11 08.19 20:51
Nowszy wpis Starszy wpis

IV Liga. Rezerwy wyszarpały zwycięstwo w Szepietowie

Drugi zespół Jagiellonii Białystok wygrał na wyjeździe ze Spartą Szepietowo 1:0 w meczu 1. kolejki podlaskiej IV Ligi. Jedynego gola dla Żółto-Czerwonych strzelił w ostatniej akcji meczu Patryk Czerech. 

Podopieczni Wojciecha Kobeszki i Jana Pawłowskiego musieli walczyć o wygraną do ostatniej sekundy niedzielnego spotkania w Szepietowie. Żółto-Czerwoni, w barwach których zagrali m.in. Mile Savković, Przemysław Mystkowski, Oleg Horin czy Karol Struski, nie weszli dobrze w ten mecz i w pierwszej połowie toczyli dość wyrównany bój z gospodarzami. W pierwszych dwudziestu minutach gry dwukrotnie do siatki rywala trafiał wprawdzie Mile Savković, ale w obu przypadkach sędzia liniowy podnosił chorągiewkę i sygnalizował spalonego.

W 25. minucie spotkania Hubert Gostomski miał sporo szczęścia, gdy z niemal połowy boiska jeden z zawodników Sparty trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Później wykazać musiał się golkiper Sparty, który wybronił uderzenia Karola Struskiego i Przemysława Chyrchały. Uderzenia głową po stałych fragmentach gry Patryka Czerecha i Jakuba Płoszkiewicza minimalnie mijały z kolei bramkę gospodarzy, przez co do przerwy w Szepietowie był bezbramkowy remis.

W drugiej części gry dominacja Jagi już nie podlegała dyskusji, ale Żółto-Czerwoni mieli duże problemy ze skutecznością. W słupek trafił Mile Savković, w poprzeczkę Kamil Huczko, a w sytuacji sam na sam pomylił się Przemysław Chyrchała. Ponadto gol Patryka Czerech nie został uznany z powodu kolejnego spalonego. Swoje szanse mieli również Dawid Polkowski i Jakub Jarmołowicz, ale obaj także nie potrafili pokonać bramkarza rywali. 

Na zwycięskiego gola Żółto-Czerwonych musieliśmy czekać aż do ostatniej akcji doliczonego czasu gry, gdy po stałym fragmencie gry uderzał głową Mateusz Gdowik, a po zgraniu Jakuba Jarmołowicza z najbliższej odległości piłkę do siatki skierował Patryk Czerech. Rezerwy Jagiellonii ostatecznie pokonały Spartę Szepietowo 1:0 i rozpoczęły czwartoligowy sezon od skromnej wygranej. Za tydzień Jaga II zmierzy się przy Elewatorskiej z Warmią Grajewo (niedziela, 12:00).

Wojciech Kobeszko (trener Jagiellonii II): Nie spodziewaliśmy się łatwego meczu, bo wiemy, że w tej lidze nikt się przed nami nie położy. Każdy zespół będzie się na nas mobilizował i walczył do upadłego. Tak było dzisiaj. Gospodarze wszystkie swoje braki niwelowali zaangażowaniem i walecznością na boisku. W pierwszej połowie zagraliśmy poniżej swoich możliwości. Nie weszliśmy mentalnie dobrze w to spotkanie i byliśmy za mało agresywni. Gospodarze grali ambitnie, a nam tego brakowało, przede wszystkim w defensywie. W ataku mieliśmy trzy bardzo dobre sytuacje, ale przeciwnik też dwukrotnie nam zagroził. Pierwsza połowa była dość wyrównana, choć wiadomo, że posiadanie piłki było zdecydowanie na naszą korzyść. Po przerwie rywale już praktycznie nie wychodzili z własnej połowy. Zagraliśmy dużo lepiej i uważam, że nasze zwycięstwo jest zasłużone. Duże pretensje mogę mieć jednak do chłopaków za ich skuteczność, bo mieliśmy wiele okazji stuprocentowych, które po prostu muszą kończyć się golem. Na szczęście zdobyliśmy bramkę w ostatniej akcji meczu. Cieszymy się, że zdobyliśmy pierwsze trzy punkty, aczkolwiek powinniśmy wygrać zdecydowanie wyżej. 

IV Liga Podlaska - 1. kolejka:
Sparta Szepietowo - Jagiellonia II Białystok 0:1 (0:0)

Bramka: Czerech 90+7'.

Sparta (skład wyjściowy): Tomaszewski, Sawicki, Betko, Judzicki, Wojno, Bańkowski, Wiśniewski, Ożarowski, Margol, Mrowiński, Fabiszewski.

Jagiellonia II: Gostomski - Pankiewicz, Płoszkiewicz (90' Gdowik), Czerech, Huczko - Horin (88' Musiolik), Struski - Savković, Mystkowski (61' Polkowski), Wasilewski (79' Guziejko) - Chyrchała (61' Jarmołowicz).