24 01.20 18:51
Nowszy wpis Starszy wpis

Drugi sparing też na remis. 1:1 w starciu z Viitorulem

Jagiellonia Białystok rozegrała dzisiaj (24.01) swój drugi sparing podczas obozu przygotowawczego w tureckim Belek. Podopieczni trenera Iwajło Petewa mierzyli się z szóstym zespołem rumuńskiej ekstraklasy, FC Viitorul Konstanca, a samo spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Przed spotkaniem wiadomo było, że obie drużyny zagrają tak, jakby był to mecz o punkty. Jaga weszła właśnie w decydującą fazę przygotować, a Viitorulowi do startu rundy wiosennej nie pozostało wiele czasu. Zatem obaj trenerzy chcieli jak najlepiej wykorzystać ten sparnig, przez co spotkanie musiał stać na wysokim poziomie.

I tak też było, ponieważ spotkanie stało na wysokim poziomie już od pierwszych minut. Zwłaszcza nasi rywale od samego początku prezentowali się bardzo dobrze, czego dowodem jest bramka zdobyta już w trzeciej minucie. Jej autorem był syn legendarnego Rivaldo, Rivaldinho, który dostał świetne podanie od kolegi z zespołu i pokonał Dejana Iliewa.

Widoczna przewaga Rumunów utrzymywała się do 10 minuty gry, kiedy to role się odwróciły i do ataku przystąpiła Jagiellonia. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 11 minucie Jesus Imaz zauważył, że bramkarz "Dzieci Hagiego" jest lekko wysunięty. Co prawda Hiszpan znajdował się w okolicach połowy boiska ale i tak zdecydował się na próbę lobowania Catalina Cabuza. I jak się okazało, podjął słuszną decyzję. Mocnym i precyzyjny strzałem pokonał rumuńskiego golkipera i doprowadził do wyrównania.

Rezultat 1:1 utrzymał się do końca pierwszej połowy, chociaż obie ekipy starały się zmienić ten stan rzeczy. Po stronie Jagi próbowali niezwykle aktywny Tomas Prikryl, którego strzał obronił bramkarz, oraz Martin Pospisil, któremu na drodze do zdobycia gola stanęła poprzeczka. W pierwszej połowie byliśmy też świadkami dwóch żółtych kartek, po jednej dla piłkarza z każdego zespołu. Po naszej stronie żółty kartonik obejrzał Taras Romanczuk, a w zespole rywali karę indywidualną otrzymał Damien Dussaut.

Jeżeli o pierwszej połowie można powiedzieć, że miała dobry poziom, to o drugiej należy powiedzieć, że była wprost fenomenalna. Masa okazji po obu stronach i wysokie tempo spotkania. Zaczęło się od indywidualnej akcji Martina Kostala, który jednak uderzał obok bramki. Później mieliśmy jeszcze próbę lobowania w wykonaniu Prikryla (bramkarz rywali koniuszkami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką), poprzeczkę po strzale Arsenicia czy kolejną próbę Kostala. Jagiellończycy swoje starania zintensyfikowali jeszcze bardziej w okolicach 70 minut. Wtedy groźne strzały oddawali Bida i Imaz, ale pierwszy strzał obronił golkiper, a drugi minimalnie minął bramkę.

Tuż przed końcem spotkania wyższy bieg wrzucił Bartek Bida, który raz za razem przeprowadzał brawurowe akcje w bocznych sektorach boiska. To właśnie po jednej z nich Jaga miała bodaj najdogodniejszą w drugiej połowie szansę, do wyjścia na prowadzenie. Bida zszedł z prawej strony w pole karne, wycofał do Struskiego. Karol oddał strzał, który zdołał obronić Cabuz. Bramkarz naszych rywali interweniował jednak na tyle niefortunnie, że futbolówka spadła pod nogi Kostala, który od razu uderzył. Niestety, na drodze piłki ponownie stanął Cabuz, który uchronił swój zespół przed stratą gola.

Była to ostatnia tak dogodna szansa w tym meczu. Wynik tym samym nie uległ zmianie i pozostał taki sam, jak po pierwszej połowie, czyli 1:1. Było to jednak bardzo dobre spotkanie w wykonaniu Żółto--Czerwonych i z pewnością może napawać optymizmem.

Mecz sparingowy

Belek, 24.01, godz. 16:00

Jagiellonia Białystok - FC Viitorul Konstanca (Rumunia) 1:1 (1:1).

Gole: Imaz 11' - Rivaldinho 3'

Jagiellonia: Dejan Iliew (46' Damian Węglarz) - Jakub Wójcicki (77. Andrej Kadlec), Zoran Arsenić, Bartosz Kwiecień (76. Dawid Szymonowicz), zawodnik testowany (77. Bodvar Bodvarsson) - Mile Savković (46' Martin Kostal), Taras Romanczuk, Martin Pospisil, Tomas Prikryl (82. Aleksander Stawiarz), Jesus Imaz (84. Karol Struski), Ognjen Mudrinski (55' Bartosz Bida).

FC Viitorul Konstanca (wyjściowy skład): Catalin Cabuz - Damien Dussaut, Bradley de Nooijer, Rivaldinho, Gabriel Iancu, Bogdan Tiru, Andrei Ciobanu, Cosmin Birnoi, Virgil Ghita, Jacques Zoua, Malcom Edjouma.