10 01.19 08:42
Nowszy wpis Starszy wpis

Wrócili, czyli w prasie o Jadze

W czwartkowej prasie możemy sporo poczytać o Jagiellonii. Jest dużo o pierwszych zajęciach, odejściu Mateusza Machaja i Łukasza Burligi oraz pierwsze wrażenia Andreja Kadleca.

Gazeta Wyborcza
Dwóch żegna się z Jagą. - Mateusz Machaj i Łukasz Burliga nie są już zawodnikami Jagiellonii Białystok. Mateusz Machaj do zespołu z Białegostoku dołączył latem. Jagiellonia pozyskała go z pierwszoligowego Chrobrego Głogów, czyli z klubu, w którym wcześniej pracował obecny szkoleniowiec białostoczan Ireneusz Mamrot. Pomocnik jesienią otrzymał sporo szans. Zagrał w 18 oficjalnych spotkaniach w żółto-czerwonych barwach (13 w ekstraklasie, dwóch w kwalifikacjach Ligi Europy, dwóch w Pucharze Polski), zdobył jedną bramkę, zaliczył trzy asysty. Ocena jego występów była taka, że... został wystawiony na listę transferową. – Machaj ma 29 lat, wcześniej grał w Lechii Gdańsk i Śląsku Wrocław. Jest to więc zawodnik doświadczony i powinien być kreatorem na boisku, powinien dawać przykład. Natomiast on jak grał, to tak zachowawczo, aby ani nie pomóc, ani nie przeszkodzić – tak decyzję o wystawieniu pomocnika na listę transferową tłumaczył Cezary Kulesza, prezes i jeden z właścicieli Jagiellonii.

Jaga znowu trenuje. - Piłkarze Jagiellonii Białystok rozpoczęli w środę przygotowania do wiosennej rywalizacji w Ekstraklasie. (...) W środę, po niemal trzytygodniowych urlopach, zawodnicy Jagiellonii rozpoczęli przygotowania do wiosennych zmagań w Ekstraklasie. Pierwszego dnia treningów jedna grupa piłkarzy przechodziła badania medyczne, druga miała natomiast zajęcia na siłowni. W czwartek nastąpi zmiana. W piątek cała drużyna ma się spotkać na pierwszym treningu na sztucznym boisku przy stadionie miejskim. W niedzielę zespół wyjedzie na zgrupowanie do tureckiego Belek. – Dobrze, że tak szybko wyjeżdżamy do Turcji, bo sami widzimy, że warunki pogodowe w Polsce nie pozwoliłyby nam na realizację planu, który jest przygotowany – mówi w rozmowie z oficjalnym serwisem białostockiego klubu Rafał Grzyb, który w środę był w gronie zawodników przechodzących badania.

Kurier Poranny
Drużyna wróciła do zajęć. - Drużyna w pierwszym dniu przygotowań została podzielona na dwie grupy. Pierwsza, licząca jedenastu piłkarzy trenowała pod okiem trenera na siłowni. Z kolei druga (13 zawodników), w tym samym czasie przechodziła w szpitalu badania wydolnościowe. - Tak samo będzie w czwartek. W ten sam dzień zaplanowane są także zajęcia na boisku ze sztuczną nawierzchnią stadionu miejskiego. Pogoda nie rozpieszcza, ale liczymy na to, że przed niedzielnym wylotem do Turcji uda się potrenować na murawie - zaznacza Mamrot. Po raz pierwszy z zespołem wicemistrzów Polski trenował Andrej Kadlec. To na razie jedyny piłkarz, który zimą dołączył do Jagi. Wkrótce może się to jednak zmienić.

Pierwsze wrażenia Kadleca w Białymstoku. - 22-letni defensor, który do tej pory reprezentował barwy słowackiego Spartaka Trnava, w ciepłych słowach wypowiedział się na temat transferu. - Czuje się świetnie, chce pomóc drużynie w osiąganiu jak najlepszych rezultatów. Dam z siebie sto procent. Ważne jest dla mnie, żeby wrócić do formy. Urodzony w Ilavie zawodnik, dla którego Jaga jest pierwszym klubem spoza ojczyzny, przyznał, że wybór nowego klubu nie był przypadkowy. - Jagiellonia chciała mnie latem. Chciała mnie również teraz, kiedy jestem lekko kontuzjowany. To dla mnie bardzo ważne.

Grzegorz Sandomierski już po urlopie. - Żółto-Czerwoni w środę spotkali się na pierwszym treningu po przerwie świąteczno-noworocznej. Grzegorz Sandomierski wybrał rodzinny spokój i spędził urlop w domu w Białymstoku. - Kompletnie nie odciąłem się od piłki. Nawet przy wigilijnym stole ten temat i tak wracał. Moja rodzina bardzo mi kibicuje, więc nie dało się tego przeskoczyć. I chyba tego nie chcę. Piłka nożna to część mojego życia. Słyszałem, że chłopaki też palą się już do pracy - zapewnia wychowanek białostockiego klubu. Jesienią Sandomierski pełnił rolę rezerwowego, bowiem niepodważalne miejsce między słupkami jagiellońskiej bramki miał Marian Kelemen. W sumie 29-latek wystąpił więc w czterech spotkaniach - trzech w Pucharze Polski i jednym w lidze.

Machaj i Burliga odchodzą. - Mateusz Machaj i Łukasz Burliga nie są już piłkarzami Jagiellonii Białystok. Obaj rozwiązali z klubem kontrakt za porozumieniem stron. (...) Były zawodnik m. in. Lecha Poznań i Śląska Wrocław nie spełnił pokładanych w nich nadziei i pod koniec grudnia znalazł się na liście transferowej, na której obok niego znaleźli się też: Cillian Sheridan (również rozwiązał już kontrakt z Jagą) oraz Lukas Klemenz i Łukasz Burliga. Tego ostatniego też nie zobaczymy już w Jadze. 30-latek po trzech latach gry na Podlasiu także rozwiązał umowę z klubem.