25 07.18 18:41
Nowszy wpis Starszy wpis

Taras Romanczuk i Rafał Grzyb przed meczem z Rio Ave

W środę odbyła się konferencja prasowa przed meczem z Rio Ave w II rundzie eliminacji Ligi Europy. Oto, co powiedzieli na niej zawodnicy Jagiellonii Białystok, Taras Romanczuk i Rafał Grzyb.

Taras Romanczuk:

- Mamy pierwszy mecz u siebie i chcemy udowodnić, że w kolejnym sezonie nie przypadkiem zajęliśmy tak wysokie miejsce w Ekstraklasie. Chcemy pokazać, że jesteśmy bardzo dobrym zespołem i potrafimy grać przeciwko silnymi rywalami nie tylko z wschodniej części Europy, ale również zachodniej.

- Myślę, że rywale będą grać podobnie, jak drużyny z Rumunii, z którymi mierzyliśmy się w sparingach. To nie przypadek, że trenerzy nam dobierali takich sparingpartnerów. Rumuni grają w bardzo podobnym stylu – starają się operować piłką, a po jej stracie od razu doskakują do przeciwnika. Bardzo ważne będzie dlatego wyciągnąć wniosku z meczów z Viitorulem czy Clujem, gdy pomimo porażek graliśmy nieźle i staraliśmy się utrzymać przy piłce. Nie trzeba skupiać się na tym, że dla rywali będzie to pierwszy mecz w tym sezonie. Już po tych trzech czterech sparingach zespół jest w pewnym stopniu zgrany i posiada swoje wyćwiczone schematy. Musimy być przygotowani mentalnie i fizycznie, aby zostawić wszystkie siły na boisku i osiągnąć dobry wynik.

Rafał Grzyb:

- Przygotowanie fizyczne do tego meczu nie różni się niczym względem poprzednich spotkań. Największą różnicą będzie przygotowanie mentalne, bo zupełnie inaczej odbieramy rywalizację z drużynami z zachodu, a inaczej ze wschodu. Najwyższa europejska półka znajduje się głównie na zachodzie, a zespoły z Azerbejdżanu czy innych krajów z tamtego regionu są uznawane za gorsze i przegrywając z taką drużyną narażamy się na pośmiewisko, a przy jej przejściu wszyscy mówią, że tak musiało być.