13 03.19 10:05
Nowszy wpis Starszy wpis

Wywalczyli półfinał, czyli w prasie o Jadze

W środowej prasie znajdujemy oceny i opinie po meczu z Odrą Opole.

Gazeta Wyborcza
Jaga się odradza. - Ta wygrana doda drużynie pewności siebie w kontekście kolejnych spotkań - mówi Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii Białystok, po awansie do półfinału Pucharu Polski. Białostoczanie w ćwierćfinale Pucharu Polski zmierzyli się we wtorek na wyjeździe z Odrą Opole. Wicemistrzowie Polski byli oczywiście faworytem w konfrontacji z 11. zespołem w tabeli I ligi. Ostatecznie to rzeczywiście oni cieszyli się z awansu. Zwycięstwo zawodnikom Jagiellonii nie przyszło jednak łatwo. Zespół, który nie wygrał trzech ostatnich spotkań w Ekstraklasie, dopiero w drugiej połowie meczu udowodnił, że gra w wyższej klasie rozgrywkowej. – Ostatnie wyniki spowodowały, że drużynie brakowało pewności siebie – przyznawał po spotkaniu trener Ireneusz Mamrot i dodawał: – To zwycięstwo jest dla nas bardzo istotne z dwóch powodów. Puchar Polski jest dla nas bardzo ważny, a ponadto ta wygrana doda drużynie pewności siebie w kontekście kolejnych spotkań.

Jaga gra dalej. - Piłkarze Jagiellonii Białystok wygrali we wtorek 2:0 z Odrą Opole i awansowali do półfinału Pucharu Polski. Białostoczanie udali się na mecz w Opolu w minorowych nastrojach. Wicemistrzowie Polski nie wygrali żadnego z trzech ostatnich spotkań w ekstraklasie. – To mój najtrudniejszy moment w trakcie pracy w Jagiellonii. Nie będę mówił, że jest inaczej. Liczyliśmy na więcej, jeśli chodzi zarówno o grę, jak i wyniki. Potrzebujemy czasu, ale go nie mamy – tłumaczy Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii. (...) na początku konfrontacji białostoczanie mieli przewagę, ale później coraz śmielej zaczęli poczynać sobie gospodarze. W pierwszych 45 min żaden z zespołów nie stworzył sobie jednak świetnej okazji do zdobycia gola.

Jagiellończycy z powołaniami. - Arvydas Novikovas i Nemanja Mitrović z Jagiellonii Białystok zostali powołani do reprezentacji swych państw na spotkania w eliminacjach mistrzostw Europy. Arvydas Novikovas otrzymał powołanie do reprezentacji Litwy, którą czekają w marcu dwa pojedynki. 22 marca Litwa zmierzy się z Luksemburgiem w ramach eliminacji do mistrzostw Europy, a 25 marca zagra towarzysko z Azerbejdżanem. Z kolei Nemana Mitrović został powołany do reprezentacji Słowenii na marcowe mecze z Izraelem (21 marca) i Macedonią (24 marca). Oba pojedynki odbędą się w ramach eliminacji do mistrzostw Europy.

Kurier Poranny
Jagiellonia z awansem. - Jagiellonia Białystok zagra w półfinale Pucharu Polski. Bohaterami wyjazdowego meczu z Odrą Opole byli Guilherme, dwukrotnie asystujący i Patryk Klimala, który wykończył dokładne podania Brazylijczyka. Po kiepskim występie ligowym przeciwko Śląskowi Wrocław (0:2) trener Żółto-Czerwonych Ireneusz Mamrot dokonał aż pięciu zmian w wyjściowym składzie. Po kontuzji palca po raz pierwszy w tym roku w meczu o stawkę zagra słowacki bramkarz Marian Kelemen. Debiut w żółto-czerwonych barwach zaliczył jego rodak – obrońca Andrej Kadlec. Do składu wskoczyli też: późniejszy kat Odry Klimala, a także Marko Poletanović i Martin Kostal. Przed meczem białostoccy piłkarze mówili, że nie lekceważą rywala, który klasyfikowany jest aktualnie na odległym, 11. miejscu w tabeli I ligi. (...) Przełom nastąpił w 73. minucie. Guilherme płasko dograł w okolice miejsca, skąd wykonuje się rzut karny do Klimali, młodzieżowiec przyjął piłkę mimo asysty Pawła Baranowskiego i uderzył z powietrza prawą nogą. Krysiak odbił piłkę, ale zbyt słabo i po chwili musiał wyciągać ją z siatki.

Przegląd Sportowy
Klimala dał awans. - Wicemistrzowie Polski nasprowadzali w zimie nowych ofensywnych piłkarzy, a półfinał Pucharu Polski dał im 20-latek, który zeszły sezon spędził na wypożyczeniu w pierwszoligowym klubie z Suwałk. (...) Kiedy już wydawało się, że miarą frustracji sztabu gości będzie fakt, że pierwszoligowca w drugiej linii w końcówce meczu będzie nękał mający niepodważalne ofensywne atuty, ale jednak nominalnie będący obrońcą Guilherme (Koštal zasłużenie zaliczył „zjazd do bazy”), od dalszych męczarni uratował przyjezdnych Patryk Klimala. Przez ponad godzinę był bezbarwny, jak i cały zespół gości, ale w końcu w 73. minucie świetnie obrócił się z obrońcą na plecach, huknął z woleja i pokonał Krysiaka. Ten sam zawodnik w doliczonym czasie pogrążył Odrę z kontrataku. Przy obu golach asystował mu wspomniany Guilherme.