Najbliższy mecz
Jagiellonia
Jagiellonia

Ekstraklasa
Białystok
ul. Słoneczna 1
10.09.2010 (20:00)

Wisła
Wisła
BSP JAGIELLONIA
Nabór rocznika 2002
więcej Nabór rocznika 2002
Tabela mini
  MPBr
1.Polonia W.4106
2.Jagiellonia4105
3.Bełchatów493
14.Śląsk44-2
15.Polonia B.41-4
16.Cracovia40-8
zobacz tabelę
Ankieta
W piątek w meczu 5. kolejki ekstraklasy Jagiellonia Białystok podejmie Wisłę Kraków. Jakim rezultatem zakończy się ten mecz?
wyniki głosuj
5. KOLEJKA - JESIEŃ 2010
10.09.2010 (piątek)
Polonia B. - Zagłębie 17:45
Jagiellonia  - Wisła 20:00
11.09.2010 (sobota)
Cracovia - Górnik 14:45
GKS - Lechia 17:00
Śląsk - Lech 18:15
Arka - Widzew 19:15
 12.09 2010 (niedziela)
Ruch - Legia 17:00
Polonia W. - Korona 17:15
Aktualności

Kašćelan: Zabrakło koncentracji

autor: Paweł Lubowicki, Tomasz Kozioł, źródło: własne, fot. Maciej Matłowski
30.07.2010, 08:28

       Debiutu przed białostocką publicznością doczekał się wreszcie Mladen Kašćelan, który trafił do Jagiellonii w zimowym okienku transferowym, lecz z powodów formalnych nie mógł występować w oficjalnych spotkaniach. Reprezentant Czarnogóry mecz z Arisem Saloniki rozpoczął w środku pola, jednak po zejściu z placu gry Igora Lewczuka został przesunięty na prawą obronę.

Mladen jest świadomy błędów jakie popełniła Jagiellonia na początku spotkania, jednak podkreśla, że aby białostoczanie mogli liczyć się w walce o kolejną rundę, muszą poprawić wykończenie akcji.


>> Mladen Kašćelan należał do wyróżniających się zawodników w naszym zespole

- Przegraliśmy na własne życzenie. Stworzyliśmy dużo sytuacji podbramkowych, ale zabrakło skuteczności. Jest jeszcze nadzieja, że w rewanżu ten mankament poprawimy i zdołamy odrobić wynik. Jesteśmy w stanie zagrać dobry mecz na wyjeździe i powalczyć o zwycięstwo - uważał Kašćelan.

Pomocnik Jagiellonii zaprzecza jakoby on i jego koledzy przestraszyli się wyżej notowanych rywali, a jako przyczynę szybkiej utraty dwóch bramek podał brak należytej koncentracji od pierwszego gwizdka sędziego.

- Nie przestraszyliśmy się Arisu. W swoim składzie także mamy wielu doświadczonych zawodników. Myślę, że nie byliśmy do końca skoncentrowani w początkowych minutach i stąd te dwa stracone gole. Próbowaliśmy podnieść się jak najszybciej, strzeliliśmy kontaktową bramkę, lecz potem mimo licznych ataków nie udało nam się kolejny raz pokonać bramkarza gości. Na razie nic nie jest jeszcze przesądzone, ja jestem zawsze optymistą i jedziemy do Salonik awansować dalej - zapowiedział Kašćelan. 

powrót