10 08.19 09:34
Nowszy wpis Starszy wpis

Pozbyć się biało-zielonej klątwy

W poniedziałek w Gdańsku zostanie zakończona 4. kolejka PKO Ekstraklasy. Na Stadionie Energa dojdzie do szlagierowego spotkania Lechii Gdańsk z Jagiellonią Białystok. Początek meczu zaplanowano o godzinie 18:00.

Cztery punkty w trzech pierwszych meczach i piąte miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy - przed rozpoczęciem sezonu apetyty w Białymstoku na pewno były większe, a szczególnie po bardzo udanej inauguracji w Gdyni i zwycięstwie z Arką 3:0. Później jednak przyszła porażka z Rakowem Częstochowa 0:1 i remis wyjazdowy z Zagłębiem Lubin 2:2, mimo że podopieczni Ireneusza Mamrota prowadzili do 70. minuty 2:0, prezentując przy tym bardzo dobry styl. 

- Jeżeli chcemy być dobrym zespołem, to nie możemy powielać tych samych błędów. W piłce nie da się być bezbłędnym, ale takich błędów trzeba unikać. (...) Piłka już nieraz uczyła pokory. Wystarczy przypomnieć słynny finał Ligi Mistrzów ze Stambułu, gdy Milan dominował nad Liverpoolem i prowadził do przerwy 3:0, a zakończył mecz bez pucharu. Trzeba umieć zachować koncentrację przez pełne 90 minut, szczególnie z Lechią, która jest zespołem bardzo skutecznym. Nie możemy sobie w poniedziałek pozwolić na element rozluźnienia - zaznaczał trener Ireneusz Mamrot. 

W Gdańsku dojdzie do starcia dwóch sąsiadów z ligowej tabeli po trzech kolejkach. Lechia bowiem na początku sezonu jest wciąż niepokonana i zgromadziła na swoim koncie pięć "oczek", o jedno więcej od Jagiellonii. Drużyna Piotra Stokowca, która ma za sobą również zwycięstwo w Superpucharze Polski (3:1 z Piastem) i zaciętą rywalizację z duńskim Broendby w eliminacjach Ligi Europy, wydaje się być jeszcze silniejsza niż w ubiegłych rozgrywkach, które zakończyła na trzecim miejscu w PKO Ekstraklasie i zdobywając Puchar Polski. Więcej o drużynie naszego rywala można przeczytać pod tym linkiem.

- Trzeba powiedzieć jasno - Lechia to jeden z głównych faworytów do mistrzostwa Polski. W zeszłym sezonie gdańszczanie próbowali przekonywać, że kto inny jest faworytem, tak teraz to oni nim są. Trener Stokowiec kontynuuje swoją pracę, z tej drużyny nikt latem nie odszedł, a doszły wzmocnienia. To modelowy przykład budowy mocnego zespołu - dodawał szkoleniowiec Jagiellonii. 

W ostatnim sezonie Jagiellonia aż czterokrotnie mierzyła się z Lechią i za każdym razem musiała uznać wyższość swojego rywala, choć każde z tych spotkań mogło zakończyć się zupełnie innym wynikiem, bowiem ani razu Żółto-Czerwoni nie byli zespołem naprawdę słabszym od Biało-Zielonych. W rundzie zasadniczej Lechia wygrała w Białymstoku 1:0 i na własnym stadionie 3:2. Na koniec sezonu, w rundzie finałowej gdańszczanie triumfowali 2:0, czym pozbawili Jagę gry w eliminacjach Ligi Europy. Na Podlasiu najważniejszy był jednak wielki finał Totolotek Pucharu Polski na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie, w którym Lechia zwyciężyła 1:0, zdobywając decydującego gola w doliczonym czasie gry. 

- Horrorów nie lubię, ale Lechia fundowała nam też thrillery. Zwłaszcza mecz na Narodowym siedzi w naszych głowach. Nie ma co o tym jednak myśleć. Powiedziałem drużynie, że to nie jest tak, że Lechia w tych meczach miała przewagę, stwarzała sobie wiele sytuacji, przez co wygrywała. To były spotkania, które wyglądały podobnie i teraz trzeba zrobić wszystko, aby tym razem wynik był inny. Niełatwo będzie to zrobić, ale wierzę, że pojedziemy do Gdańska z czystymi głowami. Jedziemy na trudny mecz, ale on też jest do wygrania - zapewniał trener Mamrot [PEŁNA WYPOWIEDŹ].

W poniedziałek w drużynie Żółto-Czerwonych pod znakiem zapytania stoją występy Ivana Runje, Bartosza Kwietnia i Mile Savkovicia, którzy wracają do pełni dyspozycji po przebytych kontuzjach. W zespole z Gdańska z kolei zabraknie Żarko Udovicicia. Sprowadzony z Zagłębia Sosnowiec Serb wciąż jest zawieszony za czerwoną kartkę, którą obejrzał w meczu 1. kolejki z ŁKS Łódź. 

Poniedziałkowy mecz 4. kolejki PKO Ekstraklasy Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok poprowadzi sędzia Mariusz Złotek z Gorzyc. Pierwszy gwizdek o godzinie 18:00. Transmisja w Canal+ Sport, Canal+ 4K oraz Polskim Radiu Białystok, relacja live na Jagiellonia.pl. Zapraszamy!