20 02.20 16:43
Nowszy wpis Starszy wpis

Romanczuk: Musimy podejmować ryzyko

Skoro stwarzamy sytuacje bramkowe, nie możemy się załamywać. Wciąż musimy podejmować ryzyko i nie bać się gry w piłkę – mówił Taras Romanczuk, kapitan Jagiellonii przed sobotnim wyjazdem do Warszawy na mecz z Legią.

Pomocnik Żółto-Czerwonych nie załamuje rąk po ostatnich spotkaniach. - Zdajemy sobie sprawę, że wyniki mogły być lepsze, ale tego, co było, już nie zmienimy. Przed nami kolejny rywal, który jest ze znacznie wyższej półki, ale nie możemy się bać. Wiemy już, jak smakują mecze przy Łazienkowskiej. Jeżeli zagramy tak, jak w ostatnim meczu, ale dorzucimy do tego skuteczność, powinno być dobrze. Uważam, że na naszą korzyść może zadziałać to,  że nie będziemy faworytem. W naszej ekstraklasie często bywa tak, że faworyt nie wygrywa.

Taras podkreśla, że Jagiellończycy muszą wierzyć w swoje umiejętności. – Musimy skupić się na sobie i na tym, co przed nami. Przegraliśmy z Wisłą, która obecnie jest dużo lepszym zespołem, niż jesienią. Najważniejsze są głowy. Skoro stwarzamy sytuacje, nie możemy się załamywać. Wciąż musimy podejmować ryzyko i nie bać się grać w piłkę.

Nasz kapitan zaznaczył, że cały zespół Jagi nie mógł odżałować ostatniego remisu z Koroną, ale najważniejsze jest to, co przed nami. - Atmosfera po Koronie nie była dobra, bo przez większość czasu przeważaliśmy. Z drugiej strony mogło być jednak gorzej, bo w końcówce rywale mieli znakomitą sytuację. Musimy się skupić na tym, co przed nami. Mimo wszystko szanujemy też ostatni punkt, bo mogliśmy przegrać mecz, w którym dominowaliśmy. Na pewno kreowane przez nas sytuacje są impulsem do jeszcze cięższej pracy – skwitował.