07 09.19 19:18
Nowszy wpis Starszy wpis

Jesus' on fire! Jaga lepsza od lidera ligi białoruskiej

Zespół Jagiellonii Białystok pokonał na wyjeździe lidera ligi białoruskiej Dynamo Brześć 2:1 w meczu sparingowym rozegranym w Brześciu. Oba gole dla Jagi strzelił w samej końcówce Jesus Imaz.

Sobotni sparing w Brześciu był pożegnaniem kończącego karierę Romana Wasiliuka, reprezentanta Białorusi, który w 2001 roku strzelił w meczu Białoruś – Polska (4:1) cztery gole. Co ciekawe, 40-letni Wasiliuk wyszedł w pierwszym składzie Dynama i dopiero tuż przed przerwą został zmieniony przez Artioma Milewskiego.

Trener Jagi, Ireneusz Mamrot, wykorzystał z kolei ten mecz jako szansę gry dla zawodników, którzy grali ostatnio w lidze nieco mniej. Od pierwszej minuty w ten sposób zagrali m.in. Sandomierski, Prikryl, Kadlec, Nawrocki, Mudrinski czy debiutujący Wojciech Błyszko, zabrakło z kolei kontuzjowanych Bodvarssona i Kwietnia, a także Kostala, Węglarza oraz przebywających na zgrupowaniu młodzieżówki Bidy i Klimali.

Mecz w Brześciu był naprawdę ciekawym widowiskiem. W pierwszych minutach lepsze było Dynamo. Grzegorz Sandomierski musiał bronić strzały Michaiła Gardiejczuka i Ołeksandra Najoka, z kolei Gardiejczuk i Oleksij Chobłenko w innych dobrych sytuacjach uderzali niecelnie. W odpowiedzi dobry okres miała Jaga, jednak Juanowi Camarze czy Ognjenowi Mudrinskiemu brakowało dokładności czy też odpowiednich decyzji w polu karnym rywala.

Do końca pierwszej części gry na uwagę zasługiwały jeszcze próby Pawła Sawickiego (płaski strzał obroniony przez Grzegorza Sandomierskiego), a także Juana Camary. Hiszpan w samej końcówce pierwszej połowy huknął z dystansu w poprzeczkę bramki rywali.

Tuż po przerwie gospodarze szybko objęli prowadzenie, gdy po płaskiej centrze Oliega Wieretiło piłkę do siatki skierował Oleksij Chobłenko. Chwilę później Ukrainiec miał kolejną dobrą szansę, ale tym razem z kilkunastu metrów uderzył niecelnie. W kolejnych minutach odpowiedziała Jaga. Po centrze Martina Pospisila i kiksie jednego z obrońców Dynama interweniować musiał Aleksandr Naumowicz, a nieco później znakomitej szansy nie wykorzystał Ognjen Mudrinski.

Później musieli się wykazać bramkarze obu drużyn. Najpierw strzał głową Pawła Sawickiego obronił Krsevan Santini, a na kwadrans przed końcem spotkania uderzenie piętą Zorana Arsenicia instynktownie odbił Naumowicz.

W końcówce wydawało się, że gospodarze zdołają podwyższyć prowadzenie. Potężny strzał Oleksandra Najoka z rzutu wolnego trafił tylko w słupek, a dogodnej okazji na gola nie zamienił Artiom Milewskij.

Ostatnie słowa w tym meczu należały do Jagiellonii, a konkretnie do Jesusa Imaza. W 87. minucie gry Hiszpan pokonał bramkarza rywali uderzeniem z powietrza po dobrym dośrodkowaniu Mikołaja Wasilewskiego, z kolei trzy minuty później najlepszy strzelec Jagi, po podaniu Andreja Kadleca, najpierw założył rywalowi siatkę w polu karnym, a następnie płaskim strzałem przesądził o wygranej Żółto-Czerwonych.

Jagiellonia Białystok pokonała na wyjeździe lidera ligi białoruskiej Dynamo Brześć 2:1 i w dobrych nastrojach może się przygotowywać do kolejnego meczu ligowego. Ten czeka Żółto-Czerwonych w piątek 13 września, gdy przy Słonecznej pojawi się Legia Warszawa.

Mecz sparingowy,
Brześć, 7 września, g. 16:30:
Dynamo Brześć (Białoruś) - Jagiellonia Białystok 1:2 (0:0)

Bramki: Chobłenko 50’ – Imaz 87’, 90’.

Dynamo: Naumowicz – Wieretiło (85’ Połchowskij), Naiok, Gaby Kiki Jr., Witus (46' Kriwiec) – Gardiejczuk (57’ Bogomolskij), Wasiljew (85’ Kim Geon), Bykow, Sawickij (73’ Łaptiew) – Chobłenko (63’ Juziepczuk), Wasiliuk (45’ Milewskij).

Jagiellonia: Sandomierski (46’ Santini) – Kadlec (46’ Wójcicki), Runje (46’ Arsenić), Błyszko (77’ Czerech), Guilherme (71’ Kadlec) – Prikryl (46’ Mystkowski), Nawrocki (46’ Pospisil), Romanczuk (62’ Horin), Poletanović (46’ Imaz), Camara, Mudrinski (62’ Wasilewski).