16 04.18 08:56
Nowszy wpis Starszy wpis

Niewykorzystana szansa, czyli w prasie o Jadze

W poniedziałkowej prasie nie brakuje podsumowań sobotniego spotkania z Górnikiem Zabrze. Wszyscy zwracają uwagę na niewykorzystaną szansę "Żółto-Czerwonych".

Gazeta Wyborcza
Niewykorzystana szansa. - Piłkarze Jagiellonii mogli wrócić w sobotę na pozycję lidera ekstraklasy. Szansy nie wykorzystali. Białostoczanie na początku roku wygrali pięć kolejnych spotkań. Po dobrej grze i świetnych wynikach pozostało już jednak tylko wspomnienie. Z pięciu kolejnych pojedynków Jagiellonia wygrała tylko jeden. Brak zwycięstw przełożył się też na miejsce w tabeli. Po porażce przed tygodniem, w ostatnim meczu rundy zasadniczej, 1:3 z Wisłą Płock, drużyna z Białegostoku straciła pozycję lidera.

Kurier Poranny
Porażka z Górnikiem. - Po ostatniej domowej porażce z Wisłą Płock, piłkarze Jagiellonii Białystok znowu zawiedli. Tym razem nie sprostali Górnikowi Zabrze i przegrali po dwóch bramkach Igora Angulo. Dla Hiszpana były to pierwsze trafienia z akcji na wiosnę. W końcówce honorowe trafienie dla graczy Ireneusza Mamrota zanotował jeszcze Karol Świderski. Wszystko, co najciekawsze, działo się jednak w ostatnich dziesięciu minutach meczu. Dwa szybkie ciosy wyprowadził Igor Angulo. Najpierw Hiszpan wykorzystał kolejną asystę Kurzawy, a kilka minut później ładnie opanował piłkę przed polem karnym i precyzyjnym strzałem ponownie pokonał Pawełka. W krótkim odstępie czasu snajper zabrzan zdobył swoją 21. i 22. bramkę w tym sezonie. W końcówce gola dla gospodarzy strzelił Karol Świderski, ale Górnik nie dał już sobie wydrzeć zwycięstwa.

Przegląd Sportowy
Angulo pogrążył Jagę. - Jagiellonia Białystok przegrała na otwarcie rundy finałowej. Wicelider słabszy od Górnika Zabrze. Zwycięstwo gościom zapewnił Igor Angulo. (...) Co prawda, obiecująco wyglądały sytuacje, które, ku uciesze, 11 tysięcy sympatyków Dumy Podlasia mógł zakończyć Przemysław Frankowski, lecz – i tu do wyboru – brakowało szczęścia lub precyzji. W końcówce pierwszej odsłony, skutecznym ciosem odczepnym popisali się górnicy, lecz do akcji wkroczył arbiter, prosząc o pomoc kolegów z wozu, w którym obsługiwany jest VAR. Ci wydali werdykt – zabrzanin faulował jagiellończyka, a westchnięcie ulgi słychać było chyba na sąsiednim osiedlu. Jeszcze tylko ładne uderzenie Szymona Żurkowskiego, jeszcze ładniejsza interwencja Mariusza Pawełka i sędzia zarządził przerwę. (...) Ostatnie dziesięć minut wstrząsnęło Jagą, konkretnie wstrząsnął nią Igor Angulo. Supersnajper Górnika zadbał, by zespół Marcina Brosza w końcu uwolnił się od przeklętych remisów, rozstrzygnięć, które wiosną prześladują zabrzan. Najpierw, choć po rykoszecie zaskoczył Pawełka, po chwili już bez żadnej „pomocy” któregoś z jagiellończyków podwyższył na 2:0.