Debiutu przed białostocką publicznością doczekał się wreszcie Mladen Kašćelan, który trafił do Jagiellonii w zimowym okienku transferowym, lecz z powodów formalnych nie mógł występować w oficjalnych spotkaniach. Reprezentant Czarnogóry mecz z Arisem Saloniki rozpoczął w środku pola, jednak po zejściu z placu gry Igora Lewczuka został przesunięty na prawą obronę.
Mladen jest świadomy błędów jakie popełniła Jagiellonia na początku spotkania, jednak podkreśla, że aby białostoczanie mogli liczyć się w walce o kolejną rundę, muszą poprawić wykończenie akcji.

>> Mladen Kašćelan należał do wyróżniających się zawodników w naszym zespole
- Przegraliśmy na własne życzenie. Stworzyliśmy dużo sytuacji podbramkowych, ale zabrakło skuteczności. Jest jeszcze nadzieja, że w rewanżu ten mankament poprawimy i zdołamy odrobić wynik. Jesteśmy w stanie zagrać dobry mecz na wyjeździe i powalczyć o zwycięstwo - uważał Kašćelan.
Pomocnik Jagiellonii zaprzecza jakoby on i jego koledzy przestraszyli się wyżej notowanych rywali, a jako przyczynę szybkiej utraty dwóch bramek podał brak należytej koncentracji od pierwszego gwizdka sędziego.
- Nie przestraszyliśmy się Arisu. W swoim składzie także mamy wielu doświadczonych zawodników. Myślę, że nie byliśmy do końca skoncentrowani w początkowych minutach i stąd te dwa stracone gole. Próbowaliśmy podnieść się jak najszybciej, strzeliliśmy kontaktową bramkę, lecz potem mimo licznych ataków nie udało nam się kolejny raz pokonać bramkarza gości. Na razie nic nie jest jeszcze przesądzone, ja jestem zawsze optymistą i jedziemy do Salonik awansować dalej - zapowiedział Kašćelan.
powrót