07 11.19 13:39
Nowszy wpis Starszy wpis

Mamrot: Musimy być zdyscyplinowani taktycznie

- Piast jest bardzo zdyscyplinowany na boisku. Oni wiedzą, kiedy należy przyspieszyć, a kiedy przystopować. Jeżeli chcemy ugrać przy Okrzei jakiekolwiek punkty, to sami musimy być zdyscyplinowani taktycznie. Takiego właśnie meczu się spodziewam - powiedział przed spotkaniem z Piastem Gliwice trener Jagiellonii, Ireneusz Mamrot.

Szkoleniowiec zwraca uwagę na wyjątkowo krótki mikrocykl między spotkaniami z ŁKS-em i Piastem. - Atmosfera po każdym zwycięstwie jest bardzo pozytywna. Milej się wtedy pracuje. Z drugiej strony ten mikrocykl był bardzo krótki. Nie było zatem okazji, aby się nacieszyć zwycięstwem z łodzianami, ponieważ przygotowania do każdego meczu są dla sztabu szkoleniowego okresem wytężonej pracy. Ponadto w tym tygodniu jako drużyna odbyliśmy zaledwie dwa treningi, ponieważ w poniedziałek i wtorek byliśmy podzieleni na grupy. Z drugiej strony nasz rywal jest w dokładnie takiej samej sytuacji – zauważa trener „Żółto-Czerwonych”.

Jaki jest pomysł na zastąpienie Tarasa Romanczuka? - Nie jest tajemnicą, że Taras to kluczowa postać dla naszego zespołu. Jego absencje wynikają najczęściej z kontuzji lub pauz kartkowych. Mamy jednak szeroką kadrę i to jest jednak z tych sytuacji, w których rezerwowi mogą udowodnić swoją wartość dla drużyny. Trwa rywalizacja o miejsce w wyjściowej jedenastce. Jak zastąpimy Tarasa? Podczas sparingów i treningów przygotowywaliśmy różne warianty i zobaczymy, z którego skorzystamy w piątek – zapowiada szkoleniowiec Jagi.

W meczu z ŁKS-em z dobrej strony pokazali się zmiennicy. - Jeżeli zawodnicy grają dobrze, to mi jako trenerowi nie pozostaje nic innego, jak cieszyć się z tego powodu. Oni muszą jednak potwierdzić swoje dobre przygotowanie w każdym kolejnym meczu. Musimy złapać serię wygranych, bo przeplatając remisy z porażkami i wygranymi wiele nie osiągniemy. Chcę, aby dyspozycja drużyny stale szła do góry. Wszyscy znamy układ w tabeli i wiemy, jak duży wpływ będzie miał ten mecz dla jej kształtu – dodaje trener białostoczan.

Jak można scharakteryzować naszego najbliższego rywala? - Piast jest bardzo zdyscyplinowany na boisku. Oni wiedzą, kiedy należy przyspieszyć, a kiedy przystopować. Mam wrażenie, że po wywalczeniu mistrzostwa drużyna nabrała pewności siebie, a jednocześnie nie ciąży na nich jakaś olbrzymia presja. Jeżeli chcemy ugrać jakiekolwiek punkty, to sami musimy być zdyscyplinowani taktycznie. Takiego właśnie meczu się spodziewam – zapowiada szkoleniowiec Jagi.

Czy trener wraca jeszcze pamięcią do potyczki z maja? - Nie wracam i nie sądzę, aby ktokolwiek w zespole Piasta do niej wracał. Wszyscy wiemy, że przegrywając wtedy z nimi w tych nieprawdopodobnych okolicznościach, a później ogrywając Legię u siebie, trochę im pomogliśmy w wywalczeniu tytułu mistrzowskiego, ale nie spodziewam się żadnego rewanżu z ich strony. Sami pamiętamy, że w równie szalonych okolicznościach ograliśmy Arkę Gdynia zimą 2018 roku. Dlatego wszyscy kochamy futbol za jego nieprzewidywalność. Raz bywa się po tej pięknej, a raz po tej drugiej stronie. My w maju poznaliśmy gorycz porażki w ostatnich minutach. Natomiast za tamto niepowodzenie, które skutkowało brakiem awansu do Ligi Europy pretensje możemy mieć tylko do siebie. Mieliśmy piłkę meczową, ale nie wykorzystaliśmy jej. Dziś już nikt o tym nie pamięta. W stu procentach skupiamy się na rywalizacji sportowej, bez jakichkolwiek podtekstów, a do Gliwic jedziemy po trzy punkty – zakończył Ireneusz Mamrot.