10 10.17 17:37
Nowszy wpis Starszy wpis

Kolejny rywal – Lech Poznań

W piątek wieczorem Jagiellonia Białystok zmierzy się przy Słonecznej z Lechem Poznań. Czas na tradycyjne przedstawienie naszego najbliższego rywala.

Lech Poznań to klub założony w 1922 roku. Popularny Kolejorz może się pochwalić zdobyciem dotąd siedmiu mistrzostw Polski, pięciu Pucharów Polski oraz sześciu Superpucharów Polski. W Ekstraklasie zespół z Poznania występuje nieprzerwanie od 2002 roku, czyli już nieprzerwanie piętnaście lat. W 2006 roku, aby Lech mógł stać się jednym z potentatów ligi, doszło do jego fuzji z Amicą Wronki. Od tego czasu drużyna z Wielkopolski za każdym razem stawiana jest w gronie faworytów do zdobycia mistrzostwa Polski. Udało jej się to uczynić dwukrotnie – w 2010 i 2015 roku. To właśnie z Lecha ruszył też w świat jeden z najlepszych piłkarzy w historii polskiego futbolu – Robert Lewandowski. Kolejorzowi trzykrotnie udało się też awansować do fazy grupowej Pucharu UEFA / Ligi Europy, a dwukrotnie wywalczyć nawet przepustkę do wiosennej fazy pucharowej tych rozgrywek.

Od września ubiegłego roku szkoleniowcem Lecha jest Chorwat Nenad Bjelica, który przywrócił Kolejorzowi polot i skuteczność, których w poprzednich latach mu brakowało. Lech szybko zaczął wygrywać i dołączył do ścisłej ligowej czołówki, walcząc do ostatniej kolejki o mistrzostwo Polski. Po pamiętnym remisie przy Słonecznej 2:2 poznaniacy ostatecznie uplasowali się na trzecim miejscu, tuż za Jagą. W Pucharze Polski z kolei Kolejorz dotarł do finału, ale na Stadionie Narodowym dość nieoczekiwanie uległ po dogrywce Arce Gdynia 1:2.

Mimo to, latem w Lechu nie brakowało transferów zarówno z klubu, jak i do klubu. Z Lechem pożegnali się młodzi i perspektywiczni Polacy, sprzedani za grube miliony Jan Bednarek (Southampton), Dawid Kownacki (Sampdoria Genua) oraz Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów). Istotnymi ubytkami było też odejście Macieja Wilusza (FK Rostów) i króla strzelców ubiegłego sezonu Marcina Robaka (Śląsk Wrocław). Do Lecha przyszli w ich miejsce głównie obcokrajowcy – obrońcy Vernon De Marco (Slovan Bratysława), Nikola Vujadinović (Osasuna Pampeluna), Emil Dilaver (Ferencvaros Budapeszt), skrzydłowi Mario Situm (Dinamo Zagrzeb) i Nicklas Barkroth (IFK Norrkoping), a także napastnicy Deniss Rakels (Reading) i Christian Gytkjaer (TSV 1860 Monachium). „Polskimi” transferami Kolejorza były tylko powroty z wypożyczeń młodych wychowanków – Kamila Jóźwiaka i Roberta Gumnego.

Lech nie rozpoczął najlepiej tego sezonu, bo w europejskich pucharach dotarł tylko do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy, gdzie dość pechowo przegrał z holenderskim Utrechtem. W lidze z kolei idzie przebudowanemu Kolejorzowi w kratkę, ale tuż przed przerwą na kadrę ekipa Nenada Bjelicy w najważniejszym dla siebie spotkaniu w sezonie rozbiła przy Bułgarskiej Legię Warszawa aż 3:0. Dzięki temu Lech awansował na drugie miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy, mając ledwie punkt straty do prowadzącego Górnika Zabrze i dwa punkty więcej od czwartej Jagiellonii.

Jeszcze ważniejsza może być siła psychologiczna poznaniaków, którzy do Białegostoku przyjadą bardzo podbudowani i pewni siebie. Podobnie jak w poprzednim sezonie, najmocniejszą stroną Kolejorza jest najlepsza w lidze defensywa – Lech dotąd stracił tylko sześć goli w obecnych rozgrywkach. Gdy dołoży się do tego liczne indywidualności w ofensywie, zespół z Wielkopolski staje się jednym z głównych faworytów do mistrzostwa Polski.

W piątkowym spotkaniu trener Bjelica nie będzie mógł zapewne skorzystać z kontuzjowanych Wołodymira Kostewycza i Mario Situma, a także zawieszonych za żółte kartki Emira Dilavera i eks-Jagiellończyka Macieja Makuszewskiego. To wszystko sprawia, że szkoleniowiec Lecha będzie miał problemy z lewą stroną swojego zespołu, szczególnie w obronie, gdzie pierwszym wyborem był Kostewycz, a drugim Dilaver. W związku z tym zapewne zagra Vernon De Marco, a na skrzydłach przesunięty z pozycji nr 10 Darko Jevtić oraz ktoś z dwójki Nicklas Barkroth/Mihai Radut, podczas gdy w roli ofensywnego pomocnika powinniśmy zobaczyć Radosława Majewskiego. O miejsce w ataku rywalizują dwaj Duńczycy – Nicki Bille Nielsen i Christian Gytkjaer, a w ostatnim meczu z Legią w jedenastce wyszedł pierwszy z wymienionych i spisał się naprawdę nieźle, dlatego to właśnie Bille Nielsena powinniśmy zobaczyć również w wyjściowym składzie przy Słonecznej. Co ciekawe, na ławce Lecha zabraknie samego Nenada Bjelicy, który musi pauzować drugi mecz dyskwalifikacji za odesłanie na trybuny w starciu ze Śląskiem Wrocław.

Przewidywany skład Lecha na mecz z Jagiellonią: Putnocky – Gumny, Nielsen, Janicki, De Marco – Trałka, Gajos – Jevtić, Majewski, Barkroth – Bille Nielsen.