20 03.20 12:34
Nowszy wpis Starszy wpis

Grali w Jadze: Andrius Skerla

Trudno byłoby wybrać jedno zdanie, którym można opisać bohatera niniejszego tekstu. Patrząc z naszej perspektywy, ludzi związanych z Jagą, tym zdaniem mogłoby być "Strzelec najważniejszego gola w historii Jagiellonii Białystok". Chyba przy nim zostaniemy, niech posłuży za wstęp. Przejdźmy zatem do konkretów. Zapraszamy do lektury kolejnej odsłony cyklu "Grali w Jadze". Tym razem, jak już zapewne zdążyliście się zorientować, o Andriusie Skerli.

Andrius Skerla to urodzony 29 kwietnia 1977 roku w Wilnie były litewski piłkarz, obecnie trener, występujący w trakcie swojej kariery zawodniczej na pozycji środkowego obrońcy. Przygodę z piłką rozpoczynał w akademi bodaj najsilniejszego, a z pewnością najbardziej znanego, klubu piłkarskiego na Litwie, czyli Żalgirisu Wilno. Po przejściu wszystkich szczebli młodzieżowych oraz grze w rezerwach tegoż klubu Skerla został włączony do kadry pierwszego zespołu stołecznej drużyny, w której barwach debiutował w 1995 roku. Warto tu nadmienić, że w momencie przenosin do "jedynki" ekipy ze stolicy Litwy, bohater tego tekstu miał na karku jedynie 18 lat, a praktycznie z miejsca stał się podstawowym piłkarzem wilnian. Jego talent był doceniany nie tylko przez trenerów i działaczy Żalgirisu, ale także przez wysłanników zespołów zagranicznych, którzy regualrnie zapisywali jego nazwisko w swoich notesach. Andrius zainteresowanie swoją osobą oraz dobrą formę regularnie potwierdzał na boisku. Jak powiedzieliśmy, szybko został etatowym członkiem podstawowej "jedenastki", a do tego jednym z najlepszych stoperów w lidze. Łącznie spędził w seniorach Żalgirisu dwa i pół sezonu (1995/1996, 1996/1997 oraz rundę jesienną kampanii 1997/1998), podczas których wystąpił w 54 spotkaniach (dwa gole) i razem z kolegami z wileńskiego zespołu mógł cieszyć się ze zdobycia Pucharu Litwy w 1997 roku. W koszulce wilnian debiutował również w eliminacjach europejskich pucharów, co miało miejsce w sezonie 1996/1997, a był to dwumecz w ramch pierwszej rundy eliminacji Pucharu UEFA z północnoiralndzkim Crusaders F.C. (wygrana 3:2 w dwumeczu). Owe dwa i pół roku buło zatem dla młodego Litwina dobrym przetarciem w seniorskim futbolu. Po tym okresie przyszedł wreszcie czas na pierwszą w jego karierze zmianę otoczenia. Po przemyśleniach Skerla zdecydował się skorzystać z oferty przedstawionej mu przez działaczy jednego z najbardziej utytułowanych holenderskich zespołów, czyli PSV Eindhoven.

Do drużyny z południa Holandii 20-letni wówczas piłkarz dołączył w trakcie zimowego okienka transferowego 1998 roku, dokładnie na początku stycznia. W trakcie pierwszej rundy spędzonej w Eindhoven rozegrał sześć spotkań w lidze, notując nawet jedną asystę, co jest niecodzienne dla środkowego obrońcy. Kolejny sezon, 1998/1999, był dla mierzącego 185 cm gracza o wiele lepszy. O ile podczas wspomnianej wiosennej odsłony kampanii 1997/1998 Skerla w PSV raczej się ogrywał, to w trakcie pierwszego pełnego sezonu w Holandii był podstawowym zawodnikiem swojej drużyny. 17 spotkań w lidze i jedno w pucharze, łącznie 1258 minut spędzonych na boisku. Jego kariera w tamtym momencie zdecydowanie szybowała ku górze. Niestety, jak to bywa w życiu sportowca, plany pokrzyżowała kontuzja, przez którą w sezonie 1999/2000, w którym miał potwierdzić swoją pozycję, zrobić jeszcze jeden krok naprzód, wystąpił w zaledwie dwóch meczach PSV. Warto odnotować, że jego koledzy zdołali w tamtym sezonie sięgnąć po tytuł mistrzó Holandii, ale udział byłego gracza Jagiellonii w tym sukcesie był znikomy. W związku z kontuzją, utratą miejsca w składzie oraz brakiem pozytywnych rokowań dotyczących ewentualnego powrotu do wyjściowej jedenastki (lub chociaż na ławkę rezerwowych) latem 2000 roku doszło do drugiej w trakcie seniorskiej kariery Skerli przeprowadzki. Tym razem reprezentant Litwy stał się bohaterem transakcji na linii PSV - szkockie Dunfermline Athletic FC, stając się piłkarzem drugiej z tych ekip.

W Dunfermline Andrius spędził pełne pięć lat, zostając prawdziwym piłkarskim bohaterem tego położonego niedaleko Morza Północnego miasta. W trakcie swojego pobytu w Szkocji rozegrał 169 spotkań dla "The Pars" w lidze, w których zdobył dwa gole. Nie udało mu się wprawdzie sięgnąc z drużyną po żadne trofeum, ale był jednym z najlepszych obrońców zespołu oraz całej ligi. Warto nadmienić, że w barwach klubu ze wschodniej Szkocji Skerla grał najdłużej podczas swojej kariery seniorskiej. Ponadto, siłą rzeczy, najwięcej rozegranych meczów ma właśnie dla Dunfermline. Nic jednak nie trwa wieczenie, również pobyt Litwina w Szkocji, który dobiegł końca latem 2005 roku, kiedy w ramach transferu definitywnego przeniósł się on do rywalizującego na poziomie rosyjskiej ekstraklasy zespołu Tom Tomsk.

W klubie ze stolicy obwodu Tomskiego nie przebywał już tak długo, bo tylko półtora sezonu. W tym czasie zdołał rozegrać 31 spotkań w Premier Lidze, w których zdołał zdobyć nawet gola. Owe trafienie miało miejsce w spotkaniu domowym meczu 26. kolejki (wygrana 3:0), w którym rywalem zespołu Litwina był Amkar Perm. Mówiliśmy już jednak o tym, że Skerla zdecydował się po zaledwie półtora sezonu opuścić Tomsk mimo tego, że był podstawowym zawodnikiem zespołu. Swoje zrobił m.in. odległość, bowiem z Tomska do jego rodzinnego Wilna było aż ponad 4500 km. Tym samym mamy styczeń 2007 roku, a Andrius po dziewięciu latach wraca do swojej ojczyzny, zasilając szeregi stołecznego zespołu. Nie był to jednak jego Żalgiris, a konkurencyjna Vetra Wilno, w której spędził zaledwie pół roku (runda wiosenna sezon 2006/2007). W tym czasie zdołał 22 razy pojawić się na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej na Litwie oraz cztery razy wystąpić w rozgrywkach Pucharu intertoto. Latem 2007 roku Andrius podjął z kolei kolejną ważną i niezwykle trudną decyzję podczas swojej kariery. Jeszcze raz spróbował grania poza ojczyzną, a tym razem jego wybór padł na polską ligę i zespół Korony Kielce.

Skerla umowę z "Koroniarzami" podpisał na początku sierpnia 2007 roku. Jego transfer był przenosinami definitywnymi. W barwach kieleckiej drużyny reprezentant Litwy debiutował 15 września 2007 roku w kolejce numer siedem sezonu 2007/2008 piłkarskiej Ekstraklasy. Rywalem klubu ze stolicy województwa świetokrzyskiego była... Jagiellonia Białystok. Padł wtedy remis 0:0, a sam zainteresowany spędził na murawie zaledwie minutę. Ogółem, podczas swojego rocznego pobytu w Kielcach, Skerla dla Korony wystąpił w 21 meczach ligowych (dwie bramki) oraz w jednym spotkaniu Pucharu Polski. Dał się poznać jako piłkarz z charakterem, który bardzo ciężko pracuje w defensywie oraz zawsze gra odpowiedzialnie taktycznie. Co tu dużo mówić, dał się poznać jako jeden z najlepszych środkowych defensorów w lidze. Nic zatem dziwnego, że wzroku ku niemu skierowały zamożniejsze od Korony kluby, które chciały pozyskać reprezentanta Litwy. Ostatecznie ta sztuka udała się Jagiellonii, ale o tym może za chwile, a teraz przyjrzyjmy się dokonaniom Skerli w koszulce kadry naszych północnych sąsiadów.

Andrius w seniorskiej reprezentacji Litwy debiutował w wygranym 1:0 meczu towarzyskim z Łotwą, który miał miejsce w lipcu 1997 roku. Ogółem w kadrze Litwy wystąpił 88 razy i jest to bezsprzecznie rekord, jeżeli chodzi o największą liczbę występów w reprezentacji naszych północnych sąsiadów. W kadrze strzelił jednego gola, w meczu z Wyspami Owczymi (wygrana 1:0) w październiku 2006 roku w ramach kwalifikacji Mistrzostw Europy. Nigdy nie wystąpił wraz z kadrą Litwy na imprezie wielkiej rangi jak wspomniane Mistrzostwa Europy czy Mistrzostwa Świata. Był za to wieloletnim tejże kadry kapitanem. Swój ostatni mecz w narodowych barwach zaliczył 11 października 2011 roku. Było to starcie rozgrywane w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy, w którym przeciwnikiem byli Czesi. Spotkanie zakończyło się porażką Litwinów 1:4, a sam Skerla spędził wtedy na boisku 90 minut, mecz zakończył z żółta kartką.

Wróćmy jednak do opowieści o karierze klubowej Andriusa Skerli. Mamy zatem lipiec 2008 roku i kolejną zmianę pracodawcy w wykonaniu Litwina. Tym razem jednak jest to transfer wewnątrz jednej ligi, tej w której akurat 31-letni wówczas piłkarz występuje. W ramach tego ruchu Skerla zamienił Kielce na Białystok, a Koronę na Jagiellonię. Jak się później okazało, była to bardzo dobra decyzja. Dlaczego? Spójrzmy na fakty.
- Trzy i pół sezonu w Białymstoku;
- 110 spotkań dla Jagi, okraszone ośmioma golami i czterema asystami;
- Dwa trofea w żółto-czerwonych barwach, czyli Puchar i Superpuchar Polski;
- Powrót do gry w europejskich pucharach po wieloletniej przerwie;
- Po zakończeniu kariery włączenie do Galerii Sław Jagiellonii oraz dozgonny szacunek i wdzięczność kibiców.

Mało? Wróćmy zatem do początku tekstu. "Strzelec najważniejszego gola w historii Jagiellonii Białystok". 22 maja 2010 roku, godzina 15:30. Stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy. Finał Pucharu Polski, w którym rywalem Jagiellonii zespół Pogoni Szczecin. Na ławce rezerwowych Jagi trener Michał Probierz, a na boisku wielu fantastycznych ofensywnych piłkarzy w koszulce z "jotką" na piersi - Kamil Grosicki, Tomasz Frankowski, Jarosław Lato czy Hermes. Nikt chyba się nie spodziewał, że gola strzeli piłkarz defensywny, czyli Andrius Skerla właśnie. Była 49 minuta gry. Dośrodkowanie wspomnianego Laty, które odnajduje w polu karnym Litwina. Ten oddaje strzał lewą nogą i pokonuje Radosława Janukiewicza. Wśród kibiców Jagi euforia, która była po końcowym gwizdku jeszcze większa, a jej sprawcą był właśnie Skerla. Ten gol dał nam wszystkim wiele radości.

Patrząc na powyższy akapit można podsumować karierę Andriusa w Jadze, jako niezwykle udaną. Co jednak działo się po opuszczeniu przez niego szeregów białostockiej ekipy, do czego doszło w styczniu 2012 roku?

Przez około trzy miesiące pozostawał bez klubu, aż wreszcie w kwietniu 2012 roku podpisał, jak się później okazało, ostatni profesjonalny kontrakt w karierze. Związał się umową z Żalgirisem Wilno, miał wtedy już 35 lat. W klubie, z którego wyruszył na podbój świata spędził niecałe dwa lata. W tym czasie rozegrał w jego barwach 31 ligowych spotkań, w których zdobył trzy gole. Sięgnął także po upragniony tytuł mistrza Litwy, co miało miejsce w 2013 roku. Było to wyjątkowe osiągnięcie, zważywszy na to, że mógł się nim współdzielić z klubem swojego dzieciństwa. Do tego dorzucił jeszcze dwa Puchary Litwy i jeden Superpuchar. Podczas swojego ostatniego etapu kariery występował także z Żalgirisem w europejskich pucharach. Pełnił również funkcję kapitana stołecznej ekipy. Buty na kołku zawiesił w styczniu 2014 roku, w wieku 36 lat. Bardzo szybko po zakończeniu kariery piłkarskiej wziął się za trenowanie. Zaczynał od grup młodzieżowych w Żalgirisie (2014-2017), w międzyczasie pracując z rezerwami wilnian (2015-2016). Był również asystentem kolejnych trenerów pierwszej drużyny, w tym Marka Zuba. Od 2017 roku pracował jako asystent w kadrze Litwy do lat 21, a od lutego ubegłego roku pełni tę samą rolę w pierwszej reprezentacji.

Andrius, jeszcze raz serdecznie dziękujemy za grę w Jadze! To była prawdziwa przyjemność móc oglądać Cię w żółto-czerwonych barwach!