30 10.16 18:57
Nowszy wpis Starszy wpis

Probierz: Gratuluję zespołowi podejścia

- Wygraliśmy na bardzo trudnym terenie i to cieszy, bo ostatnio zaczęło nam iść trochę trudniej. Mieliśmy trochę problemów ze zmiennikami, dlatego to dzisiejsze zwycięstwo jest bardzo istotne – mówił po wygranej nad Cracovią (3:1) trener Jagiellonii, Michał Probierz.

- Gratuluję zespołowi przede wszystkim podejścia, bo rozmawialiśmy o tym, że musimy wrócić do zaangażowania na 150 procent i to się udało. Wczoraj pierwszy krok wykonała druga drużyna, która wygrała z Legią II, a również rozmawialiśmy o tym, że porażki w rezerwach zdarzają się nam zbyt często. Potrzebujemy alternatyw i tak dzisiaj było, że Dmytro Chomczenowski dał bardzo dobrą zmianę, a także Damian Szymański, choć był na boisku bardzo krótko i mógł zaliczyć asystę – kontynuował szkoleniowiec Jagi.

- Druga linia Cracovii jest bardzo silna, a udało nam się ją zneutralizować. Właśnie dlatego Grzyb grał dzisiaj na lewej stronie pomocy, bo były momenty, kiedy przechodziliśmy na ustawienie 4-3-3, co nam dobrze wychodziło. Wygraliśmy zasłużenie, bo byliśmy zdecydowanie lepsi. Zrobiliśmy kilka bardzo groźnych kontrataków, o co nam chodziło w tym meczu. Zdobyliśmy też bramki z akcji, czego ostatnio nam brakowało. Teraz czeka nas bardzo trudne spotkanie z Piastem i już koncentrujemy się na tym meczu – dodawał opiekun Żółto-Czerwonych.

- Cieszymy się, że wciąż jesteśmy w czołówce, nieco zostawiliśmy pozostałe drużyny z tyłu i to inne zespoły muszą się martwić tym, żeby nas dogonić. Czekają nas teraz bardzo ciężkie i ciekawe pojedynki, dlatego cieszę się, że inni zawodnicy się na te mecze wyleczą. To jest dla nas następny krok – podsumował Probierz, który nie miał pretensji za niedzielny mecz do sędziego Szymona Marciniaka, który podjął sporo kontrowersyjnych decyzji.

- Czasami protestujemy, czasami nie, ale bardzo ciężko jest nam oceniać te sytuacje. Sędzia ma ułamek sekundy na to, żeby podjąć decyzję, i nie mam pretensji do sędziego Marciniaka. To jeden z najlepszych sędziów w lidze, wprowadza dużo spokoju na boisku. Dzisiaj było trochę nerwowo, ale od oceniania sędziów są inni, ja jestem od trenowania moich piłkarzy – tłumaczył trener Jagiellonii.

Czy rzeczywiście, aby powstrzymać Jagiellonię, wystarczy głównie zatrzymać Konstantina Vassiljeva, który w Krakowie strzelił gola i zanotował dwie asysty?

- Częściowo tak jest, dlatego pracujemy nad różnymi rozwiązaniami. Gdy gra Barcelona, to też wszyscy kryją Messiego. Nie mamy pieniędzy, aby kupić dziesięciu równorzędnych piłkarzy i nimi wachlować. W Barcelonie gra trzech takich i nikt ich nie potrafi zatrzymać. Chwała Koście i szkoda, że nie wyszło mu dziś jedno uderzenie, bo byłaby to jedna z ładniejszych bramek w jego karierze. On jest też dobrym duchem zespołu i to jest równie ważne. Wprowadza na boisku dużo spokoju i też rozmawialiśmy o tym, że po czterech meczach bez zwycięstwa musimy wrócić do równowagi pomiędzy defensywą a ofensywą i to się dzisiaj udało – mówił Probierz, którego nie zaskoczyło nietypowe ustawienie Cracovii w niedzielnym meczu.

- Po meczu zawsze łatwo mówić, a nigdy nie wiadomo, czy w innym przypadku byłoby lepiej. Równie dobrze mogło być gorzej. Czasami mówię humorystycznie, że po meczu wszyscy eksperci wygrywają, bo wiedzą, co trzeba było zrobić, a i też nie wiadomo, czy tak rzeczywiście by było. Byliśmy przygotowani na różne warianty, dlatego graliśmy w taki sposób i mieliśmy też przygotowane inne ustawienie. Nie mieliśmy z tym żadnych problemów – zakończył szkoleniowiec Żółto-Czerwonych.