05 07.19 17:56
Nowszy wpis Starszy wpis

Wysoka przegrana z Olympiakosem

W kolejnym letnim meczu sparingowym Jagiellonia Białystok wysoko przegrała z wicemistrzem Grecji Olympiakosem Pireus 0:5. Spotkanie zostało rozegrane na stadionie Victorii w podwarszawskim Sulejówku.

Przed meczem z Olympiakosem Pireus trener Ireneusz Mamrot zapowiadał, że na starcie z greckim potentatem postawi na zawodników, którzy są obecnie najbliżej wyjściowej jedenastki. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka wymuszonych absencji. Z różnych powodów przeciwko wicemistrzom Grecji nie mogli bowiem zagrać Taras Romanczuk, Marko Poletanović, Mile Savković oraz Martin Kostal. Pewnym zaskoczeniem w zestawieniu wyjściowego składu mogła być obecność Karola Struskiego. Zawodnik z rocznika 2001 naszej akademii znalazł się w środku pola, obok Martina Pospisila oraz Bartka Kwietnia. Z drugiej strony to właśnie Struski zbierał bardzo pozytywne recenzje podczas zgrupowania w Kępie.

Warto zwrócić uwagę na skład Olympiakosu. Przeciwko Jagiellonii szkoleniowiec Greków, Pedro Martins, wystawił m.in. byłego reprezentanta Francji Mathieu Valbuenę, a także byłego defensora m.in. AS Roma oraz 100-krotnego reprezentanta Hellady, Vassilisa Torosidisa.

W pierwszych minutach żadna z drużyn nie osiągnęła wyraźnej przewagi optycznej. Zespół z Pireusu dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nie wynikało z tego żadne zagrożenie pod naszą bramką.

W 11. minucie Olympiakos wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu piłka wylądowała na piątym metrze. Tam nasi defensorzy zablokowali strzał Torosidisa. Po chwili futbolówka wylądowała pod nogami Ousseynou Ba. Senegalczyk z bliskiej odległości mocno uderzył przy słupku i nie dał szans na skuteczną interwencję Krsevanovi Santiniemu.

W 14. minucie doczekaliśmy się pierwszego celnego strzału Jagiellonii. Prawym skrzydłem urwał się Jesus Imaz. Hiszpan zszedł do środka i uderzył, jednak futbolówkę zmierzającą w środek bramki pewnie złapał Jose Sa.

Już w 25. minucie trener Ireneusz Mamrot musiał dokonać pierwszej zmiany. Plac gry opuścił bowiem kontuzjowany Bartosz Kwiecień, a w miejsce wychowanka Juventy Starachowice wszedł zawodnik testowany z Ukrainy - Oleh Horin.

Po upływie 32 minut spotkania Olympiakos prowadził już 2:0. Akcja Greków rozpoczęła się od straty Guilherme pod polem karnym rywali. Po chwili zespół z Pireusu wyszedł z kontrą. Jeden z zawodników 44-krotnego mistrza Grecji podał do znajdującego się przed polem karnym Guerrero, a Hiszpan precyzyjnym uderzeniem sprzed pola karnego pokonał Santiniego.

W 30. minucie Jagiellonia mogła zdobyć bramkę kontaktową, jednak Juan Camara, który wbiegł w pole karne uderzył obok bramki Olympiakosu.

Dwie minuty później wicemistrzowie Grecji mogli prowadzić jeszcze wyżej. Piłkę przed polem karnym Jagiellonii przejął Guerrero. Atakujący Olympiakosu zdecydował się na strzał z około 20 metrów, piłka jednak odbiła się od poprzeczki.

W 41. minucie ponownie zakotłowało się pod naszym polem karnym. Tym razem do piłki doszedł Androutsos, jednak próba 22-latka minęła bramkę Jagi. Po chwili Jagiellonia próbowała odpowiedzieć na prowadzenie gości, jednak strzał Ognjena Mugrinskiego został zablokowany.

Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy Olympiakos podwyższył prowadzenie na 3:0. Guerrero otrzymał prostopadłe podanie z drugiej linii, przelobował Santiniego i pomimo rozpaczliwej interwencji Arsenicia umieścił piłkę w bramce.

W drugą połowę lepiej weszli Jagiellończycy. Już w 47. minucie bardzo dobrą piłkę przed polem karnym Olympiakosu otrzymał Oleh Horin. Jego strzał minimalnie minął bramkę gości.

Kolejną okazję do zdobycia bramki miał Andrej Kadlec. Prawy obrońca Jagiellonii dopadł do piłki zagranej przez wprowadzonego po przerwie Prikryla i uderzył wysoko nad bramką.

Co nie udało się Jagiellończykom, wyszło zawodnikom z Pireusu. W 57. minucie Guerrero wykorzystał błąd Zorana Arsenicia. Hiszpan w sytuacji sam na sam uderzył obok bezradnego Damiana Węglarza i skompletował hat-trick.

W 72. minucie kapitalnie przed polem karnym Olympiakosu zachował się Bartosz Bida. Blondwłosy zawodnik wyłuskał piłkę i wyłożył ją Tomasowi Prikrylowi. Czech uderzył głową, jednak piłka wylądowała obok bramki gości z Grecji.

Po kilkudziesięciu sekundach sędzia ukarał czerwoną kartką Patryka Klimalę. W jego miejsce wszedł Mikołaj Nawrocki.

Jagiellonia za wszelką cenę próbowała zdobyć bramkę kontaktową. W 76. minucie „Pepik” przejął piłkę przed polem karnym, uderzył mocno, ale prosto w bramkarza.

W 77. minucie Olympiakos prowadził już pięcioma bramkami. Kapitalną kontrę wyprowadził Randelović i posłał kapitalne podanie do Kostasa Fortounisa. Reprezentant Grecji uderzył z pierwszej piłki i pokonał Damiana Węglarza.

Prowadzenie wicemistrzów Grecji mogło być jeszcze wyższe. W 81. minucie wprowadzony po przerwie Durmishaj przejął piłkę w polu karnym, odwrócił się i uderzył, na nasze szczęście piłka minęła bramkę Jagiellonii.

Mecz sparingowy,
Sulejówek, 5 lipca, g. 17:00:
Jagiellonia Białystok – Olympiakos Pireus (Grecja) 0:5 (0:3)

Gole: Ba 11’, Guerrero 32’, 45’, 57', Fortounis 76'

Jagiellonia: Santini (46' Węglarz) – Wójcicki (46' Kadlec), Arsenić, Mitrović, Guilherme (46' Bodvarsson) – Kwiecień (25’ Horin), Struski (32’ Bida), Pospisil (78' Ozga) – Imaz (46' Prikryl), Camara (61' Mystkowski) – Mudrinski (46' Klimala, 73' Nawrocki)

Olympiakos (skład wyjściowy): Sa (62' Tzolakis) - Torosidis (62' Durmishaj), Papadopoulos, Ba (62' Fortounis), Koutris (62' Podence), Androutsos (62' Bouchalakis), Sourlis (62' Elabdellaoui), Masouras (62' Semedo), Valbuena (62' Martinis), Guerrero (62' Guilherme), Soldano (62' Randelović).