15 03.19 08:46
Nowszy wpis Starszy wpis

Szukając przełamania, czyli w prasie o Jadze

W piątkowej prasie uwaga wszystkich skupia się na meczu z Koroną Kielce. Mecz z ekipą Gino Lettieriego będzie dla naszej drużyny okazją do przełamania.

Kurier Poranny
Ograć Koronę. – Awans do półfinału Pucharu Polski był nam potrzebny pod względem mentalnym, by zespół zyskał więcej pewności siebie i wrócił na dobrą ścieżkę – mówi asystent pierwszego trenera Jagiellonii Białystok Rafał Grzyb. Sprawdziam powiedzą w najbliższą sobotę piłkarze Korony Kielce. Żółto–Czerwone derby mają bowiem dać odpowiedź na to, czy pucharowa wygrana białostoczan była tylko chwilowym złapaniem oddechu, czy początkiem lepszej serii. – Wierzę w ten zespół, który przecież nie mógł zapomnieć jak się gra w piłkę nożną. Rzeczywiście, ostatnio w lidze dopadł nas mały kryzys, ale mam nadzieję, że ta wtorkowa wygrana pozwoli nam z chłodną głową przystąpić do kolejnych spotkań – przekonuje Grzyb.

Przegląd Sportowy
Jaga chce zacząć wygrywać. - Dzisiejszej sytuacji Jagiellonii w żadnej skali nie można porównać do tamtego pobytu w piekle, jednak kilka podobieństw można wskazać. Pierwsze jest banalne: ten sam przeciwnik, czyli Korona, po drugie jedenastka trenera Ireneusza Mamrota w trzech minionych spotkaniach ekstraklasy zdobyła punkt, można więc w ciemno zakładać, że wicemistrzom Polski, identycznie jak w sobotę 21 listopada 2015, dziś też chodzi po głowie myśl o przełamaniu. Na upartego można ogłosić, że do tego doszło, przecież we wtorek Jagiellonia ogrywając Odrę Opole, awansowała do półfinału Pucharu Polski. (...) Jutro okaże się, kto tym razem będzie bliżej wykonania bardzo ważnego zadania i przerwę na mecze biało-czerwonych spędzi w pogodnym nastroju. Ireneusz Mamrot wygląda jej niecierpliwie. Kolejne godziny pracy z piłkarzami, którzy niedawno dołączyli do drużyny, mają pomóc w tym, by nowi nie wyglądali, jak... nowi. A ci na razie tak się prezentują. I w tym przypadku pora na przełamanie. Jak pokazuje historia, Korona jest odpowiednim przeciwnikiem.