04 07.16 13:31
Nowszy wpis Starszy wpis

Bartłomiej Drągowski piłkarzem Fiorentiny!

Nasz wychowanek, podstawowy bramkarz na przestrzeni dwóch ostatnich sezonów, Bartek Drągowski podpisał dziś kontrakt z AC Fiorentiną. Umowa, jaką związał się młody bramkarz z nowym klubem, obowiązywać będzie przez najbliższe 5 lat.

Bartek w pierwszym zespole zadebiutował 27 maja 2014 roku w szalonym meczu z Koroną Kielce. Pamiętny pierwszy raz w Ekstraklasie nie wiąże się z najlepszymi wspomnieniami. Wszystko z powodu czterech wpuszczonych goli, które pomogły kielczanom zremisować w Białymstoku 4:4. Później było już jednak tylko lepiej.

Kolejną szansę do zaprezentowania swoich umiejętności Drążek od sztabu szkoleniowego otrzymał prawie trzy miesiące później w meczu przeciwko Śląskowi Wrocław. Bartek pojawił się na boisku w 64. minucie, po tym jak czerwoną kartkę ujrzał Jakub Słowik. Na dzień dobry stanął przed trudnym zadaniem obrony egzekwowanego przez Sebastiana Milę rzutu karnego. Nie udało się, mało tego, w końcowych minutach stojącego w naszej bramce młodziana pokonali jeszcze Lukas Droppa oraz Krzysztof Ostrowski.

Z uwagi na ciężką pracę i dobrą postawę na treningach oraz przymusową absencję Słowika w kolejnym meczu sztab szkoleniowy Żółto-Czerwonych dał Drągowskiemu kolejną szansę. Tydzień później Jaga grała w Kielcach z Koroną. Tym razem jednak Bartek był już bezbłędny i zaprezentował pełnię swoich możliwości zachwycając wszystkich oglądających mecz Korony z Jagiellonią, w którym pewnie zwyciężyli goście z Podlasia. Był to początek kapitalnego sezonu nie tylko Bartka, ale całej drużyny. Jagiellonia sezon zakończyła na trzecim stopniu ekstraklasowego podium, a Drążek został wybrany odkryciem oraz najlepszym bramkarzem sezonu.

Wiek, zgarnięte statuetki oraz 10 czystych kont w 29 ligowych spotkaniach przyciągnęły uwagę możnych z całej Europy. Juventus, Chelsea, Benfica czy nawet Real Madryt. Nazwisko Drągowskiego przewijało się w notesach wysłanników największych klubów w Europie. Istne szaleństwo.

Mimo wszystko Bartek zdecydował się zostać na kolejny sezon w naszym klubie i mieście. Zdał maturę, zrobił prawo jazdy, a więc wypełnił wszystkie założenia, które jego zdaniem i zdaniem jego ojca przybliżały go do samodzielności i wyjazdu. Dziś już wiemy, że nadszedł czas rozstania. To było nieuniknione. Bartek żegna się z Białymstokiem i wyjeżdża do Florencji.

Bartek, dziękujemy za wszystko. Żegnamy się, ale wiemy, że nie na zawsze. Powodzenia. „Gdzie byś nie był, skąd pochodzisz nie zapomnij”.