29 05.16 12:32
Nowszy wpis Starszy wpis

Górski: Przyszedłem, bo chciał mnie trener Probierz

Od przyszłego sezonu barw Jagiellonii będzie bronił Maciej Górski. Nasz nowy napastnik wiąże duże nadzieje z transferem do białostockiego klubu. - To świetne miejsce, w którym można się wypromować - podkreśla 26-letni napastnik.

Sam zawodnik nie miał żadnych wątpliwości, kiedy dowiedział się o ofercie Jagi. - Kluczowe znaczenie miała osoba trenera Michała Probierza, który sam zwrócił się do mnie z propozycją gry dla Jagiellonii. Inaczej jest, kiedy do drużyny wciska cię menadżer, a inaczej, kiedy sięga po zainteresowanego trener. Wiem, że dostanę szansę gry w Jadze, dlatego zdecydowałem się na przyjście tutaj - podkreśla zawodnik.

Górski podkreśla, że Jagiellonia nie była jedyną drużyną, która zgłosiła się po niego. - Miałem oferty z innych klubów Ekstraklasy i I ligi, ale po latach spędzonych w niższych klasach rozgrywkowych chciałem spróbować sił w tej najwyższej. Poza tym stąd wypłynęło wielu zawodników, którzy wcześniej tak jak ja długo czekali na swoją szansę. W ostatnich latach właśnie tutaj rozwinęli się Mateusz Piątkowski, Maciej Gajos, Patryk Tuszyński, czy w ostatnim sezonie Jacek Góralski oraz Dawid Szymonowicz pokazują, że w Białymstoku nie boją się stawiać na mniej znanych, którzy jednak szybko adaptują się do gry w Ekstraklasie - podkreśla napastnik.

Czy nasz nowy nabytek konsultował z kimś swoje przenosiny do Jagiellonii? - Najbardziej przemawia do mnie przykład Patryka Tuszyńskiego, z którym grałem w Sandecji, a który dzisiaj gra w tureckiej ekstraklasie i był powoływany do reprezentacji Polski. Co prawda z "Tuszkiem" nie miałem okazji do rozmowy, ale już Tomek Kupisz - mój serdeczny przyjaciel z Piaseczna bardzo zachwalał białostocki klub. Również on dzięki grze w Jagiellonii zadebiutował w naszej kadrze narodowej, a później przeniósł się do Serie A - zdradza nowy Jagiellończyk.

W ubiegłym sezonie gra Jagiellonii w ataku była obiektem największej krytyki ze strony postronnych obserwatorów. - Zdaję sobie sprawę, że oczekiwania wraz z moim przyjściem do Białegostoku są spore. Drużyna nie strzelała wielu goli, a ja chcę jej pomóc w wygrywaniu kolejnych spotkań. Myślę, że wszyscy Kibice pamiętają to, co działo się w sezonie 2014/15, w którym Mateusz Piątkowski i Patryk Tuszyński strzelili w sumie 29 goli w samej lidze - mówi Górski.

W tym sezonie "Malarz" zmierza po koronę króla strzelców I ligi. - Rok temu zakończyłem zmagania w II lidze w barwach Znicza Pruszków z 15 bramkami. W tym, już na zapleczu Ekstraklasy poprawiłem tamten rezultat. Dlaczego miałoby mi się nie udać poziom wyżej? Myślę, że jestem gotowy na to wyzwanie i chcę to udowodnić - uważa atakujący.

Do tej pory Górski zaliczył krótki epizod w Ekstraklasie, w barwach Legii Warszawa. Czy będzie chciał coś udowodnić włodarzom z Łazienkowskiej w bezpośrednim starciu? - Nie ma do czego wracać. Wtedy byłem młodym chłopakiem, który dopiero kończył udział w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy, a w tamtej Legii w ofensywie brylowali Radović, Ljuboja, Hubnik, Żyro oraz Wolski. W efekcie moje możliwości gry były znikome. Jeżeli będę grał, to w każdym kolejnym spotkaniu zechcę udowodnić, że ta szansa mi się po prostu należy - zakończył Maciej Górski.