22 01.20 19:03
Nowszy wpis Starszy wpis

Wdowik: Chcę przekonać do siebie trenera

Musimy znaleźć się w grupie mistrzowskiej po to, by walczyć z najlepszymi o najwyższe cele. Uważam, że strata dziewięciu punktów do lidera to nie przepaść - mówi nowy lewy obrońca Jagiellonii Białystok Bartłomiej Wdowik.

Dobre występy Bartka w barwach pierwszoligowej Odry Opole zaowocowały dużym zainteresowaniem defensorem także innych czołowych klubów ekstraklasy. Dlaczego wybrał akurat Jagiellonię? - Rzeczywiście, kilka klubów było zainteresowanych moją osobą, ale to Jagiellonia okazała się najbardziej zdeterminowana i konkretna. Właśnie dlatego zdecydowałem się na taki ruch. Nie znam jeszcze dobrze całego zespołu, ale na to przyjdzie czas podczas okresu przygotowawczego i całej rundy - mówi były zawodnik Odry Opole.

W przeszłości Bartek Wdowik występował na pozycji bocznego obrońcy, ale nie tylko. W drużynie z Opola, a także Ruchu Chorzów był ustawiany przez trenerów na obu stronach skrzydeł. Na której pozycji czuje się najlepiej?

- Choć wcześniej często występowałem na bokach pomocy, to obecnie zdecydowanie lepiej czuję się grając na lewej stronie obrony. Dobrze odnajduję się w grze ofensywnej, lubię podłączać się do ataków drużyny. W przeszłości grałem zdecydowanie wyżej, w Ruchu Chorzów występowałem na przykład na pozycji numer 10. Być może też dlatego na pozycji bocznego obrońcy potrafię pomagać zespołowi w ofensywie. W zespole Odry na początku grałem na lewym skrzydle, ale przełomowym momentem okazał się wygrany, wrześniowy mecz pucharowy z Arką Gdynia. Wtedy zostałem wycofany przez trenera Piotra Plewnię do defensywy, ten wariant sprawdził się i tak już zostało do końca rundy. Na ten moment lewa obrona to moja nominalna pozycja - wyjaśnia.

Jakie są oczekiwania Bartka Wdowika związane z występami w Jadze? Co chciałby razem z nami osiągnąć? - Przychodzę tu po to, by jak najwięcej grać. Już od początku chcę pokazać się z jak najlepszej strony trenerowi na obozie. Jak najczęstsze występy na boisku w pierwszym zespole to mój główny cel - przyznaje Wdowik, który ma za sobą także dwa występy w młodzieżowej reprezentacji Polski do lat 20. We wrześniu ubiegłego roku zadebiutował w kadrze prowadzonej przez trenera Jacka Magierę. Pojawił się na boisku dwukrotnie w roli rezerwowego w meczach U-20 Elite League z Portugalią i Włochami. - Na razie moja przygoda z kadrą jest dość krótka, ale liczę, że dzięki grze w Jagiellonii, liczba występów z orzełkiem na piersi wzrośnie. Mam nadzieję, że uda mi się przebić do wyjściowego składu Jagi. Jak wielu piłkarzy, marzę oczywiście o debiucie w pierwszej reprezentacji - dodaje.

Bartek Wdowik zdaje sobie sprawę, jak ważne dla naszego klubu święto odbywa się w tym roku. - Przeczuwam, czego kibice Jagiellonii życzyliby sobie z okazji stulecia. Wszyscy zapewne chcieliby upragnionego tytułu mistrzowskiego, który był blisko, ale wciąż nie trafił do klubowej gabloty. Naszym celem musi być jak najwyższe miejsce w tabeli. Uważam, że polska ekstraklasa jest na tyle wyrównaną ligą, że jeszcze wszystko może się wydarzyć, nawet w tym sezonie. Musimy znaleźć się w grupie mistrzowskiej po to, by walczyć z najlepszymi o najwyższe cele. Uważam, że strata dziewięciu punktów do lidera to wcale nie jest przepaść. Udowodnił to Piast Gliwice w poprzednim roku - przekonuje.

Nasz nowy zawodnik przyznał, że zasięgał trochę opinii o Jadze u wypożyczonego na jesienną część sezonu do Odry Opole Martina Adamca. Ze Słowakiem dość dobrze poznał się w okresie wspólnej gry na zapleczu ekstraklasy. - Tak, to właśnie on polecił mi Jagę. Znam się również z Michałem Ozgą i Szymonem Łapińskim, którzy także występowali w pierwszej lidze - dorzuca 19-latek.

Obecnie Bartek już jest w podróży do tureckiego Belek, gdzie do wznowienia rundy rewanżowej PKO Ekstraklasy przygotowuje się ekipa Żółto-Czerwonych. Jagiellończycy zakończą zgrupowanie nad Bosforem 31 stycznia. - Przede mną okres przygotowawczy, a więc czas wytężonej pracy. Chcę go wykorzystać jak najlepiej po to, aby przekonać do siebie nowego trenera Jagiellonii. Byłem już na różnych zgrupowaniach, ale w Turcji pojawię się po raz pierwszy. Sam jestem ciekaw, jak wszystko będzie przebiegało - kończy.