07 11.19 21:46
Nowszy wpis Starszy wpis

Zdobyć twierdzę mistrza!

Na zakończenie pierwszej połowy rundy zasadniczej sezonu 2019/2020 piłkarze Jagiellonii Białystok udali się na teren aktualnego mistrza Polski. W piątek wieczorem Żółto-Czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Piastem Gliwice. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 20:30.

Konfrontacja w Gliwicach będzie dla podopiecznych Ireneusza Mamrota prawdziwym sprawdzianem aktualnej dyspozycji. O ile na grę Jagi często nie można się przyczepić, tak nie zawsze przekłada się to na zdobywanie punktów, a tak doświadczony zespół, jak Piast Gliwice, z pewnością jest w stanie tę "słabość" Żółto-Czerwonych wykorzystać. Wynik tego spotkania zadecyduje jednak o tym, czy na półmetku rundy zasadniczej i tuż przed listopadową przerwą na kadrę Jaga będzie w ścisłym kontakcie z całą ligową czołówką, czy też znowu straci do niej dystans, grzęznąć w środku tabeli PKO Ekstraklasy.

- Jeżeli zawodnicy grają dobrze, to mi jako trenerowi nie pozostaje nic innego, jak cieszyć się z tego powodu. Oni muszą jednak potwierdzić swoje dobre przygotowanie w każdym kolejnym meczu. Musimy złapać serię wygranych, bo przeplatając remisy z porażkami i wygranymi wiele nie osiągniemy. Chcę, aby dyspozycja drużyny stale szła do góry. Wszyscy znamy układ w tabeli i wiemy, jak duży wpływ będzie miał ten mecz dla jej kształtu - mówił przed piątkowym spotkaniem trener Ireneusz Mamrot. 

- Atmosfera po każdym zwycięstwie jest bardzo pozytywna. Milej się wtedy pracuje. Z drugiej strony ten mikrocykl był bardzo krótki. Nie było zatem okazji, aby się nacieszyć zwycięstwem z łodzianami - dodawał opiekun Żółto-Czerwonych. 

Piątkowy rywal Jagi, Piast Gliwice, to aktualny mistrz Polski, ale po historycznym sukcesie w Gliwicach szybko musiano zejść na ziemię. Drużynę Waldemar Fornalika opuściło trzech jej liderów - Aleksandar Sedlar, Joel Valencia oraz Patryk Dziczek, a do tego zanotowała ona bardzo niefortunną i krótką przygodę z europejskimi pucharami. W krajowych rozgrywkach gliwiczanie jednak dość szybko wrócili na odpowiednie tory. W 14 kolejkach zdobyli 25 punktów i w ligowej tabeli zajmują trzecie miejsce ze stratą jednego "oczka" do prowadzącej Legii Warszawa.

Warto zaznaczyć, że Stadion Miejski w Gliwicach w 2019 roku jest prawdziwą twierdzą Piasta. Gliwiczanie przegrali tam tylko jeden z szesnastu meczów ligowych (1:2 z Lechią Gdańsk), wygrywając aż trzynaście z nich. W dużej mierze dzięki temu Piast zdobył w poprzednim sezonie mistrzostwo Polski, a i w obecnych rozgrywkach znajduje się wśród najlepszych drużyn naszej ligi. Więcej o drużynie naszego rywala można przeczytać pod tym linkiem.

- Piast jest bardzo zdyscyplinowany na boisku. Oni wiedzą, kiedy należy przyspieszyć, a kiedy przystopować. Jeżeli chcemy ugrać przy Okrzei jakiekolwiek punkty, to sami musimy być zdyscyplinowani taktycznie. Takiego właśnie meczu się spodziewam - dodawał szkoleniowiec Jagiellonii [PEŁNA WYPOWIEDŹ].

W piątek w Gliwicach w drużynie Żółto-Czerwonych zabraknie zawieszonego za żółte kartki kapitana Tarasa Romanczuka oraz kontuzjowanych młodzieżowców - Mikołaja Nawrockiego i Karola Struskiego. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji trenera Ireneusza Mamrota. W zespole Piasta nie zobaczymy z kolei kontuzjowanych od dłuższego czasu Jakuba Czerwińskiego i Daniego Aquino.

Piątkowy mecz 15. kolejki PKO Ekstraklasy Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok poprowadzi sędzia Tomasz Musiał z Krakowa. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:30. Transmisja w Canal+ Sport, Canal+ 4K oraz Polskim Radiu Białystok, relacja live na Jagiellonia.pl. Zapraszamy!