14 02.20 12:49
Nowszy wpis Starszy wpis

Borysiuk: Musimy gonić rywali

Jestem tu po to, by służyć doświadczeniem zarówno dla zawodników młodszych, jak i zagranicznych. To bardzo ważny rok dla Jagiellonii, która obchodzi swoje stulecie istnienia. Nikt sobie nie wyobraża, żeby w tym wyjątkowym okresie być w tym miejscu, w którym obecnie się znajdujemy - mówi Ariel Borysiuk, nowy zawodnik Jagiellonii przed niedzielną potyczką z Koroną Kielce.

Środkowy pomocnik dołączył do Jagi wczoraj. W czwartek odbył pierwszy trening z zespołem. - Jagiellonia to klub, który w ostatnich latach bardzo poszedł do przodu. Jest baza treningowa, być może najlepsza w Polsce, mam bardzo pozytywne pierwsze wrażenia. Rozmowy dotyczące moich przenosin przebiegły bardzo szybko. W poniedziałek wieczorem Jagiellonia skontaktowała się ze mną, a we wtorek już wszystko było uzgodnione. Obie strony były zdeterminowane, żeby ten transfer zrealizować, co też pokazuje, że to był dobry wybór. Teraz wszystko tylko i wyłącznie zależy ode mnie - przekonuje Borysiuk.

Popularny "Borys" jest gotowy do gry w ustawieniach, które zaproponuje trener. - Najlepiej na boisku czuję się jako "szóstka", ale grałem też w różnych systemach, z dwoma, albo trzema zawodnikami w środku. Nie sprawia mi to wielkiej różnicy. Skończę w tym roku 29 lat, więc trochę tego doświadczenia mam. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, zagram w każdej formacji - zapewnia.

Borysiuk opowiada o pierwszych wrażeniach po zajęciach w nowym klubie. - Na razie mogę wypowiedzieć się tylko na temat tego, jak wygląda trening. Jestem po pierwszych zajęciach i podobnie jak Maciek Makuszewski stwierdzam, że wszystko wygląda fajnie, tylko problemem jest mecz. Miałem okazję oglądać spotkanie z Wisłą, dochodziły do mnie głosy i opinie, że w tej drużynie brakuje trochę liderów. Jestem jednak tutaj dopiero drugi dzień, więc nie chciałbym w tym temacie za bardzo wychylać się - zaznacza, ale jednoncześnie stwierdza, że jest gotowy do pomocy nowym kolegom, bo świetnie zna specyfikę naszej ligi.

- Jesteśmy z Maćkiem (Makuszewskim, przyp. red.) doświadczonymi zawodnikami, którzy znają ligę, jej otoczkę i jestem pewny, że możemy wnieść trochę doświadczenia. Obaj jesteśmy mentalnie właściwie przygotowani do gry, bo wiemy, o co i jak się gra w tej bardzo trudnej lidze. W Jadze jest wielu zawodników zagranicznych, którzy muszą zdać sobie sprawę, że w niedzielę spacerku nie będzie. Czas ucieka i musimy gonić rywali. Będziemy służyć doświadczeniem zarówno dla zawodników młodszych, jak i zagranicznych. To bardzo ważny rok dla Jagiellonii, która obchodzi stulecie swojego istnienia. Nikt sobie nie wyobraża, żeby w tym wyjątkowym okresie być w tym miejscu, w którym obecnie się znajdujemy - kończy.