08 04.19 11:57
Nowszy wpis Starszy wpis

Kolejny rywal - Miedź Legnica

We wtorkowy wieczór Jagiellonia Białystok rozegra mecz sezonu przy Słonecznej. W półfinale Totolotek Pucharu Polski Żółto-Czerwoni zmierzą się z Miedzią Legnica. Co warto wiedzieć o zespole z Dolnego Śląska?

Miedź Legnica została założona w 1971 roku na bazie wielosekcyjnego klubu MZKS. Przez 47 lat swojego istnienia klub ten kursował pomiędzy IV a I ligą, ale to nie przeszkodziło legniczanom w 1992 roku odnieść największego sukcesu w dotychczasowej historii – zdobyciu Pucharu Polski. W rozegranym przy Łazienkowskiej w Warszawie finale grająca na drugim poziomie rozgrywkowym Miedzianka, której trenerem był wówczas Jerzy Fiutowski, pokonała po rzutach karnych Górnika Zabrze.

W ten sposób drużyna z Legnicy zagrała w Pucharze Zdobywców Pucharów, gdzie zmierzyła się z francuskim AS Monaco. Francuski klub był wówczas prowadzony przez samego Arsene’a Wengera i w swoich szeregach miał Youriego Djorkaeffa czy Jurgena Klinsmanna. Miedź potrafiła się jednak postawić faworyzowanym rywalom i cały dwumecz przegrała minimalnie 0:1 (po golu Djorkaeffa).

Legniczanie swój pierwszy w historii awans do Ekstraklasy wywalczyli w sposób bardzo pewny. W poprzednim sezonie 1. Ligi podopieczni Dominika Nowaka wygrali rozgrywki z przewagą pięciu punktów nad drugim Zagłębiem Sosnowiec oraz siedmiu nad trzecią Chojniczanka Chojnice. Miał w tym również udział wypożyczony wówczas z Jagiellonii Przemysław Mystkowski.

Ten awans Miedź jednak wywalczyła przede wszystkim doświadczeniem swoich zawodników. W kadrze drużyny Dominika Nowaka było bowiem aż siedmiu doświadczonych ligowców, którzy mają ukończone co najmniej 30 lat – Łukasz Sapela, Frank Adu Kwame, Tomislav Bożić, Wojciech Łobodziński, Łukasz Garguła oraz dobrze nam znani Mateusz Piątkowski i Grzegorz Bartczak. Gdy dołoży się do tego jeszcze Pawła Zielińskiego, Kornela Osyrę, Hiszpana Marquitosa (ponad 250 występów na dwóch pierwszych poziomach rozgrywkowych w Hiszpanii), czy innego byłego Jagiellończyka Rafała Augustyniaka widać, że beniaminek posiadał zespół niezwykle ograny w meczach o stawkę.

Już w LOTTO Ekstraklasie drużyna z Legnicy miewa lepsze i gorsze okresy, ale jej cel pozostaje przez cały czas ten sam - utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po ostatnim, dość niespodziewanym zwycięstwie z Cracovią (2:1), Miedź zajmuje w ligowej tabeli dwunaste miejsce z dorobkiem 31 punktów. W Pucharze Polski nasz najbliższy rywal z kolei wyeliminował kolejno Sandecję Nowy Sącz (3:0), GKS Bełchatów (1:0), Śląsk Wrocław (1:0) oraz Puszczę Niepołomice (1:0). Co warte uwagi, zespół trenera Nowaka, podobnie jak Jagiellonia, nie stracił jeszcze gola w tej edycji pucharowych rozgrywek.

Najgroźniejszym zawodnikiem ekipy z Dolnego Śląska jest z pewnością Petteri Forsell. Fiński pomocnik w tym sezonie strzelił już 12 goli, do których dołożył 2 asysty. Ostatnio z dobrej strony pokazali się również skrzydłowi Henrik Ojamaa oraz Juan Camara. Pozostaje pytanie, czy we wtorkowy wieczór do dyspozycji Dominika Nowaka będą Artur Pikk i Omar Santana, który mecz z Cracovią zakończyli z kontuzjami. Z pewnością zabraknie za to Marquitosa. Hiszpański pomocnik od dłuższego czasu pauzuje z powodu poważnej kontuzji. 

Miedź Legnica jest obecnie jednym z niewielu zespołów LOTTO Ekstraklasy, występujących w systemie z trójką środkowych obrońców. Jednym z nich przeciwko Jagiellonii będzie zapewne Mateusz Żyro. Wszystko dlatego, że w rozgrywkach o Totolotek Puchar Polski obowiązuje przepis o młodzieżowcu, a tych w kadrze Miedzi nie ma zbyt wielu. Dlatego głównym kandydatem do gry jest wypożyczony z Legii Warszawa Żyro, który rozegrał pełne 90 minut w trzech ostatnich starciach pucharowych Miedzianki. Problem w tym, że 20-letni stoper w lidze praktycznie nie gra - w trakcie ostatnich pięciu miesięcy rozegrał w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie siedem minut. 

We wtorek Jagiellonia zmierzy się z zespołem nieobliczalnym, który w tym sezonie już potrafił wygrać przy Słonecznej. Miało to miejsce jesienią, gdy po bardzo emocjonującym pojedynku Miedź wygrała w Białymstoku 3:2. Teraz Żółto-Czerwoni muszą zrobić wszystko, aby nie pozwolić sobie na taką wpadkę i zrealizować swój cel, jakim jest awans do finału Totolotek Pucharu Polski.

Przewidywany skład Miedzi na mecz z Jagiellonią:
Anton Kanibołocki – Tomislav Bożić, Kornel Osyra, Mateusz Żyro - Paweł Zieliński, Borja Fernandez, Rafał Augustyniak, Aleksandar Miljković - Henrik Ojamaa, Petteri Forsell, Juan Camara.