11 08.17 01:15
Nowszy wpis Starszy wpis

Gwiazda rywali – Nabil Aankour

24-letni Marokańczyk Nabil Aankour jest jednym z najważniejszych piłkarzy Korony Kielce w ostatnich miesiącach. Oto krótka sylwetka ofensywnego pomocnika Złocisto-Krwistych.

Urodzony 9 sierpnia 1993 roku w marokańskim Tensamane Aankour jest wychowankiem szkółki Etoile Filante Bastaise, z której w wieku 18 lat przeniósł się do drużyny rezerw Bastii, które występowały na piątym poziomie rozgrywkowym we Francji. Tam zawodnik z francuskim paszportem grał przez trzy sezony.

Aankour trafił do Kielc w 2014 roku, gdy trenerem Korony był mający kontakty we Francji Ryszard Tarasiewicz, były zawodnik m.in. Nancy czy Lens. Początki w Polsce marokański pomocnik miał jednak dość trudne. W pierwszym sezonie gry w Ekstraklasie, rozgrywkach 2014/15, rozegrał w sumie 761 minut w 17 spotkaniach, notując przy tym trzy asysty.

W kolejnym roku, już pod wodzą Marcina Brosza, liczby Nabila Aankoura się podwoiły. Dotyczyło to zarówno minut spędzonych na boisku (1500), jak i zanotowanych asyst (7). Marokańczyk stawał się coraz ważniejszym zawodnikiem kielczan, którym w dużym stopniu pomógł w dość bezproblemowym utrzymaniu się w najwyższej klasie rozgrywkowej.

W poprzednim sezonie 24-latek stał się jednym z liderów Korony „pełną gębą”, a do asyst, których ponownie zanotował siedem, dołożył w końcu pierwsze gole i to od razu cztery. Zarówno z trenerem Tomaszem Wilmanem, jak i później Maciejem Bartoszkiem, marokański pomocnik stanowił o sile gry ofensywnej Złocisto-Krwistych, wychodząc praktycznie w każdym ich meczu w podstawowym składzie, gdy tylko był w pełni dyspozycji. W dużej mierze dzięki niemu kielczanie po raz pierwszy w swojej historii awansowali do grupy mistrzowskiej Lotto Ekstraklasy, już po rundzie zasadniczej wypełniając swój cel, którym było utrzymanie w elicie. Jego formę docenili też klubowi działacze, którzy w styczniu przedłużyli kontrakt z byłym pomocnikiem Bastii do 2019 roku.

Również teraz Aankour jest zawodnikiem, na którego bardzo trzeba uważać. W pierwszych czterech kolejkach jego dorobek to gol i asysta. Filigranowy (172 centymetrów wzrostu) Marokańczyk gra najczęściej na pozycji ofensywnego pomocnika, ale może występować również na obu skrzydłach. Jego podstawowe cechy to dobra technika i kreatywność, czyli „podstawa” dla solidnej „dziesiątki”.

Żółto-Czerwoni o jego zaletach przekonali się w ostatnim meczu w Kielcach, gdy pomocnik Korony zanotował asystę przy trafieniu Serhija Pilipczuka. Co ciekawe, jest to jedyna jego asysta w meczach z Jagą i wierzymy, że po niedzielnym spotkaniu ten dorobek, podobnie jak zero przy liczbie strzelonych goli, dzięki dobrej postawie jagiellońskiej defensywy pozostanie bez zmian.