17 07.17 09:51
Nowszy wpis Starszy wpis

Cenna wygrana w Niecieczy, czyli w prasie o Jadze

W poweekendowej prasie trwa analiza meczu Jagi w Niecieczy. "Żółto-Czerwoni" wygrali, chociaż samo spotkanie trudno nazwać idealnym.

Super Express
Cenna wygrana w Niecieczy. - "Jaga" przywiozła z Azerbejdżanu cenny remis i nawet jeśli w niedzielę straciłaby punkty z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, to mogłaby się tłumaczyć trudami długiej i wyczerpującej podróży. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Wicemistrzowie Polski zrobili swoje, bo z teoretycznie słabyszym przeciwnikiem wywalczyli cenne trzy punkty. Okoliczności? W tym przypadku są one mniej ważne, podobnie zresztą jak styl gry. Decydującego o zwycięstwie gola zdobył Łukasz Sekulski, który w pierwszym składzie zastąpił Cilliana Sheridana i wykorzystał rzut karny.

Przegląd Sportowy
Wigry chcą Mackiewicza. - Karol Mackiewicz może zostać wypożyczony do Wigier Suwałki. 25-latek był już graczem I-ligowca w latach 2014–15. Skrzydłowy stracił niemal cały poprzedni sezon z powodu zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie. W Suwałkach ma odbudować formę.

Zwycięski debiut Mamrota w Lotto Ekstraklasie. - Białostoczanie, którzy byli rewelacją poprzedniego sezonu i imponowali agresywną grą, muszą, przynajmniej w czasie gdy grają w pucharach, nauczyć się cierpieć, czyli wygrywać nawet wtedy, gdy nogi ich nie niosą. W niedzielę im się to udało. - Z każdą minutą wyglądało to coraz lepiej, choć mieliśmy w pierwszej połowie trochę szczęścia. Gospodarze kilka razy nam zagrozili – podkreślał Mamrot. Gra przez większość czasu toczyła się jednak w środku pola. Zespołowi z Podlasia wystarczył jednak moment dekoncentarcji gospodarzy, na początku drugiej połowy, by zdobyć zwycięską bramkę. - Fajnie weszliśmy w drugą połowę, a strzelony gol sprawił, że mogliśmy pograć szybszym atakiem. Tu mam jednak trochę zastrzeżeń, bo kilka sytuacji można było rozwiązać lepiej. Najważniejsza jest jednak wygrana – cieszył się Mamrot, dla którego był to pierwszy w trenerskiej karierze mecz w ekstraklasie.

Kurier Poranny
Jaga sprostała zadaniu. - To było bardzo trudne spotkanie. Widać było po moim zespole trudy niedawnej podróży do Azerbejdżanu. Nie u wszystkich zawodników w pełni nastąpił proces regeneracji - przyznaje trener Jagi Ireneusz Mamrot, dla którego był to debiut w ekstraklasie. W porównaniu do czwartkowego meczu z Gabalą, wśród białostoczan zaszło aż pięć zmian. Od początku szansę gry otrzymali m.in. Ziggy Gordon, Martin Pospisil, Damian Szymański, Dmytro Chomczenowski i Łukasz Sekulski. - Nie da się grać co trzy dni tymi samymi zawodnikami, dlatego trzeba rotować - tłumaczy Mamrot.

Gazeta Współczesna
Zadecydował rzut karny. - Druga część gry rozpoczęła się od rzutu karnego dla Jagiellonii. Jedenastkę podyktowaną za faul pod bramką Jana Muchy bezlitośnie wykorzystał Łukasz Sekulski zdobywając tym samym swojego drugiego gola po powrocie do białostockiego zespołu. I tak – mimo, że goście nie zdołali sobie stworzyć żadnej groźniejszej sytuacji, to oni wyszli na prowadzenie. Stracony gol pobudził gospodarzy, co poskutkowało znacznie szybszym tempem gry. Podopieczni Mariusza Rumaka wzięli się do pracy, co szybko mogło poskutkować trafieniem. Jednak tylko „mogło”, bo Kelemen nie popełniał w tym meczu błędów.

Gazeta Wyborcza
Sekulski znowu otworzył sezon. - Druga połowa pojedynku zaczęła się kapitalnie dla Jagiellonii. Kamil Słaby w polu karnym sfaulował Fedora Cernycha. Sędzia Krzysztof Jakubik wskazał więc na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę pewnym strzałem zamienił Łukasz Sekulski. Napastnik zdobył też pierwszego gola dla Jagiellonii w sezonie 2015/2016. 26-letni piłkarz liczy zapewne na to, że obecne rozgrywki potoczą się jednak inaczej niż tamte. Wówczas nie przebił się do podstawowego składu drużyny z Białegostoku i najpierw był wypożyczony do Korony Kielce, a ostatnio do Piasta Gliwice.

Grzyb i Świderski wracają do treningów. - Szkoleniowiec Jagiellonii powiedział też, że już od poniedziałku z drużyną powinni trenować Rafał Grzyb i Karol Świderski, którzy ostatnio zmagali się z urazami.