14 09.18 08:30
Nowszy wpis Starszy wpis

Nie oczekują spacerku, czyli w prasie o Jadze

W piątkowej prasie wiodącym tematem jest z oczywistych powodów mecz z Cracovią. Chociaż dzisiaj zmierzą się drużyny z 4. i 16. miejsca, to nikt w Białymstoku nie liczy na "spacerek".

Kurier Poranny
To nie będzie "spacerek". - Cracovia będzie pierwszym ligowym rywalem Jagiellonii Białystok po przerwie reprezentacyjnej. Piątkowa potyczka przy ul. Słonecznej zapowiada się bardzo interesująco. Nasz przeciwnik zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale ma potencjał, by być w niej znacznie wyżej. Wcale nie ułatwia nam zadania to, że Cracovia dotąd nie wygrała, bo będzie jeszcze bardziej zdeterminowana. Dlatego czeka nas trudny mecz i na taki się nastawiamy, ale naszym celem jest zwycięstwo – mówi trener Żółto-Czerwonych Ireneusz Mamrot. Białostockich kibiców najbardziej niepokoi absencja środkowego pomocnika Tarasa Romanczuka, któremu na zgrupowaniu reprezentacji narodowej pękł krąg. Naszego piłkarza czeka przynajmniej miesięczna przerwa w występach.

Przegląd Sportowy
Tomasz Frankowski przed meczem Jagi z Cracovią. - Skoro do Białegostoku zawita trener Probierz, emocje będą, niezależnie od tego, ile miejsc dzieli oba zespoły. Dziś są na różnych biegunach. Ale z kim nie przyjechałby do Białegostoku Michał Probierz, emocji nie zabraknie. Jeśli nie sportowych, to przynajmniej okołopiłkarskich. (...) Uważam, że przez trzy, cztery kolejki po Probierzu, można było uznać za jakąś kontynuację. Ale cały sezon? Bądźmy poważni. Dość dawno przestałem mówić, że to „drużna po Michale”, czy „zawodnicy po Michale”. Mamrot pracuje drugi sezon w Jagiellonii, a jego współpraca z zawodnikami wygląda bardzo dobrze. A drużynę dotknęło sporo zmian. Patrząc na ostatni skład Jagiellonii wystawiony w Płocku, przeciwko Wiśle zagrało wielu piłkarzy, związanych z Jagiellonią w ostatnim roku. Wyłącznie pozytywnie oceniam pracę Mamrota, , chociaż jacyś wybitnie fanatycznie kibice zawsze będą kręcić nosem, że coś nie tak. Budżet Jagiellonii, w kilku, minionych latach podobno podwoił się, osiągając 40 milionów. A z tego, co się słyszy, Ivan Runje, czy Cillian Sheridan mają kontrakty na poziomie czołówki ligi. I fanatyczny kibic wymagania wynosi pod niebiosa. Ale pieniądz nie gra, tylko człowiek. Tym bardziej, że są znacznie bogatsi od Jagiellonii. Materiałem ludzkim, który Mamrot posiada zawiaduje, jak należy.