12 04.19 14:31
Nowszy wpis Starszy wpis

Postawić kropkę nad 'i'

Piłkarze Jagiellonii Białystok wciąż nie mogą być pewni miejsca w pierwszej ósemce LOTTO Ekstraklasy. Żółto-Czerwoni będą starali się je sobie zapewnić w sobotnim meczu 30. kolejki, w którym zmierzą się na wyjeździe z Lechem Poznań. Pierwszy gwizdek przy Bułgarskiej zaplanowano na godzinę 18:00.

W Poznaniu dojdzie do starcia dwóch drużyn wciąż walczących o grę w grupie mistrzowskiej w rundzie finałowej. W lepszej sytuacji przed tym spotkaniem jest szósta w tabeli Jagiellonia, której do osiągnięcia tego celu wystarcza tylko jeden punkt. Ponadto, w przypadku porażki przy Bułgarskiej Żółto-Czerwoni wciąż nie będą bez szans, a o ich losie zadecydują wówczas wyniki meczów w Warszawie (Legia – Pogoń) oraz Lubinie (Zagłębie – Wisła). Jeśli ktoś z duetu Pogoń Szczecin – Wisła Kraków swojego spotkania w sobotę nie wygra, to Jaga bez względu na wynik konfrontacji z Lechem znajdzie się w górnej połowie tabeli.

- Musimy liczyć na siebie. Chociaż mamy najlepszą sytuację, to jeszcze niczego nie możemy być pewni. W futbolu wszystko może się zdarzyć. Trzeba wygrać w Poznaniu i nie oglądać się na innych. Przed sezonem nikt nie zakładał, żeby w grupie mistrzowskiej mogło zabraknąć nas lub Lecha – zaznacza trener Ireneusz Mamrot.

Jego podopieczni mają za sobą dwa kolejne zwycięstwa z rzędu. W arcyważnych dla siebie spotkaniach Żółto-Czerwoni pokonywali przy Słonecznej kolejno Zagłębie Sosnowiec w lidze (2:1) oraz Miedź Legnica (2:1) w półfinale Totolotek Pucharu Polski.

- Ostatnio zespół był pod dużą presją. Nie da się ukryć, że brak wygranej z beniaminkiem z Sosnowca bardzo skomplikowałby naszą sytuację w tabeli. Trzy dni później graliśmy bardzo ważne spotkanie z Miedzią. Z obiema tymi potyczkami zespół poradził sobie bardzo dobrze – przyznaje szkoleniowiec Jagi [PEŁNA WYPOWIEDŹ].

Co ciekawe Jaga wciąż może nawet uplasować się na czwartym miejscu po rundzie zasadniczej i rozgrywać większość spotkań rundy finałowej na własnym stadionie. Aby tak się stało, Żółto-Czerwoni muszą wygrać w Poznaniu, a także liczyć na to, że Cracovia nie ogra u siebie Lechii Gdańsk, a Zagłębie Lubin nie pokona Wisły Kraków.

Sobotni przeciwnik Jagiellonii, Lech Poznań, aktualnie znajduje się na granicy pierwszej ósemki, na ósmej pozycji, mając  jeden punkt mniej od Jagiellonii. Drużyna Dariusza Żurawia do zapewnienia sobie grupy mistrzowskiej potrzebuje zwycięstwa. W zespole z Poznania, który pod wodzą nowego szkoleniowca zaliczył dotąd jedno zwycięstwo (3:2 z Pogonią) i jedną porażkę (0:1 z Lechią), szczególną uwagę trzeba zwrócić na dynamicznego skrzydłowego Kamila Jóźwiaka oraz napastnika reprezentacji Danii Christiana Gytkjaera (12 goli w tym sezonie). Więcej o drużynie naszego przeciwnika można przeczytać pod tym linkiem.

W pierwszym spotkaniu pomiędzy oboma zespołami, rozegranym jesienią przy Słonecznej, padł remis 2:2. Gole dla Jagiellonii strzelali wówczas Przemysław Frankowski i Karol Świderski, natomiast dla Kolejorza trafiali Thomas Rogne i Marcin Wasielewski.

Przy Bułgarskiej trener Ireneusz Mamrot nie będzie mógł skorzystać z trzech swoich zawodników. Od dłuższego czasu kontuzjowani są Mile Savković i Stefan Scepović, a ponadto za kartki pauzować musi Nemanja Mitrović. W Lechu większych problemów kadrowych nie ma i trener Żuraw powinien mieć do dyspozycji wszystkich swoich piłkarzy.

Sobotni mecz 30. kolejki LOTTO Ekstraklasy Lech Poznań – Jagiellonia Białystok poprowadzi sędzia Bartosz Frankowski z Torunia. Pierwszy gwizdek o godzinie 18:00. Transmisja w Canal+ Family, Canal+ 4K Ultra HD oraz Polskim Radiu Białystok. Relacja live na Jagiellonia.pl. Zapraszamy!