15 05.19 08:36
Nowszy wpis Starszy wpis

Grają z Legią, czyli w prasie o Jadze

W środowej prasie media skupiają się tylko na jednym temacie, meczu Jagiellonii z Legią Warszawa. Już dzisiaj mogą rozstrzygnąć się losy tytułu mistrzowskiego, a o wszystkim może zadecydować właśnie Jaga.

Gazeta Wyborcza
Jaga z licencją. - Jagiellonia Białystok bez problemów otrzymała licencję uprawniającą do występów w przyszłym sezonie w ekstraklasie, jak też w europejskich pucharach. W ostatnich latach przyznawanie licencji w przypadku Jagiellonii to tylko formalność. Białostocki klub nie ma problemów ani pod względem finansowym, ani infrastrukturalnym. Tym razem jest identycznie. We wtorek Komisja ds. Licencji Klubowych rozpatrzyła wnioski klubów występujących w ekstraklasie o przyznanie licencji na grę w ekstraklasie, jak też w rozgrywkach UEFA w sezonie 2019/2020. Dziewięć klubów bez żadnych problemów otrzymało licencje na ekstraklasę i europejskie puchary. Są to: Arka Gdynia, Cracovia, Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok, Korona Kielce, Lech Poznań, Lechia Gdańsk, Piast Gliwice, Zagłębie Lubin.

Remis nie zadowoli nikogo. - Jagiellonia Białystok powinna wygrać, aby zachować szansę na czwarte miejsce w tabeli ekstraklasy. Legia Warszawa potrzebuje trzech punktów, aby zostać w grze o mistrzostwo Polski. W środę (godz. 20.30) starcie tych drużyn w Białymstoku. (...) Z ośmiu drużyn grupy mistrzowskiej dwie już mają wakacje. Pogoń Szczecin i Lech Poznań w ostatni weekend straciły szanse na zajęcie czwartej pozycji w tabeli, a tym samym na awans do europejskich pucharów. W grze o konkretne cele jest więc sześć drużyn. Trzy z nich – Piast Gliwice (68 punktów), Legia Warszawa (67), Lechia Gdańsk (64) – rywalizują o mistrzostwo Polski. Trzy pozostałe – Cracovia (54), Jagiellonia Białystok (54), Zagłębie Lubin (52) – walczą o lokatę numer cztery, która daje przepustkę do kwalifikacji Ligi Europy.

Kurier Poranny
Jaga gra z Legią. - Piłkarze Jagiellonii Białystok w środę po raz ostatni w tym sezonie zagrają przed własną publicznością. Pożegnalny mecz zapowiada się wyjątkowo interesująco, gdyż do stolicy Podlasia przyjeżdża Legia Warszawa. Obie drużyny nie mogą pozwolić sobie na porażkę. Pierwszy gwizdek sędziego Szymona Marciniaka o godz. 20.30. (...) Niestety, przeciwko Legii nie zagra Jesus Imaz, którego strzeleckie osiągnięcia wiosną muszą budzić podziw. Nie ma wątpliwości, że hiszpański napastnik rozgrywa sezon życia. Odkąd zasilił Jagiellonię zdobył dla niej dziesięć bramek, a w całych rozgrywkach ma już ich szesnaście. W środowy wieczór tego dorobku nie powiększy, gdyż w Gliwicach obejrzał czwartą żółtą kartkę i czeka go pauza. Szczęście w nieszczęściu, że Legia przystąpi do tego starcia także poważnie osłabiona. Zabraknie bowiem kontuzjowanego Andre Martinsa. - U nas nie zagra Martins, u rywali Imaz i musimy z tym sobie poradzić. Drużyna zawsze odczuwa brak wartościowego zawodnika. Każdy mecz pisze jednak swoją historię - przekonuje szkoleniowiec warszawskiego zespołu Aleksandar Vuković.

Przegląd Sportowy
Marcin Burkhard przed meczem Jaga - Legia. - Zgadzam się z tym. Jaga na pewno postawi się Legii. Przecież walczy o udział w europejskich pucharach. A poza tym nie ma co się czarować. Dla każdego z naszych klubów, spotkanie przeciwko Legii nie jest jakimś tam kolejnym z rzędu. Czuję bramkowy remis, powiedzmy 1:1. To będzie dla Legii bardzo ciężka przeprawa. Spodziewam się mocnego, ostrego starcia, a takie w ostatnich latach, między tymi zespołami mieliśmy okazję w Białymstoku oglądać. (...) Temu drugiemu dałbym dalej pracować. Słyszałem, nie od jednej osoby, że zna się na rzeczy i dobrze się z nim pracuje. Zrobił wicemistrzostwo, niedawno finał Pucharu Polski, dziś Jaga jest bliska podium. Owszem, obniżyła loty w porównaniu z poprzednim sezonem, lecz przypomnę, że klub pozbył się ofensywnych zawodników – Karola Świderskiego i Przemysława Frankowskiego. No i dziś w przodzie Jagi jest wyrwa. Jagiellonia bilansuje budżet transferami czołowych graczy. Tak jest od lat, lecz nie ma siły – to musi odbić się na wynikach. Trudno, co sezon wymagać medali. Przed rundą rewanżową minionego sezonu odszedł Fedor Cernych, dawniej Kamil Grosicki. Załóżmy, że po bieżących rozgrywkach z klubem pożegnają się dwaj gracze, w mojej ocenie robiący sporą różnicę – Ivan Runje i Arvydas Novikovas? I wymagania pozostaną bez zmian? Dziś w Jadze brakuje napastnika, aż w oczy kłuje. W gronie piłkarzy zasługujących na wyróżnienie z przyjemnością wymieniłbym polskiego piłkarza, lecz w Jagiellonii rodaków nie widać.