19 05.17 20:42
Nowszy wpis Starszy wpis

Kolejny rywal – Legia Warszawa

Niedzielnego przeciwnika Jagiellonii, Legii Warszawa, nikomu przedstawiać nie trzeba. Wciąż aktualny mistrz Polski, uczestnik fazy grupowej Ligi Mistrzów, a od środy także lider Lotto Ekstraklasy to drużyna, z którą bezpośredni pojedynek jednoznacznie pokaże, czy Jaga zasługuje na miano najlepszej drużyny w Polsce.

Legia Warszawa to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w piłkarskiej Polsce. Założona w roku 1916 ma na swoim koncie jedenaście mistrzostw Polski, osiemnaście Pucharów Polski, cztery Superpuchary kraju, półfinał Pucharu Europy (1970/71), półfinał Pucharu Zdobywców Pucharów (1990/91) oraz ćwierćfinał Ligi Mistrzów (1995/96). W ostatnich latach stołeczny zespół jest dominatorem na polskim „podwórku”. Będąc klubem o zdecydowanie największym potencjale finansowym, w ostatnich czterech sezonach trzykrotnie sięgał po mistrzostwo oraz Puchar Polski.

Aktualny sezon Legia rozpoczęła w słodko-gorzki sposób. Pod wodzą Besnika Hasiego warszawianie wprawdzie po raz pierwszy od ponad 20 lat awansowała do fazy grupowej piłkarskiej Ligi Mistrzów, ale w lidze wystartowała fatalnie – zdobywając dziewięć punktów w dziewięciu meczach znajdowała się pod koniec września na czternastym miejscu w tabeli. W miejsce albańskiego trenera do stolicy wrócił więc Jacek Magiera i pod jego wodzą zespół wyraźnie odżył i zaczął grać na miarę swoich dużych możliwości.

Wojskowi rozpoczęli wielki pościg za ligową czołówką, który trwał aż do ostatniej środy. Przez ten czas w 25 meczach przegrali tylko dwukrotnie – z Pogonią Szczecin (2:3) i Ruchem Chorzów (1:3), odnosząc przy tym aż 18 zwycięstw. Dzięki temu Legia po ostatniej wygranej nad Lechem Poznań 2:0 po raz pierwszy w tym sezonie wskoczyła na fotel lidera. W międzyczasie drużyna ze stolicy zanotowała też udaną przygodę w europejskich pucharach. Efektowny remis z Realem Madryt (3:3) i zwycięstwo ze Sportingiem Lizbona (1:0) pozwoliły warszawianom zająć trzecie miejsce w grupie oraz grać w fazie pucharowej Ligi Europy, gdzie minimalnie lepszy okazał się finalista tych rozgrywek – Ajax Amsterdam.

W składzie drużyny Jacka Magiery trudno znaleźć słabe ogniwo. W bramce stoi rozgrywający być może sezon życia Arkadiusz Malarz. W defensywie jest dwóch etatowych reprezentantów Polski – Artur Jędrzejczyk i dobrze nam znany Michał Pazdan, reprezentant Czech Adam Hlousek oraz będący w świetnej formie Maciej Dąbrowski. Tak naprawdę jedyna wątpliwość przed niedzielnym mecze to to, kto w środku pola zagra obok świetnego Francuza Thibaulta Moulina. Z jednej strony jest reprezentant Polski Tomasz Jodłowiec, który generalnie nie ma najlepszego sezonu, ale w ostatnim meczu z Lechem spisywał się bardzo dobrze, a z drugiej wychowanek Wojskowych Michał Kopczyński, dla którego aktualne rozgrywki są absolutnie przełomowe.

Przed jagiellońską defensywą stoi arcytrudne zadanie zatrzymania bardzo silnego ataku Legii. Na pozycji ofensywnego pomocnika należy się spodziewać Vadisa Odjidji-Ofoe, jednego z najlepszych, jak nie najlepszego piłkarza w lidze, a na skrzydłach świetnie wyszkolonych technicznie Dominika Nagy’a oraz Guilherme. W ataku z kolei powinien wystąpić Miroslav Radović, jako że Tomas Necid i Daniel Chima Chukwu to jak dotąd totalne niewypały transferowe, a Michał Kucharczyk dopiero wraca do pełni formy po przerwie spowodowanej kontuzją.

Jedno jest pewne – zdobycie przez Jagiellonię trzech punktów w niedzielę to misja niezwykle trudna, ale czy właśnie nie w ten sposób powinno się zdobywać mistrzostwo Polski?

Przewidywany skład Legii na mecz z Jagiellonią: Malarz – Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek – Jodłowiec, Moulin – Guilherme, Odjidja-Ofoe, Nagy – Radović.