07 12.18 13:51
Nowszy wpis Starszy wpis

Odczarować stadion przy Reymonta

W sobotni wieczór piłkarze Jagiellonii Białystok powalczą o ligowe punkty w Krakowie. Żółto-Czerwoni zmierzą się z Wisłą Kraków. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 20:30.

Podopieczni Ireneusza Mamrota przez ponad dwa miesiące z dziewięciu rozegranych spotkań we wszystkich rozgrywkach przegrali tylko jedno - z Lechią Gdańsk (2:3). Przez ten czas Żółto-Czerwoni prezentują naprawdę dobrą i skuteczną piłkę, co udowodnili w ostatnim dwumeczu z Arką Gdynia, ogrywając swojego rywala zarówno w lidze (3:1 w Białymstoku), jak i 1/8 finału Pucharu Polski (2:0 w Gdyni). Nasza drużyna umocniła się na podium LOTTO Ekstraklasy i aby jeszcze poprawić swoją sytuację przed zbliżającą się zimą, musi również zapunktować w sobotę, tym bardziej, że dzień później w Gdańsku dojdzie do starcia na szczycie pomiędzy Lechią a Legią Warszawa.

O wygraną w Krakowie łatwo jednak nie będzie, bo stadion przy ulicy Reymonta jest wyjątkowo niegościnny dla Żółto-Czerwonych. Na obiekcie Wisły Jaga wygrała w Ekstraklasie tylko dwa razy – w 1988 i 2014 roku, a w ostatnich czterech meczach zdobyła tylko jeden punkt.

- W sobotę kończymy swoisty „Tour de Pologne”. Zaczęliśmy tydzień temu w Białymstoku, we wtorek byliśmy w Gdyni, a kończymy w Krakowie. Trochę przejechaliśmy, więc dobrze było zwieńczyć naszą podróż wygraną (...) Na tym etapie rundy wszyscy musimy pokonać własne zmęczenie i dać „z wątroby”. Do końca roku są jeszcze trzy mecze i trzeba zrobić wszystko, aby po ostatnim gwizdku móc spojrzeć w lustro i powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co było możliwe – mówił przed tym spotkaniem trener Ireneusz Mamrot.

Sobotni rywal Jagiellonii, Wisła Kraków, to aktualnie szósta siła LOTTO Ekstraklasy. Zespół Macieja Stolarczyka przez długi czas imponował swoją efektowną i skuteczną grą, będąc w pewnym momencie nawet liderem rozgrywek. Ostatnie tygodnie nie są jednak dla krakowian najlepsze. W pięciu minionych kolejkach Wisła zdobyła tylko cztery punkty, a ostatnio przegrała wyraźnie zarówno z Arką Gdynia (1:4), jak i Miedzią Legnica (0:2).

Wszystko to łączy się też z kolejnymi doniesieniami o coraz gorszej sytuacji finansowo-organizacyjnej klubu, co może mieć również przełożenie na słabszą postawę piłkarzy. Nie należy jednak zapominać, że na własnym stadionie Biała Gwiazda wciąż jest drużyną bardzo silną. Przy Reymonta Wisła przegrała w tym sezonie tylko raz, gdy uległa Koronie Kielce 0:1. Więcej o drużynie naszego najbliższego przeciwnika można przeczytać pod tym linkiem.

- My skupiamy się tylko na boisku. Nieraz w piłce klub zmagający się z problemami finansowymi potrafił zdobywać punkty. Od początku sezonu Wisła zmaga się z kłopotami, a mimo to potrafili zdobyć 25 punktów, wysoko ograć Lecha, Lechię, zremisować na stadionie Legii Warszawa. Oni u siebie są groźni dla każdego, zechcą odwdzięczyć się kibicom za otrzymywane wsparcie. Dlatego w trakcie spotkania musimy zachować maksymalną koncentrację – zaznaczał trener Mamrot [PEŁNA WYPOWIEDŹ].

Przy Reymonta szkoleniowiec Jagi nie będzie mógł na pewno skorzystać z Romana Bezjaka i Ivana Runje. Słoweniec musi pauzować przez cztery mecze za czerwoną kartkę, którą obejrzał w spotkaniu z Arką Gdynia, z kolei chorwacki obrońca z powodu kontuzji kolana nie zagra już do końca roku. Bardzo wątpliwy jest także występ Jakuba Wójcickiego, a pod znakiem zapytania stoi dyspozycja Bartosza Kwietnia i Łukasza Burligi. Cała trójka w ostatnim czasie zmagała się z urazami. W Wiśle Kraków ta lista jest zdecydowanie krótsza. Niemniej jednak, bardzo prawdopodobny brak kontuzjowanego Hiszpana Jesusa Imaza będzie dla gospodarzy sporym osłabieniem.

Sobotni mecz 18. kolejki LOTTO Ekstraklasy Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok poprowadzi sędzia Tomasz Kwiatkowski z Warszawy. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 20:30. Transmisja w Canal+ Sport i Polskim Radiu Białystok, relacja live na Jagiellonia.pl. Zapraszamy!