12 08.19 23:34
Nowszy wpis Starszy wpis

Romanczuk: Zespół pokazał charakter

- W meczu z Zagłębiem dominowaliśmy przez 70 minut, dzisiaj zaczęliśmy grać, jak dostaliśmy bramkę. Przy wyniku 1:0 graliśmy dobrą piłkę. Ostatnie 15 minut pierwszej i cała druga połowa były bardzo dobre w naszym wykonaniu – mówił po meczu z Lechią Taras Romanczuk.

Żółto-Czerwoni zdołali się podnieść, mimo że tuż przed przerwą w kontrowersyjnych okolicznościach nieuznana została bramka Tomasa Prikryla.

- To była dość dziwna sytuacja, bo Lechia nawet nie protestowała, żeby anulować bramkę. Rywale sami byli zdziwieni, że jest spalony. Zawsze lepiej się gra, wchodząc w drugą połowę z remisem, ale zespół dziś pokazał charakter. Dążyliśmy do tej bramki wyrównującej i ją strzeliliśmy – zaznaczał kapitan Jagi.

Z dobrej strony w Gdańsku pokazali się zmiennicy – Bartek Bida i Ognjen Mudrinski.

- Bartek pokazał, że chce walczyć o miejsce w składzie nie tylko jako młodzieżowiec i stwarza sytuacje, grając na skrzydle. Mudri z kolei pokazał swoją klasę. Nie potrzebuje wielu okazji, żeby strzelić bramkę i w trudnej sytuacji zdobył debiutancką bramkę – przyznawał pomocnik Żółto-Czerwonych.

Z dwóch trudnych wyjazdów do Lubina i Gdańska Jagiellonia przywozi dwa punkty. - Chcieliśmy pokusić się o więcej. Prowadząc w Lubinie 2:0, mogliśmy i powinniśmy utrzymać tę przewagę. Tego już jednak nie zmienimy. Teraz przed nami dwa mecze u siebie i potrzebujemy w nich kompletu punktów, bo zespoły z czołówki zaczynają nam uciekać. Cel będzie jeden – wygrać oba spotkania. Wierzę, że na stadion przyjdzie wielu kibiców, którzy będą nas wspierać w walce o zwycięstwo – zakończył Romanczuk.