06 12.18 13:36
Nowszy wpis Starszy wpis

Kolejny rywal - Wisła Kraków

Po emocjach związanych z Pucharem Polski czas wrócić do rywalizacji w LOTTO Ekstraklasie na trzy ostatnie kolejki w roku 2018. W sobotę Żółto-Czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Wisłą Kraków. Co trzeba wiedzieć o naszym najbliższym rywalu?

Wisła Kraków to klub, który liczy sobie już 112 lat, bowiem założony został w 1906 roku jako TS Wisła Kraków. Sekcję piłkarską jako spółkę akcyjną wydzielono dopiero w 1997 roku. W swojej historii Biała Gwiazda, której barwy są czerwono-biało-niebieskie, aż 13-krotnie zdobywała mistrzostwo Polski, z czego aż osiem z tych tytułów miało miejsce w ostatnich 20 latach, za panowania szefa Telefoniki – Bogusława Cupiała. Po raz ostatni Wisła triumfowała w rozgrywkach Ekstraklasy w sezonie 2010/11, gdy jej trenerem był Robert Maaskant. Łącznie drużyna z ul. Reymonta 22 kończyła ligę na podium aż 36 razy, a do tego czterokrotnie zdobywała Puchar Polski i po razie Puchar Ligi oraz Superpuchar kraju.

W najwyższej klasie rozgrywkowej krakowianie występują nieprzerwanie już ponad 20 lat – od sezonu 1996/97, a do tego kilkakrotnie pokazali się z dobrej strony w europejskich pucharach. Mimo kilku nieudanych prób awansu do Ligi Mistrzów, Wisła raz była w ćwierćfinale Pucharu Europy, dwukrotnie w 1/8 finału Pucharu Zdobywców Pucharów, a w sezonie 2002/03 w świetnym stylu, po pasjonujących bojach z AC Parmą i Schalke 04 Gelsenkirchen, awansowała do 1/8 finału Pucharu UEFA, gdzie minimalnie lepsze okazało się Lazio Rzym.

W ostatnich sezonach Wisła Kraków jest zespołem bezpiecznego środka, który raczej nie ma większych problemów z utrzymaniem się w Ekstraklasie, ale też nie włącza się do gry o europejskie puchary. Od mistrzostwa Polski w 2011 roku Wisła w ostatnich sezonach regularnie plasuje się na pozycjach 5-9. Tak było również w poprzednich rozgrywkach, kiedy to Biała Gwiazda do ostatniej kolejki walczyła o awans do eliminacji Ligi Europy, ale ostatecznie finiszowała na szóstej pozycji.

Latem przy Reymonta doszło do wielu zmian. Pierwszą z nich była zmiana na stanowisku trenera. Hiszpana Joana Carrillo zastąpił były zawodnik Wisły Maciej Stolarczyk, który wcześniej pełnił funkcję dyrektora sportowego Pogoni Szczecin, a także pracował z reprezentacją Polski U-20. Dyrektorem sportowym Wisły, w miejsce Manuela Junco, został z kolei Arkadiusz Głowacki.

Obaj panowie, zmuszeni sytuacją finansową Wisły, zastosowali latem wariant oszczędnościowy. W ten sposób z Białą Gwiazdą pożegnali się tacy zawodnicy, jak Petar Brlek, Pol Llonch, Fran Velez, Tomasz Cywka, Patryk Małecki, Julian Cuesta, Ivan Gonzalez, czy przede wszystkim najlepszy piłkarz poprzedniego sezonu w LOTTO Ekstraklasie – Carlitos, który na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się do Legii Warszawa. Dodatkowo, jak to już było przed końcem sezonu zapowiadane, Arkadiusz Głowacki przeniósł się na stanowisko dyrektora sportowego.

Co ciekawe, w miejsce tych wszystkich zawodników do Krakowa trafili jedynie młodzi Polacy w wieku 19-23 lat. Mowa tu o Dawidzie Korcie z Pogoni Szczecin czy Mateuszu Lisie z Lecha Poznań.Do tego z wypożyczeń wrócili Jakub Bartosz i Rafał Pietrzak. Już w trakcie sezonu w Wiśle ponownie zameldował się Paweł Brożek, który ma wesprzeć młodszych kolegów.

Mimo to, początek sezonu Wisła miała naprawdę udany i przez długi czas utrzymywała się w ścisłej ligowej czołówce, niejednokrotnie swoją odważną i bardzo ofensywną grą zachwycając kibiców oraz obserwatorów. Biała Gwiazda trenera Stolarczyka, prowadzona przez takich zawodników jak Imaz, Ondrasek czy Kostal, w pewnym momencie nawet prowadziła w tabeli LOTTO Ekstraklasy. Taki stan jednak nie utrzymał się długo, a ostatnio Wiślacy przeżywają wyraźny dołek.

Po efektownym remisie 3:3 przy Łazienkowskiej z Legią Warszawa pod koniec października, krakowianie zdobyli w kolejnych pięciu meczach zaledwie cztery punkty. Szczególnie niepokojące mogą być ostatnie wyraźne porażki z Arką Gdynia (1:4) i Miedzią Legnica (0:2), które nie należą do ligowych potentatów. Przez to, szczególnie biorąc pod uwagę również kolejne, coraz większe problemy finansowo-organizacyjne, Biała Gwiazda musi patrzeć już zdecydowanie bardziej na obronę miejsca w pierwszej ósemce, niż na wojowanie o jakieś wyższe cele. Aktualnie Wisła Kraków ma na swoim koncie 25 punktów i jest w tabeli szósta, mając dwa „oczka” przewagi nad dziewiątą Arką Gdynia.

Wydaje się, że w sobotni wieczór trener Maciej Stolarczyk będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich najlepszych zawodników. W Legnicy ostatnio bowiem zabrakło Marcina Wasilewskiego i Vullneta Bashy. Ten pierwszy pauzował za kartki i na mecz z Jagą będzie już dostępny. Basha z kolei leczył uraz, ale również powinien być gotowy na grę przeciwko Żółto-Czerwonym. W związku z tym należy oczekiwać możliwie najsilniejszej obecnie Wisły, dlatego też wychodząc na murawę stadionu przy ulicy Reymonta nie można się sugerować ostatnimi wynikami Białej Gwiazdy. Tym bardziej, że Wisła Kraków u siebie przegrała w tym sezonie tylko jeden mecz z Koroną Kielce (0:1).

Przewidywany skład Wisły na mecz z Jagiellonią:
Mateusz Lis – Zoran Arsenić, Marcin Wasilewski, Maciej Sadlok, Rafał Pietrzak – Dawid Kort, Vullnet Basha – Rafał Boguski, Jesus Imaz, Martin Kostal – Zdenek Ondrasek.

Foto: Marcin Pirga / Cyfrasport