15 05.19 23:42
Nowszy wpis Starszy wpis

Poletanović: Mogliśmy wygrać wyżej

- W feralnej sytuacji zagrałem piłkę do Patryka Klimali. Uprzedził go jednak obrońca Legii, który na tyle niefortunnie interweniował, że wpakował piłkę do własnej bramki - powiedział po meczu z Legią Warszawa pomocnik Jagiellonii, Marko Poletanović.

Serb krótko podsumował środowe spotkanie. - W pierwszej połowie byliśmy bezsprzecznie lepsi. Potwierdzeniem dobrej gry była bramka, która ostatecznie dała nam wygraną. To prowadzenie mogło być wyższe, niestety Patryk Klimala przegrał pojedynek z bramkarzem gości. Po przerwie Legia rzuciła na nas wszystkie swoje siły. Mimo tego wytrzymaliśmy jej napór i wygraliśmy. Pozostajemy w grze o Ligę Europy - analizuje środkowy pomocnik.

Jedyny gol padł po zagraniu właśnie Marko. - W feralnej sytuacji zagrałem piłkę do Patryka Klimali. Uprzedził go jednak obrońca Legii, który na tyle niefortunnie interweniował, że wpakował piłkę do własnej bramki. Zabrakło mu dzisiaj szczęścia, ale taki jest futbol - mówi wychowanek Vojvodiny.

Pomimo wygranej Jaga pozostaje na piątym miejscu w tabeli. - Nie mogę uwierzyć, że Cracovia zapewniła sobie zwycięstwo po bramce z 90. minuty. Ostatnio ten doliczony czas nas przesladuje. W 96. minucie dostaliśmy gola w finale rozgrywek o Puchar Polski. W Gliwicach w 94. minucie zmarnowaliśmy rzut karny, a wcześniej już w doliczonym czasie gospodarze strzelili nam gola. Dzisiaj to, po prostu brak słów - narzeka Marko.

W niedzielę białostoczanie chcą wyrównać rachunki w meczach z Lechią.- Byliśmy lepsi w dwóch ostatnich spotkaniach. Niestety, nikt nie daje punktów za wrażenia artystyczne, a za to, co jest w sieci, a lechistom nie można było odmówić skuteczności. Czas na rewanż - zakończył Marko Poletanović.