12 08.17 19:13
Nowszy wpis Starszy wpis

Żółto-Czerwone Derby na przełamanie

Po dwóch porażkach z rzędu – z Sandecją w lidze i Zagłębiem w Pucharze Polski – piłkarze Jagiellonii Białystok postarają się przełamać w niedzielne popołudnie w Kielcach. O godzinie 18:00 podopieczni Ireneusza Mamrota zmierzą się tam z miejscową Koroną.

Ostatnie mecze z Sandecją i Zagłębiem łączyło jedno – Żółto-Czerwoni stworzyli sobie w obu tych spotkaniach multum sytuacji bramkowych, ale w sumie tylko dwukrotnie trafili do siatki rywali, którzy byli po prostu skuteczniejsi. Jest to zmiana o 180 stopni w stosunku do pierwszych trzech kolejek, gdzie Jaga tak wiele zagrożenia pod bramką przeciwnika sobie nie stwarzała, ale zawsze wykazywała się większą skutecznością od swojego przeciwnika.

- Przede wszystkim trzeba jednak zachować zimną krew. (...) Czasami jest tak, że zespół nie stwarza sobie praktycznie szans, a strzela i wygrywa. Czasem wręcz na odwrót. Zespół dominuje, a przegrywa. Wierzę w to, że się odblokujemy. Zespół jest świadomy tego, co musi poprawić – zaznacza przed „Żółto-Czerwonymi Derbami” trener Ireneusz Mamrot.

Mimo nieciekawych przedsezonowych prognoz związanych z rewolucją kadrową i osobą nowego trenera, Gino Lettieriego, Korona Kielce w tym sezonie prezentuje się naprawdę nieźle. Kielczanie zdobyli pięć punktów, ale spisują się na tyle dobrze, że tych „oczek” na ich koncie mogło być zdecydowanie więcej. Złocisto-Krwiści awansowali też do 1/8 finału Pucharu Polski, wygrywając na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec po dogrywce 2:1.

- Media znów stworzyły otoczkę, w której to Korona kolejny raz będzie faworytem do spadku. Rzeczywistość znów okazała się inna. Mają mocny zespół, pierwszego meczu z Zagłębiem też wcale nie musieli przegrać. W każdym następnym spotkaniu grają coraz lepiej. Na pewno ich atutem jest gra ofensywna. Nie kalkulują, nacierają na rywala. Nie myślą tylko i wyłącznie o tym, żeby nie przegrać. Oczywiście, jak każdy zespół mają swoje wady, ale przede wszystkim to drużyna, która ma waleczny charakter, a dodatkowo kilku zawodników, którym nie brakuje umiejętności – nie ukrywa trener Mamrot, który doskonale zdaje sobie sprawę, że Jagiellonię w Kielcach czeka trudne zadanie.

Jagiellończycy po środowym meczu w Lubinie nie wracali do Białegostoku, tylko udali się od razu do Kielc. W autokarze znaleźli się m.in. pauzujący ostatnio z powodu kontuzji Przemysław Mystkowski, Piotr Tomasik i Przemysław Frankowski. Żaden z nich w Lubinie nie wystąpił, a ich udział w niedzielnym pojedynku z Koroną nadal stoi pod znakiem zapytania.

Jagiellonia notuje w meczach z Koroną Kielce serię pięciu spotkań bez porażki. Cztery z tych pojedynków zakończyły się wygraną Jagi (1:0, 3:1, 2:1 i 4:1), ale w ostatniej potyczce w Kielcach oba zespoły podzieliły się punktami po remisie 1:1. Dla Korony trafił wówczas (ze spalonego) Serhij Pilipczuk, a do wyrównania doprowadził Arvydas Novikovas.

Sędzią głównym w niedzielnym spotkaniu 5. kolejki Lotto Ekstraklasy pomiędzy Koroną Kielce a Jagiellonią Białystok będzie Tomasz Musiał z Krakowa. Jego pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 18:00. Transmisja w Canal+ i Polskim Radiu Białystok, relacja live na Jagiellonia.pl. Zapraszamy!