09 01.19 14:53
Nowszy wpis Starszy wpis

Grzyb: Dobrze, że tak szybko wyjeżdżamy do Turcji

- Okresy przygotowawcze zawsze są najcięższe. Wiadomo, po co się przygotowujemy i kogo chcemy gonić. Tracimy trochę punktów do dwóch pierwszych miejsc, dlatego zimą czeka nas ciężka praca. Myślę, że trenerzy postawią nam wysokie wymagania, którym będziemy musieli sprostać. Nie będziemy narzekać i każdy z nas będzie wykonywał swoją pracę w stu procentach, aby jak najlepiej przygotować się do nadchodzącej rundy i później myśleć tylko o grze – mówił na starcie zimowych przygotowań Rafał Grzyb.

Żółto-Czerwoni tylko przez kilka dni będą trenować w Białymstoku, bo już w niedzielę udadzą się na zgrupowanie do Turcji. - Dobrze, że tak szybko wyjeżdżamy do Turcji, bo sami widzimy, że warunki pogodowe w Polsce nie pozwoliłyby nam na realizację planu, który jest przygotowany. Wiemy, jakie warunki panują w Turcji. Pogoda jest zdecydowanie bardziej przewidywalna i będzie można potrenować na zielonej murawie w spodenkach, a nie będziemy musieli być poubierani w czapki i kurtki – zaznaczał kapitan Jagi.

Podobnie jak przed rokiem, Jagiellończycy będą przebywać w Hotelu Sueno w Belek. - Każdy z nas już wie, w jakich warunkach będziemy pracować, co i gdzie się znajduje, więc to powinno nam tylko wszystko ułatwić – tłumaczył Grzyb.

W drużynie Ireneusza Mamrota nie zabraknie zimą sporych zmian kadrowych. Kilku zawodników już odeszło z klubu, a do zespołu będą dołączali kolejni nowi piłkarze. Jednym z nich jest Słowak Andrej Kadlec. Jak dużo czasu trzeba będzie na poukładanie drużyny po tych roszadach?

- Wszystko będzie zależało od charakteru tych zawodników. Jeśli będą oni komunikatywni i szybko wdrożą się w zespół, to nie powinno być problemu. Są jednak również zawodnicy, którzy są bardziej skryci i potrzebują więcej czasu na to, aby pokazać to, na co ich stać. Myślę, że Andrej szybko się zaaklimatyzuje w drużynie, z tego względu że pochodzi ze Słowacji, która ma wspólną granicę z Polską, a w jego żyłach płynie słowiańska krew. W jego przypadku nie powinno być problemu – nie ukrywał doświadczony pomocnik Jagi.

- W naszej szatni nowi zawodnicy nigdy nie mieli „pod górkę”. Zawsze staramy się im pomóc i teraz będzie tak samo – dodawał Grzyb.

W Turcji Jagiellonia rozegra cztery sparingi z rywalami z Rosji, Ukrainy i Czech. - To nie powinno mieć większego wpływu na nasze przygotowania, aczkolwiek jakość tych przeciwników jest bardzo wysoka – komentował kapitan Jagi. Jak przyznawał 35-latek, Żółto-Czerwoni postarają się wiosną o odrobienie kilkupunktowej straty do prowadzących drużyn z Gdańska i Warszawy.

- Czy to będzie możliwe, zobaczymy po pierwszych kolejkach. Nigdy nie wiadomo, jak zespół po dłuższej przerwie wejdzie w rozgrywki. Przegrana dwóch-trzech meczów sprawia, że traci się punkty i pewność siebie. Trudno powiedzieć, czy uda się odrobić straty do czołówki, bo mecze różnie się układają. Czasami jest się zespołem lepszym, a traci się głupią bramkę, która decyduje o wyniku. Wierzymy, że jesteśmy w stanie odrobić te straty i powtórzyć początek wiosny, który mieliśmy przed rokiem, gdy był on znakomity – zakończył Rafał Grzyb.