07 11.19 15:47
Nowszy wpis Starszy wpis

Pospisil: Chcemy zadomowić się w czołówce

- Chcemy zadomowić się w czołówce, a nie skakać z czwartej lokaty na ósmą. Potrzebujemy kolejnego zwycięstwa i z takim założeniem jedziemy do Gliwic. Czujemy się dobrze przygotowani, prezentujemy fajną piłkę i dobrze byłoby to potwierdzić - powiedział przed meczem z Piastem pomocnik Jagiellonii, Martin Pospisil.

Czech podkreśla, jak ważne było zwycięstwo „Żółto-Czerwonych” z ŁKS-em Łódź. - Bardzo go potrzebowaliśmy, aby trochę odetchnąć i mieć względny spokój w tabeli. Szkoda spotkania w Płocku, ponieważ rozegraliśmy tam, szczególnie w drugiej połowie, bardzo dobry mecz. Niestety, nasza postawa nie przełożyła się na punkty. Tym bardziej ostatnie zwycięstwo cieszy, ponieważ po raz kolejny wygraliśmy przy Słonecznej, a chcemy nasz stadion uczynić naszą twierdzą – zapewnia „Pepik”.

Martin nie zadowala się jedna pojedynczym zwycięstwem z ŁKS-em. - Jak już mówiłem wcześniej, potrzebujemy serii wygranych. Chcemy zadomowić się w czołówce, a nie skakać z czwartej lokaty na ósmą. Potrzebujemy kolejnego zwycięstwa i z takim założeniem jedziemy do Gliwic. Czujemy się dobrze przygotowani, prezentujemy fajną piłkę i dobrze byłoby to potwierdzić – podkreśla pomocnik Jagi.

Były zawodnik Sigmy Ołomuniec wraca do wiosennej potyczki przy Okrzei. - Trudno zapomnieć tamten mecz. W ostatniej akcji zmarnowaliśmy rzut karny, straciliśmy punkt, którego nam ostatecznie zabrakło w walce o Ligę Europy. Wcześniej Jodłowiec oddał strzał życia i nie sądzę, aby kiedykolwiek zdołał to powtórzyć. Mam nadzieję, że w piątek odwrócimy kartę i zrewanżujemy się Piatowi za tamto niepowodzenie – podkreśla Pospisil.

Co można powiedzieć o obecnym zespole Piasta? - Mają dużą pewność siebie, regularnie punktują, są w czołówce. Ich znakiem firmowym stała się defensywa, ponieważ tracą mało goli. Obecnie to jedna z najmocniejszych drużyn w Polsce. Jeżeli jednak zagramy to, na co nas stać, to nie musimy się oglądać na nikogo. Najważniejsze, abyśmy zagrali swoje – mówi środkowy pomocnik.

Jak Jagiellonia poradzi sobie bez pauzującego Tarasa Romanczuka? - Do tej pory byłem przyzwyczajony do jego obecności w wyjściowej jedenastce. On notował dużo odbiorów, po których mogłem ruszać z kolejnymi akcjami. Z drugiej strony w kadrze mamy wielu wartościowych zawodników. Jestem pewien, że w piątek nikt nie zauważy absencji Tarasa – zakończył Martin Pospisil.