07 01.19 09:25
Nowszy wpis Starszy wpis

Kadlec: Czuję, że bardzo dobrze trafiłem

- Czuję się świetnie. Bardzo cieszę się z transferu do Jagiellonii. Potrzebowałem nowych wyzwań i jestem zadowolony z tego, że udało mi się trafić do takiego klubu - powiedział po podpisaniu umowy z Jagiellonią Białystok, 22-letni prawy obrońca, były gracz Spartaka Trnava, Andrej Kadlec.

Mimo, że będzie to dla Andreja pierwszy kontrakt poza rodzinną Słowacją, to zdążył już trochę poznać polską ligę. W ostatnim czasie występował w Spartaku Trnava z wieloma zawodnikami, którzy nie dawno rywalizowali o punkty w Lotto Ekstraklasie. Ma też kilku znajomych, którzy aktualnie grają w Polsce.

- Miałem okazję podpytać kilku znajomych o poziom polskiej ligi, dodatkowo na początku tego sezonu rywalizowaliśmy z Legią Warszawa w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Wydaje mi się, że rozgrywki w Polsce stoją na wyższym poziomie, niż na Słowacji. Rozmawiałem o tym z chłopakami z młodzieżowej kadry - z Michalem Siplakiem, Milanem Dimunem czy Martinem Kostalem. Wszyscy grają w Krakowie i bardzo chwalą sobie przenosiny do ekstraklasy - tłumaczy.

Jak przekonuje nowy zawodnik naszego klubu, tegoroczna rywalizacja w europejskich pucharach była kapitalną sprawą dla całego zespołu. - Dla nas było to niesamowite przeżycie. Nikt w nas nie wierzył. Nikt nie dawał nam większych szans, sami nie do końca wierzyliśmy, że stać nas na wyeliminowanie przeciwnika, a jednak się udało. Wygrana w Warszawie była fajnym przeżyciem. Zwycięstwo było również bardzo blisko w kolejnej rundzie z Crveną, może gdybyśmy mieli więcej szczęścia? - zastanawia się Kadlec i dodaje - Tak czy inaczej ostatecznie zakwalifikowaliśmy się do fazy grupowej Ligi Europy, co było dla klubu i dla nas fantastyczną, historyczną sprawą. Trnava przez wiele lat nie pojawiała się w Europie. Jestem bardzo dumny, że mogłem być częścią tego zespołu.

Kadlec był także częścią zespołu, który w poprzednim sezonie sprawił sporą niespodziankę wyprzedzając wszystkich w wyścigu po mistrzostwo Słowacji. - Gdy po 45 latach znów sięgasz po tytuł mistrzowski to świętowanie nie ma końca, tym bardziej, że Trnava ma najlepszych kibiców na Słowacji. To były niezapomniane chwile. Sukces był możliwy dzięki temu, że byliśmy kolektywem. Nestor El Maestro potrafił do nas dotrzeć i wyciągnąć z każdego z nas, wszystko co najlepsze. To bardzo dobry człowiek i szkoleniowiec. Potrafił nas wszystkich zaprosić na kolację. Z każdym rozmawiał, dbał o dobry kontakt z zawodnikami. Dodatkowo jest świrem na punkcie analizy wideo i taktyki. Po sezonie przeniósł się do CSKA Sofia, gdzie kontynuuje swoją dobrą pracę. Zawsze przykładał dużą wagę do defensywy, jego CSKA straciło tylko 8 goli w 20 meczach. Według mnie to kapitalny wynik - zauważa Kadlec.

- Podobnie było w Spartaku. Skupialiśmy się na defensywie i potrafiliśmy sprawnie ruszyć do kontrataku, to było naszą najmocniejszą stroną - dodaje.

- Nieco obawiałem się wyjazdu do Polski, ale też byłem bardzo ciekawy, żeby zobaczyć jak tu jest. Teraz widzę, że nie miałem podstaw do obaw. Widzę, że Jagiellonia jest bardzo dobrze zorganizowanym klubem. Wiem też, że tworzy się nowy ośrodek treningowy. Czuję, że bardzo dobrze trafiłem - opisuje pierwsze wrażenia po przyjeździe do Białegostoku 22-letni prawy obrońca.

Andrej przyznaje, że nie lubi wytwarzać sztucznej presji i z po kilku godzinach ogłaszać, co chce osiągnąć w nowym miejscu. - Nie stawiam sobie żadnych indywidualnych celów. Wiem, że każdy tak mówi, ale dla mnie liczy się przede wszystkim zwycięstwo zespołu. Jeśli już jednak miałbym na coś postawić, to byłoby to mecze zakończone bez straty bramki - kończy Andrej Kadlec.