03 02.17 15:47
Nowszy wpis Starszy wpis

Wasiluk: Wszyscy musimy być w jak najlepszej formie

- Powiem szczerze, że zmierzyliśmy się z bardzo dobrą drużyną. Nie spodziewałem się, że będzie to tak wymagający rywal, w dodatku fajnie grający w piłkę. To był świetny sparing dla nas – dla tej drużyny, która teoretycznie walczy o swoje miejsce w pierwszym składzie – komentował zwycięstwo nad Wereją Stara Zagora (1:0) obrońca Jagiellonii, Marek Wasiluk.

- Myślę, że był to całkiem niezły mecz, biorąc pod uwagę to, że jesteśmy tu już 20 dni. Nie ma co ukrywać, że nawarstwia się zmęczenie, a i głowa już powoli wraca do domu. Trzeba było jednak zagrać ten mecz w jak najlepszym stylu i przede wszystkim go wygrać. To się nam udało, wygraliśmy dwa ostatnie sparingi. Mam nadzieję, że jeszcze jutro pierwsza jedenastka zrobi swoje i na tydzień przed meczem z Lechią będziemy w bardzo dobrych humorach – mówił wychowanek Jagi, przyznając, że każdy z zawodników wciąż walczy o swoją szansę w pierwszym składzie.

- Najważniejsze jest, żeby wszyscy byli w jak najlepszej, swojej optymalnej formie. Ten sezon będzie trochę trwał. Każdy musi czekać na swoją szansę, bo zawodnicy, którzy grają w pierwszej jedenastce, solidnie na to zapracowali jesienią i trzeba do tego podchodzić racjonalnie – dodawał Wasiluk, który sam był w końcówce bardzo bliski strzelenia drugiego gola na tym zgrupowaniu, ale po jego uderzeniu z rzutu wolnego piłka trafiła w poprzeczkę.

- Z pewnością taki gol byłby fajnym zakończeniem obozu. Był to rzut wolny z miejsca, które bardzo lubię. Troszkę za wysoko uderzyłem. Gdybym strzelił kilka centymetrów niżej, to bramkarz chyba by tego nie obronił. Wygraliśmy jednak 1:0, należy się z tego cieszyć i powoli szykować się do powrotu do domu – zakończył obrońca Jagiellonii.