10 08.18 09:27
Nowszy wpis Starszy wpis

Zabrakło niewiele, czyli w prasie o Jadze

Piątkowa prasa podsumowuje mecz w Białymstoku. Dziennikarze podkreślają dzielną postawę "Żółto-Czerwonych", która niestety przegrała z Belgami z Gandawy.

Gazeta Wyborcza
Trener nie traci wiary. - Będziemy walczyli do końca - zapewnia Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii Białystok, która w czwartek przegrała 0:1 na własnym stadionie z KAA Gent. Było to pierwsze spotkanie trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Europy. – Jestem bardzo niezadowolony z wyniku, natomiast nie z gry zespołu, zwłaszcza w drugiej połowie. Drugą część meczu rozegraliśmy dużo lepiej niż pierwszą. Po przerwie mieliśmy swoje sytuacje do zdobycia goli. Jedną miał Bartek Kwiecień, kiedy zawodnik rywali wybił piłkę z bramki, drugą miał Roman Bezjak – wyliczał po czwartkowym pojedynku Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii. – Natomiast nie możemy się zachowywać tak, jak przy straconej bramce. Do końca meczu zostały trzy czy cztery minuty, a my idziemy całym zespołem w pole karne i nadziewamy się na kontrę. Trzeba trzymać to 0:0, gdy się nie da wygrać. 0:0 pucharach zawsze jest korzystniejszym wynikiem niż 1:1 czy 0:1. Teraz musimy myśleć o meczu ligowym, a następnie o rewanżu. Na pewno nie jest tak, że pojedziemy do Belgii i spuścimy głowy. Będziemy walczyli do końca, mimo trudnej sytuacji.

Jaga postawiła się Belgom. - Piłkarze Jagiellonii przegrali w czwartek 0:1 na własnym stadionie z KAA Gent w pierwszym meczu trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Europy. (...) Piłkarze KAA Gent od początku meczu mieli przewagę w posiadaniu piłki i starali się spokojnie konstruować akcje. Ciężar gry brał na siebie m.in. występujący w przeszłości w Legii Warszawa Vadis Odjidja-Ofoe. To po jego podaniu, już w ósmej minucie, goście mogli objąć prowadzenie. Jean-Luc Dompe nie wykorzystał dobrej sytuacji. Francuz, grający w ekipie z Gandawy, nie skierował piłki do bramki również w innej okazji w pierwszej części pojedynku. Sprawiał on jednak sporo problemów obrońcom Jagiellonii. Mimo wszystko w pierwszych 45 minutach ekipa z Belgii nie zmusiła Mariana Kelemena do jakiejś trudnej interwencji.

Kurier Poranny
Gent w lepszej sytuacji. - Pokaż miniatury W pierwszym meczu z przedostatniej rundy kwalifikacji Ligi Europy Jagiellona Białystok przegrała u siebie 0:1 z KAA Gent. Taki wynik sprawia, że w rewanżu, do którego dojdzie 16 sierpnia w Belgii, w znacznie lepszej sytuacji są rywale Żółto-Czerwonych, ale nie można przekreślać szans naszego zespołu. (...) W drużynie rywali w podstawowej jedenastce wybiegł znany z występów w Legii Warszawa Vadis Odjidja-Ofoe, wracający do miasta, w którym się urodził. Jagiellonia zaczęła bardzo obiecująco. Na prawej stronie aktywny był Przemysław Frankowski, z którym wielkie problemy mieli obrońcy gości. Już w 4. minucie golkiper rywali Colin Coosemans źle interweniował, ale Cillian Sheridan nie zorientował się w sytuacji. (...) Końcówka należała do gości. Po katastrofalnym błędzie Novikovasa i jeszcze większym Guilherme futbolówka zatrzepotała w siatce Jagi, ale sędziowie wychwycili minimalnego spalonego. W 85. minucie takiego szczęścia gospodarze już nie mieli. Rezerwowy Jonathan David wyszedł sam na sam z Kelemenem, Słowak odbił strzał Kanadyjczyka, ale był bezradny przy dobitce.

Rzeczpospolita
Zabrakło kilku minut. - Gospodarze zaczęli odważnie, jednak nie potrafili stworzyć dogodnej okazji. Z kolei ich rywale spokojnie czekali na swoją szansę i pierwszą z nich mieli w 8. minucie. Dobrze znany w Polsce Vadis Odjidja-Ofoe podał w pole karne do Jean-Luca Dompe, ten miał czystą pozycję, jednak z około siedmiu metrów wystrzelił wysoko ponad bramkę. (...) W 86. minucie przyjezdni zadali decydujący cios. Belgijski zespół wyprowadził szybką kontrę, Dompe i David rozklepali obronę, aż wreszcie Kanadyjczyk na raty pokonał Mariana Kelemena, ustalając wynik tego spotkania. Wprawdzie Jaga próbowała walczyć do końca, ale nie zdołała doprowadzić do remisu i jest w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem, który zostanie rozegrany za tydzień.

Super Express
Jaga walcząca. - Piłkarze Jagiellonii walczyli dzielnie z belgijskim Gent. Mieli swoje okazje i nie byli zespołem gorszym. Niestety w końcówce na moment zgubili koncentrację. Po błyskawicznej kontrze gości w 85. minucie wprowadzony po przerwie Jonathan David trafił do siatki. Jagiellonia przegrała 0:1 i przed rewanżem w Belgii jest w bardzo trudnej sytuacji. Ciężko będzie wywalczyć upragniony awans do IV rundy eliminacji Ligi Europy. (...) Jagiellonia Białystok przegrała 0:1 z belgijskim Gent. Ta porażka jest bardzo bolesna, bo wicemistrzowie Polski grali dobrze i nie musieli tego meczu przegrać. Spotkanie od początku był wyrównane, choć częściej przy piłce utrzymywali się goście, których akcjami kierował Vadis Odjidja-Ofoe. (...) Jagiellonia nie zdołała wyrównać i przed rewanżem jest w bardzo trudnej sytuacji. Wicemistrz Polski wstydu nie przyniósł, rozegrał dobry mecz, ale nie zmienia to faktu, że przegrał po dużym błędzie w defensywie. Upragniony awans do IV rundy eliminacji LE oddalił się bardzo...

Przegląd Sportowy
Oddalające się marzenia. - Wicemistrz Polski – Jagiellonia Białystok podjął wczoraj próbę dostania się tam, gdzie w swojej historii jeszcze nie był, w przedsionku fazy grupowej Ligi Europy, czyli 4.rundzie eliminacji tych rozgrywek. Osiem lat wstecz, Jaga „z urzędu”, jako zdobywca Pucharu Polski, znalazła się w trzeciej fazie eliminacji. Wówczas było blisko, ale ostatecznie to grecki Aris Saloniki, z pomocą sędziego, po rewanżu miał powody do radości. Pierwsza odsłona próby numer dwa miała miejsce wczoraj w Białymstoku, a do stolicy Podlasia pofatygował się belgijski Gent. (...) Pod koniec spotkania wydawało się, że gospodarze pogodzili się z bezbramkowym wynikiem. Przestali atakować, w zasadzie nie pojawiali się pod bramką Belgów. Graczom Mamrota chyba wydawało się, że i zawodnicy Gentu będą zadowoleni, jeśli nic się już nie wydarzy. I tu niestety się pomylili. W 85. minucie Jean-Luc Dompe i Jonathan David przeprowadzili akcję, która była zabójcza dla Jagiellonii. Obaj zawodnicy gości mogli spokojnie do siebie podawać, a gospodarze ułatwili im zadanie, bo po prostu spokojnie im się przyglądali. Ostatecznie piłka trafiła do Davida, jego strzał obronił jeszcze Marian Keleman, ale przy dobitce słowacki golkiper nie miał już szans. Po stracie goli piłkarze Mamrota niby jeszcze próbowali zaatakować, ale wtedy właśnie można było zobaczyć, że Belgowie doskonale wiedzą, o co chodzi w europejskich pucharach i dowieźli do końca korzystny wynik.