12 10.17 12:35
Nowszy wpis Starszy wpis

Bjelica: Jagiellonia to trudny przeciwnik

- Jagiellonia to dobra drużyna, z którą szczególnie ciężko gra się w Białymstoku. W stosunku do poprzedniego sezonu nasz najbliższy rywal w zasadzie się nie zmienił. Chcąc z nim wygrać, musimy grać perfekcyjnie przez 90 minut - powiedział trener Lecha Poznań, Nenad Bjelica.

Szkoleniowiec "Kolejorza" odniósł się do niemocy, która w ostatnich spotkaniach dotknęła Lecha w potyczkach z Jagiellonią. - To dobra drużyna, z którą szczególnie ciężko gra się w Białymstoku. Trybuny na tamtym stadionie żyją meczem, żywiołowo dopingują. Poprzedni sezon był bardzo dobry w wykonaniu Jagi, a przecież w tej rundzie zespół nie uległ większym zmianom. Odeszli jedynie Góralski i Vassiljev. Nie jest dziełem przypadku, że mamy z tą drużyną tak duże problemy - podkreśla Chorwat.

Trener lechitów wrócił jeszcze do meczu, który kończył poprzedni sezon. - W pierwszej połowie zagraliśmy perfekcyjnie. Wykorzystaliśmy swoje szanse, prowadziliśmy dwiema bramkami, a mogliśmy wyżej, natomiast sami w defensywie nie pozwalaliśmy Jagiellonii na wiele. Po przerwie zabrakło nam mocy. Dodatkowo kontuzji doznali Makuszewski i Trałka, co gospodarze bezlitośnie wykorzystali. Również w grudniu ubiegłego roku rozegraliśmy w Białymstoku dobry mecz, ale wtedy minimalnie przegraliśmy. Nie przejmuję się jednak statystyką, bo przecież do ostatniego spotkania z Legią też nam nie szło, a dwa tygodnie temu wygraliśmy wysoko. Jednego jestem pewien, jeżeli chcemy wygrać w Białymstoku, to musimy rozegrać perfekcyjnych nie 45, a 90 minut - powiedział opiekun wicelidera Lotto Ekstraklasy.

Nie mogło zabraknąć również poruszenia kwestii kadrowych. - Oczywistym wydaje się, że Barkroth zmieni pauzującego Makuszewskiego. Kiedy Szwed przebywał na boisku dużo dawał z siebie, zaliczył kilka asyst i wnosił sporo pozytywów do naszej gry. Słyszałem, że problemy ma Frankowski, ale nie sądzę, by w takim spotkaniu o wyniku decydował jeden zawodnik. Najważniejsze okaże się zaangażowanie całej drużyny - zakończył Nenad Bjelica.

Przed piątkowym spotkaniem wypowiedział się również były zawodnik Jagi, obecnie występujący w Lechu Poznań - Maciej Gajos. - Już nieraz wspominałem, że w Białymstoku spędziłem bardzo fajne trzy lata i zawsze będę ten okres bardzo miło wspominał, bo był to mój pierwszy poważny kontakt z Ekstraklasą. Poznałem tam wielu fajnych ludzi. W Jagiellonii od tamtego czasu trochę się zmieniło, ale kilku zawodników czy pracowników z tamtego okresu jeszcze jest, więc jutro czeka mnie miłe spotkanie. (...) Ciężko mi powiedzieć, z czego wynika tak słaba seria Lecha w meczach z Jagiellonią. Ostatnio też tam prowadziliśmy 2:0, a skończyło się 2:2. Nie ma na to złotego środka, być może drużyna Jagiellonii nam trochę nie leży, ale nie ma powodu do tego, żeby się negatywnie nastawiać przed jutrzejszym meczem. Trzeba tę złą serię przerwać i to jak najszybciej. Wierzę, że to się nam uda już w ten weekend - powiedział 26-letni pomocnik.