08 11.19 23:12
Nowszy wpis Starszy wpis

Mamrot: To nasze najsłabsze spotkanie w tej rundzie

- Pod każdym względem było to dla nas bardzo nieudane spotkanie. Jestem bardzo niezadowolony z tego, jak graliśmy w pierwszej połowie. Zostawiliśmy Piastowi zdecydowanie za dużo miejsca, byliśmy za mało agresywni i przegrywaliśmy zdecydowaną większość piłek stykowych – mówił po porażce z Piastem Gliwice (1:3) trener Ireneusz Mamrot.

- Od początku drugiej połowy widać było, że chcemy odrobić straty. Ten początek był bardzo dobry, strzeliliśmy bramkę, ale wiele się pozmieniało na naszą niekorzyść po tych dwóch kontuzjach. W momencie, gdy drużyna złapała rytm i zaczęła bardzo dobrze grać, musieli zejść Martin Kostal i Martin Pospisil, a wiemy, że dziś również nie było Tarasa Romanczuka i ten środek pola był troszkę inaczej zestawiony. Zejście Martina Pospisila nas bardzo osłabiło i później ta nasza gra w ofensywie nie wyglądała płynnie, a jeszcze dodatkowo narażaliśmy się na kontry, których Piast miał dużo. Przegraliśmy zasłużenie – analizował szkoleniowiec Jagi.

- Czekamy na wieści ze szpitala, co z Martinem Pospisilem. Jeśli chodzi o Martina Kostala, to jest to jakieś naciągnięcie. W przypadku Pospisila czekamy na informacje. To jest dla nas bardzo ważny zawodnik i mam nadzieję, że to nie jest tak poważna kontuzja, jak to wyglądało na boisku – dodawał Mamrot.

Jaga nie poradziła sobie w swoim pierwszym meczu bez Tarasa Romanczuka. - W pierwszej połowie źle funkcjonowaliśmy w defensywie jako drużyna. W drugiej to nie było tak widoczne do momentu zejścia Pospisila. Oczywiście, to był krótki okres, ale zdaję sobie sprawę, jak ważnym zawodnikiem jest dla nas Taras. Nie może być jednak tak, że brak jednego piłkarza tak wpływa na drużynę. W linii pomocy odległości były zbyt duże, graliśmy zbyt szeroko w defensywie, przez co było dużo wolnych przestrzeni. W przerwie zwróciłem na to uwagę i po niej zaczęło to lepiej wyglądać, jednak gdy cały środek jest zmieniony, to nie jest tak łatwo, żeby to wszystko dobrze funkcjonowało – zaznaczał opiekun Żółto-Czerwonych.

Po połowie rundy zasadniczej Jaga plasuje się w środku ligowej tabeli. - Nie chcę na gorąco robić analizy. Będzie na to czas. Trzeba myśleć o następnych meczach, a to spotkanie było naszym najsłabszym w całym sezonie. To jest nasza czwarta porażka i z pewnością zasłużona. Tamte trzy były zupełnie inne, ale na analizy jeszcze przyjdzie czas – zakończył Ireneusz Mamrot.