05 02.19 11:54
Nowszy wpis Starszy wpis

Nagrody i przygotowania, czyli w prasie o Jadze

We wtorkowym przeglądzie prasy na pierwszy plan wysuwa się ostatnia prosta przygotowań Jagiellonii do pierwszego wiosennego meczu w Lotto Ekstraklasie. "Żółto-Czerwoni" szlifują formę przed wyjazdem do Legnicy.

Kurier Poranny
Ostatnia prosta przed Miedzią. - Po kilku dniach wolnych Żółto-Czerwoni po raz pierwszy od powrotu z tureckiego zgrupowania trenowali na bocznej murawie stadionu miejskiego. Trener Ireneusz Mamrot miał do dyspozycji 24 zawodników. To z tego grona zostanie wyłoniona osiemnastka meczowa na inaugurację futbolowej wiosny. Już w piątek – 8 lutego, Jagiellonia zagra na wyjeździe z Miedzią Legnica. (...) Cieszy fakt, że nikt z pozostałych zawodników nie narzeka na urazy. W Turcji z różnych względów nie trenowali w pełnym wymiarze m.in. Marko Poletanović, Bartosz Kwiecień czy Arvydas Novikovas. Wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzi, aby cała trójka znalazła się w autokarze do Legnicy. Szansę na występ przeciwko beniaminkowi będą też mieli pozostali, obok Imaza i Kadleca nowi piłkarze Jagi – Zoran Arsenić, Martin Kostal i Stefan Scepović.

Piłka Nożna
Arvydas Novikovas mówi o swojej reakcji na nagrodę. - Trochę czasu minęło, zanim namyślił się, aby przyjechać na Galę „Piłki Nożnej". Kiedy zadzwoniliśmy, aby go poinformować, że jest laureatem nagrody dla Obcokrajowca Roku, nie dowierzał i myślał, że ktoś chce wykręcić mu żart. Dla Arvydasa Novikovasa statuetka od „PN" jest pierwszą nagrodą indywidualną w karierze. (...) - Statuetka jest wyjątkowa i do tego niezwykle ciężka. Można ją wykorzystać do trenowania bicepsów. A tak poważnie, trafi na wyjątkowe miejsce w domu. (...) Nie dowierzałem po prostu. Wiedziałem, że jestem nominowany, ale stawiałem na Carlitosa. Kiedy zadzwoniłeś i powiedziałeś, że wygram, zacząłem trochę o tym myśleć, ale ciągle nie wierzyłem. Dopiero kiedy otrzymałem informację od wiceprezes Agnieszki Syczewskiej, uwierzyłem i... musiałem zmienić trochę plany. Mieliśmy mieć wolny weekend po zgrupowaniu. Wróciliśmy w piątek po 22 do Białegostoku, a Gala przecież była dzień później. Żona pojechała na Litwę, ja miałem do niej dojechać... No, ale trzeba było przyjechać po nagrodę, więc to ona wróciła do Polski i razem stawiliśmy się w Warszawie. Była opcja, żebym przyjechał sam, ale ja wolę jeździć na takie imprezy w towarzystwie żony. Nie żałujemy, warto było!