07 12.17 09:32
Nowszy wpis Starszy wpis

Czekając na mecz z Sandecją, czyli w prasie o Jadze

W czwartkowej prasówce wiodącym tematem jest nadchodzącym mecz z Sandecją. O swojej sytuacji w zespole z Nowego Sącza mówi Jonek Straus. Ponadto rysuje się przyszłość Adriana Nikciego.

Przegląd Sportowy
Kolejny uraz Tomasika. - Piotr Tomasik ma pecha. Lewy obrońca Jagi niedawno wyleczył uraz mięśnia żebrowego, a już złapał kolejny. Na jednym z treningów skręcił staw skokowy.

Jaka przyszłość Nikciego? - – Na pewno jest to ciekawy piłkarz, ale trudno powiedzieć mi coś więcej na jego temat po zaledwie dwóch treningach – mówi trener Ireneusz Mamrot. Obecnie w Jagiellonii jest czterech nominalnych skrzydłowych. Fedor Černych i Przemysław Frankowski wzbudzają zainteresowanie innych klubów. Nie jest wykluczone, że obaj opuszczą białostocki klub już zimą. Podobnie może być z Dmytro Chomczenowskim, którego Jaga chętnie wypożyczy. Jedynym pewnym swojej przyszłości jest Arvydas Novikovas. Nic więc dziwnego, że na Podlasiu rozważają sprowadzenie skrajnego pomocnika.

Kurier Poranny
Straus niezadowolony z wypożyczenia do Sandecji. - Niestety, chyba właśnie tylko się spotkać z kolegami, bo z grą może być ciężko - zauważa lewy obrońca, który przed sezonem trafił z Jagi do beniaminka ekstraklasy. - W Sandecji tak naprawdę nie dostałem swojej szansy i trzeba będzie zimą pomyśleć o skróceniu wypożyczenia i poszukania sobie jakiegoś klubu, choćby w pierwszej lidze, w którym będę mógł się rozwijać i regularnie grać - dodaje. Straus, który w Jagiellonii spędził blisko siedem lat, nie ukrywa, że w Białymstoku czuł się doskonale i zmiana otoczenia spowodowana była chęcią rozgrywania większej ilości minut, niż miało to miejsce w Jagiellonii. Problem w tym, że w Sandecji również jest z tym blado. Jesienią pojawiał się na boisku epizodycznie.