03 12.19 09:09
Nowszy wpis Starszy wpis

Jedyna taka drużyna w ekstraklasie

Ofensywa Żółto-Czerwonych młodzieżą stoi. Na połowę dotychczas zdobytych bramek przez Jagiellończyków składają się gole bądź asysty Patryka Klimali i Bartosza Bidy. Wspomniana dwójka jest przykładem, że w naszej ekstraklasie młodzieżowcy mogą odgrywać znaczącą rolę.

Przed sezonem wiele mówiło się o tym, jakie będą efekty zastosowania nowego przepisu o obowiązkowej obecności przynajmniej jednego młodzieżowca w wyjściowym składzie każdej drużyny ekstraklasy. Dla niektórych zespołów była to rewolucja, a zarazem problem ze skompletowaniem silnej jedenastki, gotowej do walki o punkty. Inni przeszli przez tą reformę bezboleśnie, bo już wcześniej nie bali się stawiać na młodych. Do tej drugiej grupy możemy zaliczyć Jagiellonię Białystok, w której 18- i 21-latek mieli udział (gole, asysty) przy połowie (14 z 28) zdobytych bramek zespołu.

„Klima” klasową dziewiątką

Starszy z tej dwójki - Patryk Klimala ma na koncie siedem ligowych trafień i jego gwiazda rozbłysła pełnym blaskiem właśnie w tym sezonie. Wychowanek Lechii Dzierżoniów poważną szansę gry od trenera Ireneusza Mamrota w pierwszej jedenastce Żółto-Czerwonych dostał już wiosną minionego sezonu. Wtedy miewał jednak tylko przebłyski dobrej formy. W rundzie jesiennej bieżących rozgrywek ustabilizował ją i oczarował swoją postawą nie tylko nas, ale również selekcjonera polskiej kadry młodzieżowej do lat 21 Czesława Michniewicza, który tej jesieni w kontekście Klimali mówił, że rośnie w Polsce nowa „klasowa dziewiątka”.

W tym sezonie Klimala nie dość, że zdecydowanie wygrał rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce z nowo pozyskanym Serbem Ognjenem Mudrinskim, strzelał bardzo ważne gole w ekstraklasie, to jeszcze pokazał próbkę swoich możliwości w jesiennych meczach kadry narodowej do lat 21. W pięciu spotkaniach eliminacji do mistrzostw Europy U-21 strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę. W ekstraklasie skompletował siedem trafień i był autorem trzech ostatnich podań, które kończyły się golem dla Jagi.  

Odkrycie sezonu

Młodszy z dwójki jagiellońskich młodzieżowców, 18-letni Bartosz Bida to z kolei objawienie tegorocznych rozgrywek. Przebojem wdarł się do pierwszej jedenastki drużyny i już w swoim debiucie na ekstraklasowych boiskach, w meczu z Arką Gdynia (3:0) zdobył swoją premierową bramkę w elicie. W 5. kolejce znalazł sposób także na bramkarza Górnika Zabrze (3:1), a w 17. serii gier strzelił jedynego gola dla Żółto-Czerwonych w przegranym 1:2 starciu z Rakowem Częstochowa. W efekcie dotychczasowy bilans młodego Jagiellończyka w ekstraklasie to trzy zdobyte bramki, a także jedna asysta, którą dorzucił w wygranym starciu w Gdyni.

Ciąg na bramkę, szybkość, odważna gra w pojedynkach „1 na 1”, aktywna postawa w defensywie. Atuty 18-latka dostrzegł selekcjoner reprezentacji Polski do lat 21 Czesław Michniewicz, który powołał go na jesienne spotkania eliminacji do młodzieżowych mistrzostw Europy. Bida wystąpił od pierwszych minut w dwóch wrześniowych spotkaniach przeciwko Estonii i Łotwie. W październiku zagrał kwadrans przeciwko Rosji, a w listopadzie 22 minuty z Bułgarią.

Najlepszy bilans w ekstraklasie

Dziesięć goli Klimali i Bidy oraz cztery asysty tej dwójki w 17 meczach plasują nas na czele klasyfikacji kanadyjskiej młodzieżowców w ekstraklasie. Jagiellonia z 14 punktami przewodzi stawce, przed Lechem Poznań (12 punktów) i Zagłębiem Lubin (8 punktów).

Wszyscy liczymy, że to dopiero początek szturmowania ekstraklasy przez naszą młodzież. Coraz pewniej do wyjściowej jedenastki Żółto-Czerwonych pukają 18-letni Mikołaj Wasilewski i Mikołaj Nawrocki, którzy w tym sezonie rozegrali łącznie cztery spotkania. Obaj na razie spędzili jednak niewiele czasu na placu gry, wchodząc przeważnie na ostatnie minuty. Wasilewski wchodził na boisko w wyjazdowych meczach ze Śląskiem Wrocław, Wisłą Płock i Rakowem Częstochowa. Natomiast Nawrocki pojawił się na placu gry w Gdańsku podczas starcia z Lechią, po którym doznał jednak poważnej kontuzji, która eliminuje go z gry do dziś.

Nie zapominamy również o Przemysławie Mystkowskim, który otrzymał trzy szanse występów w tym sezonie. „Mystek” wchodził na plac gry z ławki rezerwowych w meczu z Rakowem Częstochowa przy Słonecznej oraz wyjazdowych potyczkach z Lechem Poznań i ŁKS Łódź.

Sztabowi szkoleniowemu pierwszego zespołu nie umknęła uwadze również dobra postawa w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów U-18 17-letniego napastnika Krzysztofa Toporkiewicza, który w nagrodę znalazł się w kadrze pierwszej drużyny na ostatni mecz z Rakowem Częstochowa.

Z kolei w rozgrywkach Pucharu Polski zdążył już zadebiutować sprowadzony z Błękitnych Stargard Szczeciński środkowy obrońca Wojciech Błyszko. Rosły 20-latek partnerował na pozycji stopera Ivanowi Runje w przegranym starciu z Cracovią 2:4 i zdobył nawet jedną z bramek dla Jagi. Czekamy także na jego debiut w ekstraklasie, podobnie jak 18-letniego Karola Struskiego i 17-letniego Aleksandra Stawiarza, którzy również zostali zgłoszeni do szerokiej kadry zespołu Jagi na ten sezon.

Postawa młodzieżowców, a szczególnie Bidy i Klimali, to zdecydowanie jeden z najbardziej pozytywnych jagiellońskich akcentów w tym sezonie ekstraklasy. Wierzymy, że nasza młodzież nie zwolni tempa, a ich zdobycze bramkowe oraz asysty przełożą się na jeszcze większą liczbę punktów zdobywanych przez Żółto-Czerwonych i poprawę pozycji w tabeli.