10 09.18 15:20
Nowszy wpis Starszy wpis

Dłuższa przerwa Romanczuka

Pomocnik Jagiellonii Białystok Taras Romanczuk będzie pauzował przez najbliższe od czterech do sześciu tygodni. Jest to spowodowane kontuzją kręgosłupa, której 26-letni zawodnik doznał w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski.

- W sobotę, po konsultacji z lekarzem kadry narodowej, doktorem Jackiem Jaroszewskim, wspólnie podjęliśmy decyzję o powrocie Tarasa ze zgrupowania kadry do klubu. Badanie MRI wykonane dzięki uprzejmości doktora Jaroszewskiego ujawniło możliwość niewielkiego złamania fragmentu trzonu kręgu w obrębie kręgosłupa piersiowego – mówił doktor Krzysztof Koryszewski.

- W niedzielę Taras przeszedł szczegółowe badania w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, które z jednej strony potwierdziły rozpoznanie, z drugiej zaś wskazały na jego stabilny charakter, co powinno skrócić okres powrotu zawodnika do treningów. Zaraz po przeprowadzonej diagnostyce Taras przeszedł już pierwsze zabiegi, mające na celu jego jak najszybsze wyleczenie i powrót do treningów z drużyną - dodawał lekarz klubowy Jagiellonii.

- Podczas treningu wyskoczyłem do piłki, żeby zagrać ją głową. Poczułem, że coś strzeliło mi w plecach i w zasadzie to tyle. Nie było żadnego kontaktu z innym zawodnikiem, a ból był taki, że trening kończyłem ze łzami w oczach – opisywał Taras Romanczuk.

- Szacowany czas powrotu oceniamy na 4-6 tygodni. W przypadku tego typu urazów nie możemy kierować się wyłącznie oceną ustępowania samych dolegliwości bólowych. Kluczowe jest uzyskanie prawidłowego obrazu w badaniach diagnostycznych, co umożliwi zawodnikowi bezpieczny powrót nie tyle do samego indywidualnego treningu, ale do treningu w pełnym kontakcie z innymi zawodnikami – podsumował Koryszewski.

Kontuzja Romanczuka jest też sporym problemem dla trenera Ireneusza Mamrota, który przez kilka tygodni będzie musiał sobie radzić bez jednego z liderów swojej drużyny. - Wiadomo, jak ważnym zawodnikiem jest Taras i ile daje drużynie. Mimo że jego głównym zadaniem jest zabezpieczenie środka pola, to potrafi też strzelać bramki. Zdobywał je zarówno w Ekstraklasie, jak i eliminacjach Ligi Europy – mówił trener Jagiellonii.

- To jest zawodnik, który odgrywa dużą rolę przy stałych fragmentach gry, ale trudno, musimy sobie jakoś poradzić bez niego, bo wygląda, że jego pauza potrwa do następnej przerwy na kadrę. Zwłaszcza w kontekście meczu z Cracovią, która ma bardzo wysoki zespół, nie jest to dla nas najlepsza informacja, ale w drużynie są też inni piłkarze, którzy będą musieli go zastąpić. Musimy być bardzo agresywni przy stałych fragmentach gry, bo nawet jeśli przeciwnik ma przewagę wzrostu, to trzeba będzie zrobić wszystko, aby to krycie było jak najlepsze – tłumaczył szkoleniowiec Żółto-Czerwonych.

- Ostatnio tych urazów jest dużo i to trochę martwi, ale mam nadzieję, że pozostali zawodnicy wrócą ze zgrupowań zdrowi. Karol Świderski jest przeziębiony, a w pierwszym meczu nie mógł zagrać także Patryk Klimala, który miał silnie stłuczone śródstopie. Trochę się nam tego nazbierało, ale mam nadzieję, że wszyscy będą po powrocie do naszej dyspozycji – zwieńczył trener Mamrot.

- Najbliższy tydzień spędzę na Ukrainie. W tym tygodniu nie mogę nic robić, zabronione są nawet najdrobniejsze aktywności. Po powrocie znów przejdę badania, żeby sprawdzić, jak to wszystko wygląda, i postanowić, co będziemy robić dalej – zakończył pomocnik Żółto-Czerwonych.