09 08.18 22:16
Nowszy wpis Starszy wpis

Novikovas: Nasza sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna

- Boli sposób, w jaki straciliśmy gola. Nie możemy tak beztrosko zachowywać się na boisku w ostatnich minutach meczu. Nasza sytuacja przy remisie 0:0 byłaby zupełnie inna, ale ta rywalizacja jeszcze nie rozstrzygnęła się - powiedział po spotkaniu z KAA Gent Arvydas Novikovas.

Litwin nie krył złości po porażce. - Nie rozumiem, jak mogliśmy tak beztrosko zachować się przy straconej bramce. Były ostatnie minuty i powinniśmy bronić "zera" z tyłu. Tymczasem chyba za bardzo chcieliśmy strzelić, w efekcie nadzialiśmy się na kontrę. W tej sytuacji trzeba było skasować akcję na samym początku. Niestety, tego już nie da się cofnąć. Przegraliśmy i nasza sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna. Jedziemy do Belgii, aby powalczyć. Wierzę, że możemy tam strzelić gola, a wtedy wszystko się może wydarzyć - analizuje "Ara".

Jak nasz skrzydłowy skomentuje samo spotkanie? - Gent potwierdził, że ich wyniki z ostatnich lat na międzynarodowej arenie nie wzięły się z przypadku. Nasi rywale szczególnie dobrze prezentowali się w przodzie, zacieśniali środek pola. Oni mieli kilka swoich sytuacji, ale i my staraliśmy się odpowiadać atakami. Najbardziej szkoda kilku sytuacji, mojej, czy Romana i "Kwiata" z drugiej połowy. Niestety zabrakło centymetrów - podkreśla Arvi.

Zawodnik odniósł się do pracy sędziów. - To było jakieś nieporozumienie. Naprawdę, nie rozumiem niektórych jego decyzji. Pewne zagrania interpretował jako przewinienia, a podobne sytuacje kilka minut później "puszczał". Niestety, to tylko potwierdza, że sędziowie z Turcji nie należą do najlepszych w Europie - zakończył Arvydas Novikovas.