10 09.19 20:37
Nowszy wpis Starszy wpis

Bida: Dziękuję Kibicom za wsparcie z trybun

- Mogę być zadowolony ze swoich występów, chociaż mam też niedosyt. Brakuje mi liczb w postaci bramek oraz asyst. Ta drużyna dopiero się tworzy, a my zaczynamy współpracę. Stać nas na dużo więcej. Po dwóch spotkaniach zgromadziliśmy komplet punktów i mamy powody do zadowolenia - powiedział po meczu reprezentacji Polski z Estonią zawodnik "Biało-Czerownych" i Jagiellonii Białystok, Bartosz Bida.

We wtorek drużyna prowadzona przez Czesława Michniewicza odniosła drugie zwycięstwo w eliminacjach do MME.- Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jesteśmy faworytami tego spotkania. Cieszy nas wysokie zwycięstwo, ponieważ na końcu to bilans bramkowy może mieć kluczowe znaczenie, dlatego każdy strzelony gol jest ważny. Po dwóch spotkaniach zgromadziliśmy komplet punktów i mamy powody do zadowolenia - podkreśla "Bidka".

Po meczu z Łotwą nasza drużyna była mocno krytykowana. - Tak naprawdę ta drużyna dopiero się tworzy, a my zaczynamy współpracę. Stać nas na dużo więcej, doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Wierzymy jednak, że lepsze mecze są jeszcze przed nami. Najważniejsze są dwie wygrane i dobre otwarcie tych eliminacji - zaznacza Bartek.

Młody zawodnik Jagiellonii pomimo młodego wieku i krótkiego stażu w młodzieżówce należał do wyróżniających się postaci w zespole Czesława Michniewicza. - Mogę być zadowolony ze swoich występów, chociaż mam też niedosyt. Brakuje mi liczb w postaci bramek oraz asyst. Niemniej przy samych meczach mogę postawić plusy. Dopiero wchodzę do tej drużyny, ale stać mnie na więcej i zamierzam to jeszcze udowodnić - zapowiada wychowanek naszej akademii.

Przed spotkaniem kibice zromadzeni na "Ultrze" skandowali nazwiska Bartka oraz Patryka Klimali. - Cieszę się, że to spotkanie zgromadziło kilka tysięci Kibiców. Fani prowadzili doping, oklaskiwali nasze akcje. Natomiast indywidualne pozdrowienia z trybun były bardzo miłe. Cieszę się, że drugi mecz w drużynie narodowej U-21 mogłem zagrać właśnie w Białymstoku - podkreśla zawodnik Jagiellonii.

Po zakończeniu zgrupowania Bartek myśli już o piątkowym szlagierze PKO Ekstraklasy. - Do dzisiaj zupełnie o tym nie myślałem, ponieważ skupiałem się na zadaniach w reprezentacji. Oczywiście wszyscy wiemy, jak wielkie emocje wśród kibiców w Białymstoku budzi spotkanie z Legią Warszawa. Poza tym obie drużyny znajdują się w ścisłej czołówce i ewentualna wygrana może pomóc nam odskoczyć "Wojskowym". Mamy o co grać - zakończył Bartosz Bida.