12 08.19 20:14
Nowszy wpis Starszy wpis

Ogień odpalił, ale Gdańsk wciąż niezdobyty

Jagiellonia Białystok zremisowała na wyjeździe z Lechią Gdańsk 1:1 w meczu 4. kolejki PKO Ekstraklasy. Jedynego gola dla Żółto-Czerwonych strzelił Ognjen Mudrinski, natomiast dla gospodarzy trafił Artur Sobiech.

Po zdobyciu czterech punktów w pierwszych trzech meczach piłkarze Ireneusza Mamrota jechali do Gdańska, aby przerwać złą serię w bezpośrednich konfrontacjach z Lechią. Wystarczy powiedzieć, że Żółto-Czerwoni przegrali wszystkie cztery mecze z tym zespołem w ubiegłych rozgrywkach, co uniemożliwiło im zdobycie Pucharu Polski oraz grę w eliminacjach Ligi Europy. Trener Mamrot po raz pierwszy w tym sezonie skorzystał z usług Ivana Runje, który po wyleczeniu kontuzji zastąpił w podstawowym składzie Nemanję Mitrovicia. Podczas gdy szkoleniowiec Jagi miał do dyspozycji wszystkich zawodników, w Lechii nie mógł zagrać chory Lukas Haraslin.

Spotkanie rozpoczęło się od dobrej szansy Jesusa Imaza, który po akcji i dośrodkowaniu Jakuba Wójcickiego nieznacznie się pomylił z kilkunastu metrów. Lechia odpowiedziała kilka minut później uderzeniem Patryka Lipskiego, z którym poradził sobie Damian Węglarz.

W 26. minucie „klincz” z obu stron zakończył się dość przypadkowym golem dla gospodarzy. Po odbitej centrze Filipa Mladenovicia piłka trafiła na głowę Artura Sobiecha, a ten z kilku metrów nie miał problemów z umieszczeniem jej w bramce Żółto-Czerwonych.

Lechia szła za ciosem i chwilę później Artur Sobiech trafił do siatki po raz drugi, tym razem w sytuacji sam na sam, ale napastnik gospodarzy był na spalonym.

W końcówce pierwszej części gry Jagiellonia dążyła do wyrównania. Najpierw uderzenie piętą Patryka Klimali pewnie złapał Dusan Kuciak, a kilka minut po tej sytuacji szarżujący Bodvar Bodvarsson został powstrzymany w polu karnym przez rywali. Tuż przed przerwą piłka wprawdzie wpadła do siatki po przepięknym uderzeniu Tomasa Prikryla, ale sędzia Mariusz Złotek po interwencji VAR anulował gola, dopatrując się pozycji spalonej jednego z Żółto-Czerwonych.

Do przerwy było 1:0 dla Lechii, a po zmianie stron Jaga dalej próbowała strzelić bramkę wyrównującą. O centymetry od szczęścia był Patryk Klimala, który po stałym fragmencie gry minimalnie się pomylił. W kolejnych sytuacjach próbował Jesus Imaz. Hiszpan najpierw uderzył niecelnie głową, a następnie został zablokowany przez Michała Nalepę. Mimo że obrońca Lechii odbił piłkę ręką, sędzia Mariusz Złotek nie zdecydował się na wskazanie na wapno.

Dopiero w 74. minucie Żółto-Czerwoni dopięli swego. Na połowie Lechii Kuba Wójcicki zmusił do błędu Filipa Mladenovicia, a do bezpańskiej piłki dopadł Ognjen Mudrinski, strzałem z powietrza zdobywając swoją pierwszą bramkę dla Jagi.

W ostatnim kwadransie gry oba zespoły starały się o zwycięskiego gola, ale żaden nie stworzył już dobrej sytuacji strzeleckiej, przez co mecz zakończył się remisem 1:1. Na uwagę zasługuje jednak debiut w samej końcówce 17-letniego pomocnika Jagi - Mikołaja Nawrockiego, który zmienił na placu gry Jesusa Imaza. W kolejnym spotkaniu Jagiellonia już w sobotę podejmie przy Słonecznej Górnika Zabrze.

PKO Ekstraklasa – 4. kolejka,
Gdańsk (Stadion Energa), 12 sierpnia, g. 18:00:
Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 1:1 (1:0)

Bramki: Sobiech 26’ – Mudrinski 74’

Lechia Gdańsk: 12. Dusan Kuciak - 19. Karol Fila (83’, 35. Daniel Łukasik), 25. Michał Nalepa, 26. Błażej Augustyn, 22. Filip Mladenović - 36. Tomasz Makowski, 9. Patryk Lipski (88’, 27. Rafał Wolski), 6. Jarosław Kubicki - 28. Flavio Paixao (kpt), 21. Sławomir Peszko (58’, 7. Maciej Gajos) - 90. Artur Sobiech.

Trener: Piotr Stokowiec.

Jagiellonia Białystok: 96. Damian Węglarz - 7. Jakub Wójcicki, 17. Ivan Runje, 15. Zoran Arsenić, 19. Bodvar Bodvarsson - 26. Martin Pospisil, 6. Taras Romanczuk (kpt) - 10. Juan Camara (46’, 31. Bartosz Bida), 11. Jesus Imaz (89’, 32. Mikołaj Nawrocki), 14. Tomas Prikryl - 9. Patryk Klimala (60’, 8. Ognjen Mudrinski).

Trener: Ireneusz Mamrot.

Żółte kartki: brak.
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
Widzów: 13 348.