10 09.19 20:37
Nowszy wpis Starszy wpis

Klimala: Jestem zły na siebie

- Były to dla nas dwa ciężkie tygodnie. Z wieloma chłopakami spotkaliśmy się po raz pierwszy. Cieszą postępy, ponieważ przeciwko Estonii zagraliśmy zdecydowanie lepiej, aniżeli z Łotyszami. Jestem zły na siebie. Mogłem strzelić trzy gole, ale czegoś brakowało - powiedział po meczu reprezentacji Polski U-21 z Estonią napastnik Jagiellonii, Patryk Klimala.

We wtorek napastnik "Żółto-Czerwonych" rozegrał drugie spotkanie w eliminacjach do EURO U-21. - Były to dla nas dwa ciężkie tygodnie. Z wieloma chłopakami spotkaliśmy się po raz pierwszy. Trudno było nam się zgrać, co dało się zauważyć podczas meczów. Z drugiej strony cieszą czynione postępy, ponieważ przeciwko Estonii zagraliśmy zdecydowanie lepiej, aniżeli z Łotyszami - analizuje atakujący polskiej drużyny.

Jak Patryk ocenia swój występ we wtorkowym spotkaniu? - Jestem zły na siebie. Przed przerwą zdominowaliśmy rywala i tylko z powodu własnej nieskuteczności nie powiększyliśmy przewagi. Sam mogłem strzelić trzy gole, ale czegoś brakowało. Przeszłości już nie zmienię, tę nieudaną połowę z Estonią zostawiam za sobą, a przed nami ligowe spotkanie z Legią Warszawa - przypomina "Klima".

Zawodnik musiał przedwcześnie opuścić boisko w przerwie meczu z powodu rozcięcia łuku brwiowego. - Sztab szkoleniowy zadecydował, że nie ma sensu ryzykować pogłębienia się urazu. Na pewno będę zszywany, ale na potyczkę z legionistami będę przygotowany - deklaruje atakujący Jagiellonii.

W piątkowy wieczór zapowiada się piłkarskie święto przy Słonecznej. - Mecze z Legią, podobnie jak z Lechią lub Lechem są traktowane przez naszych Kibiców w wyjątkowy sposób. My podchodzimy do nich podobnie, jak do innych spotkań. Za wygraną przyznaje się trzy punkty, dlatego chcemy zwyciężyć - zakończył Patryk Klimala.