08 02.19 22:39
Nowszy wpis Starszy wpis

Sandomierski: Praca całego zespołu zasługuje na uznanie

- Wszyscy powtarzają przed startem rundy, że wykonali swoją pracę na sto procent i są w pełni gotowi. To weryfikuje jednak dopiero pierwszy mecz. Z niecierpliwością czekaliśmy na to spotkanie. Cieszy zwycięstwo, styl, w jaki je osiągnęliśmy, a także to, że zagraliśmy na „zero z tyłu”. To jest budujące w kontekście kolejnych meczów, które będą jeszcze trudniejsze – opowiadał po wygranej z Miedzią Grzegorz Sandomierski.

Bramkarz Jagi tak naprawdę nie miał wiele pracy i dopiero w samej końcówce musiał się sprężyć po strzale Joana Romana, parując piłkę na słupek. - Była ta interwencja i cieszymy się z tego wszyscy, bo ciężko pracowaliśmy na to zwycięstwo i to „zero z tyłu”. Chłopaki wybiegali ten mecz bardzo dobrze, aczkolwiek takie zaćmienie, jakie się zdarzyło w pierwszej połowie, nie może mieć miejsca. Trzeba nad tym pracować, aby takie rzeczy się nie zdarzały, bo pomimo kontroli meczu wkradła się chwila nerwowości i chwała chłopakom, że nie dopuścili do czegoś więcej – mówił 29-letni golkiper.

Dzisiaj dwa gole strzelili obrońcy Jagiellonii, którzy również mogli się cieszyć z „zera” po stronie bramek straconych. - Wiadomo, że aby wygrywać mecze, trzeba strzelać bramki, więc to na pewno cieszy. Dzisiaj na uwagę zasługuje praca całego zespołu – skracanie gry, przesuwanie się. Miedź zagrała ustawieniem rzadko używanym w tej lidze – 3-5-2. Zostaliśmy jednak na to dobrze przygotowani i cieszę się, że udało się zneutralizować najsilniejsze punkty rywala – nie pozwoliliśmy na zbyt wiele Forsellowi, Piaseckiemu czy też wahadłowym. Chwała chłopakom, że tyle z siebie dali – zakończył Sandomierski.