12 08.17 16:57
Nowszy wpis Starszy wpis

CLJ. Kulhawik: Spodziewaliśmy się, że będzie ciężko

- Spodziewaliśmy się tak trudnego spotkania po tym środowym zwycięstwie 3:0. Nie tyle nas to uśpiło, bo my zdajemy sobie sprawę, że każdy mecz jest niezwykle ważny, ale po zaledwie niecałych trzech dniach regeneracji i przy grze w takim „piekarniku”, można było się obawiać dzisiejszego spotkania – mówił po skromnym zwycięstwie nad Stalą Rzeszów trener juniorów starszych Jagiellonii, Tomasz Kulhawik.

- W środę w Łodzi graliśmy przy 40 stopniach, dzisiaj też było bardzo gorąco. Przez to graliśmy ospale i wolno, aczkolwiek najważniejszy jest wynik, dlatego jestem dumny z chłopaków, że mimo takich warunków poradzili sobie, wygrali ten mecz. To jest dla nas najważniejsze – dodawał szkoleniowiec Żółto-Czerwonych.

- Wiadomo, że nie mamy takiego potencjału w ofensywie, aby atakować przez pełne 90 minut, dlatego więcej musimy skupiać się na defensywie. Często to trenujemy z naszymi obrońcami – w grupach czy indywidualnie. To daje efekt, bo drugi mecz gramy na „zero z tyłu”. Rywale nie byli wielkimi wirtuozami i pewnie też jeszcze przyjdzie jakiś mecz, który bardziej sprawdzi naszą defensywę, ale udało nam się znowu zagrać na zero i oby tak dalej – opowiadał trener Jagi.

- Brakowało nam szans bramkowych po naszych kontratakach. W pierwszej połowie graliśmy trochę zbyt nerwowo, a w drugiej trochę brakowało nam sił. Chłopcy momentami wyglądali, jakby marzyli o tym, żeby zejść z tego boiska. Wydaje mi się, że warunki wokół tego meczu nie sprzyjały temu, żeby rozegrać tu wielkie widowisko. Najważniejsze, że mamy sześć punktów po dwóch meczach. O takim starcie marzyliśmy – podsumował Kulhawik.